fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Prof. W. Gontarski: Polska nie jest przygotowana do prowadzenia sporów z UE, co wynika ze słabej znajomości prawa unijnego

Z tekstu podpisanego przez ministra ds. Unii Europejskiej, Konrada Szymańskiego, UE dowiaduje się, że Polska nie jest przygotowana do prowadzenia sporów z Brukselą, bo tak kiepsko jest w naszym kraju ze znajomością prawa unijnego – powiedział prof. Waldemar Gontarski, prawnik, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Minister Konrad Szymański powiedział, że „rozporządzenie o ochronie budżetu Unii Europejskiej” mylnie nazywane jest w ustach dramatyzujących polityków opozycji nawet „rozporządzeniem: fundusze za praworządność”.

– Przykro, że z tekstu podpisanego przez Konrada Szymańskiego Unia Europejska dowiaduje się, że Polska nie jest przygotowana do prowadzenia sporów z Brukselą, bo tak kiepsko jest w naszym kraju ze znajomością prawa unijnego. (…) Chodzi tu o to, żebyśmy nauczyli się stosowania prawa i w jego ramach wygrywali swoje sprawy – powiedział prof. Waldemar Gontarski.

Prawnik wskazał m.in., że „powinniśmy się byli lepiej przygotować do wysłuchań przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego”.

– Z publicznego wysłuchania wynika, że strona polska nie odróżniała przed Trybunałem w Luksemburgu postępowania prejudycjalnego od skargowego, co jest szkolnym błędem. W wyniku tego w kwietniu TSUE zawiesiło Izbę Dyscyplinarną SN w zakresie działalności dyscyplinarnej – wobec sędziów zawieszono stosowanie przepisów. (…) Izba działa, ale nie dotyczy to postępowań o zawieszeniu immunitetu sędziowskiego. Dzisiaj Komisja Europejska przechodzi do drugiego etapu sprawy, gdzie mamy częściowo zawieszoną Izbę Dyscyplinarną SN, ale nie w zakresie wmawianym nam przez KE. To pokazuje, że trzeba merytorycznie przygotować się na spór – wskazał gość Radia Maryja.

Na pytanie o to, jakie decyzje powinny zapadać w kontekście sporu z Komisją Europejską, prof. Waldemar Gontarski odpowiedział, że „jedynym wyjściem z sytuacji jest jak najszybsze zaskarżenie rozporządzenia do Trybunału i wniesienie o zawieszenie przepisów rozporządzenia”.

– Minister Konrad Szymański twierdzi jednak, że zawiesić można przepisy, gdyby dotyczyły wycinki drzew. Postanowienie z kwietnia ubiegłego roku zawiesiło – w określonym zakresie – działalność Izby Dyscyplinarnej SN. Tam żadnych drzew nie wycięto. Nie musi to być szkoda majątkowa, ale szkoda niemajątkowa w formie naruszenia prawa traktatowego, co skutecznie argumentowała Komisja. Teraz my możemy argumentować w odniesieniu do rozporządzenia. Trzeba nauczyć się prawa unijnego, studiując chociażby postanowienia wydane w sprawach Polski z zeszłego roku – powiedział.

Cała rozmowa z prof. Waldemarem Gontarskim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj