fot. PAP/EPA

Syria: prezydent Asad obiecuje stawić czoło tureckiej ofensywie

Prezydent Syrii Baszszar al-Asad zapowiedział, że stawi czoło ofensywie tureckiej „wszelkimi uzasadnionymi środkami”. W opublikowanym w czwartek oświadczeniu potępił turecką inwazję na kontrolowaną przez Kurdów północno-wschodnią część swego kraju.

„Syria zareaguje na ofensywę we wszystkich jej formach i odeprze ją niezależnie od tego, w jakim rejonie to będzie się działo, i użyje do tego wszystkich dostępnych i uzasadnionych środków” – brzmi oświadczenie zamieszczone w mediach i na portalach społecznościowych.

Baszszar al-Asad dodał, że wojska syryjskie już zareagowały w kilku miejscach na „rażącą inwazję” Turcji, unieszkodliwiając jej agentów i inne osoby, uznane za terrorystów.

Oświadczenie Asada pojawia się dzień po zajęciu przez jego wojska kilku miast na północy Syrii, które kontrolowane są przez Kurdów i z których wycofali się żołnierze amerykańscy. To m.in. Manbidż, Ajn al-Arab (kurd. Kobane), Ar-Rakka i As-Saura.

Wkroczenie syryjskiej armii na północne tereny kraju to efekt niedzielnego porozumienia, jakie zawarli Kurdowie z Baszszar al-Asadem. W ramach tej umowy armia syryjska, wspierana przez siły rosyjskie, ma stawić czoło ofensywie Turcji w północno-wschodniej Syrii, kontrolowanej do tej pory przez siły kurdyjskie.

Czwartek to siódmy dzień ataku Turcji na północno-wschodnią Syrię. Walki od trzech dni koncentrują się wokół miasta Ras al-Ajn, są zabici i ranni. W związku z tym władze kurdyjskie wezwały wszystkie strony konfliktu do utworzenia korytarza „w celu wyniesienia ciał i ewakuacji rannych cywilów”. W oświadczeniu napisano, że „ludzie znaleźli się w pułapce w syryjskim mieście granicznym”, i wezwano do umożliwienia mieszkańcom miasta opuszczenia zagrożonych terenów.

PAP

drukuj