fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. R. Szeremietiew: Syria ma tego pecha, że toczy się tam gra mocarstw

W Syrii jest straszliwy gąszcz różnego rodzaju sprzecznych interesów. Interesów, w które są zaangażowane potęgi – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja prof. Romuald Szeremietiew. Były wiceminister obrony narodowej był pytany o ocenę sytuacji w tym kraju.

Jak podkreślał profesor „Syria ma tego pecha, że stała się terenem, na którym toczy się gra wielkich mocarstw”. Gra ta, zdaniem eksperta, dotyczy nie tylko Federacji Rosyjskiej i Stanów Zjednoczonych.

– Oprócz tego tam jeszcze pojawiają się interesy, bardzo istotne, państwa, które jest mocarstwem regionalnym – Turcji. Na to nakłada się również to, co chciałby osiągnąć Izrael – również potęga lokalna. Wiadomo nieoficjalnie, że Izrael posiada broń atomową. Do tego jeszcze (dochodzi) to, co się dzieje w świecie arabskim. To taka główna oś konfliktu, która tam się pojawia to konflikt między Arabią Saudyjską a Iranem – tłumaczył prof. Szeremietiew.

Gość „Aktualności dnia” przypomniał, że ropa – w której złoża bogata jest Syria – jest dla Zachodu bardzo ważnym surowcem, więc stara się on zachować kontrolę nad jej źródłami.

– Chciałby (Zachód) zagwarantować sobie stały dostęp do tego wszystkiego. Oczywiście to dążenie zderza się z interesami, z pozycją państw, które w tym regionie się znajdują, a które wyzwoliły się z dawnych więzów kolonialnych. Trzeba pamiętać, że Syria była przecież kiedyś kolonią francuską – przypomniał były wiceszef MON i dodał, że „do tego wszystkiego dochodzi Rosja, która próbuje udowodnić swoją pozycję imperialną rozszerzając swoje wpływy”.

Prof. Romuald Szeremietiew zaznaczył także, że „cały czas jesteśmy na granicy wybuchu konfliktu, w którym mogą się zetrzeć bezpośrednio Rosja i Stany Zjednoczone”.

– Co to oznacza dla świata i dla bezpieczeństwa naszego kraju to nie muszę mówić – powiedział gość Radia Maryja.

Całość nagrania z prof. Romualdem Szeremietiewem dostępna jest [tutaj]

RIRM

drukuj