Fot. M. Matuszak

Podatek od depozytu sposobem na kryzys

Rząd Cypru złożył w parlamencie projekt ustawy o jednorazowym podatku od depozytów, wyłączając depozyty do 20 tys. euro. W przypadku depozytów od 20 tys. do 100 tys. euro podatek ma wynieść 6,75 proc., a w przypadku depozytów powyżej 100 tys. euro – 9,9 proc.

Prezes cypryjskiego banku centralnego opowiedział się za wyłączeniem z opodatkowania depozytów do 100 tys. euro. Jednocześnie ostrzegł, że uchwalenie ustawy o tym podatku grozi Cyprowi odpływem co najmniej 10 proc. depozytów w ciągu kilku dni.

Cypryjski fiskus ma uzyskać z opodatkowania depozytów 5,8 miliarda euro. To warunek otrzymania pakietu ratunkowego wysokości 10 miliardów euro, wynegocjowanego w Brukseli z eurogrupą i MFW.

Tymczasem deponenci na Cyprze informacje o wysokości  podatku przyjęli z ogromnym oburzeniem. Nie mieli jednak możliwości wycofania wszystkich pieniędzy z banków, ponieważ wcześniej na kontach profilaktycznie zamrożono im stosowne kwoty.

Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek, zwraca uwagę, że UE po raz kolejny nie wywiązała się ze wcześniejszych ustaleń. To wskazuje także na sytuację w eurostrefie i metodach jej funkcjonowania.

– Na pewno należy współczuć Cypryjczykom. Pocieszające jest to, że wykluczono przynajmniej tych depozytariuszy, którzy mają w bankach poniżej 20 tys. euro. W tym samym momencie trzeba zaznaczyć, iż Unia Europejska złamała reguły gry, które sama ustaliła. Po kryzysie w 2008 r. na terenie strefy euro depozyty bankowe miały być gwarantowane do 100 tys. euro. Jeśli Parlament to uchwali złamane zostaną reguły gry, dlatego że ci co mieszczą się w przedziale od 20 do 100 tys. euro też zapłacą 5,75 proc. od depozytów – powiedział Jerzy Bielewicz.

Proponowane przez UE rozwiązania podatkowe nie uratują Cypru przed bankructwem, co więcej widzimy jak wpada on w spiralę zadłużenia. Jedynym rozwiązaniem w obecnej sytuacji jest wystąpienie ze strefy euro – dodaje  prezes Jerzy Bielewicz.

– Cypr powinien wyjść ze strefy euro i przeprowadzić system kontrolowanej upadłości swoich banków. Inny scenariusz dla Cypru to całkowita utrata suwerenności. To wiąże się z biedą. Depozytariusze, którzy gromadzili tam pieniądze z pewnością nie będą ryzykować żeby drugi raz zabrano część ich pieniędzy. Nie wiem kto w Unii Europejskiej, czy strefie euro wymyślił nowe reguły gry, że można dobierać się do pieniędzy klientów banków, ale te kroki są samobójcze dla strefy euro – dodał Jerzy Bielewicz.                                                                                                                                    

 

Wypowiedź Jerzego Bielewicza


Pobierz Pobierz

RIRM

drukuj