fot. facebook.com/wojewodaCzarnek

[TYLKO U NAS] Prof. P. Czarnek: Tylko silne państwo może sobie poradzić w sytuacji kryzysu. Chyba nikt nie wyobraża sobie, że będziemy mieli wojnę pomiędzy rządem i prezydentem z innego obozu politycznego

Tylko silne państwo może sobie poradzić w sytuacji pandemii koronawirusa, w sytuacji kryzysu gospodarczego ogólnoświatowego. Chyba nikt nie wyobraża sobie, że w tej sytuacji będziemy mieli wojnę na górze pomiędzy prezydentem i rządem z innego obozu politycznego. Muszą być sprawnie działające organy władzy publicznej, które będą działały zgodnie i w jednym kierunku – akcentował prof. Przemysław Czarnek, poseł PiS, w sobotnich „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

5 grudnia 2008 r. za czasów rządów koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego uchwalona została ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zgodnie z tą ustawą premier Mateusz Morawiecki wprowadził stan epidemii w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

Opozycja jednak domaga się wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych, co w praktyce oznaczałoby, że wybory nie mogłyby się odbyć.

– W tej ustawie przewidziane zostały: stan zagrożenia epidemicznego i stan epidemii. Ówcześnie rządzący z PO i PSL-u przewidzieli takie stany i wprowadzili również możliwość ograniczania wolności i praw. To, co teraz widzimy – ograniczenia dotyczące przemieszczania się, dotyczące pobytu w poszczególnych miejscach, ograniczenia w transporcie, wszelkiego rodzaju zgromadzeń – przynosi rezultaty, dlatego że choć liczba zakażonych w Polsce dzisiaj jest poniżej 8 tysięcy (mówimy o czynnych przypadkach), jest oczywiście duża, ale to jest wielokrotnie mniej niż w wielu krajach europejskich i światowych – zwrócił uwagę prof. Przemysław Czarnek.

– Stan epidemii i ograniczenia przestrzegane przez państwo, przez odpowiedzialnych mieszkańców Polski przynoszą efekty. To powoduje, że nie można wprowadzić stanu nadzwyczajnego, bo byłoby to sprzeczne z przepisem art. 228 konstytucji, a zatem nie można w ten sposób przesunąć wyborów. W związku z tym, wybory muszą się odbyć – podkreślił.

Sejm uchwalił ustawę stanowiącą, że wybory prezydenckie 2020 odbędą się w drodze głosowania korespondencyjnego. Teraz zajmuje się nią Senat. Polityk wyjaśnił, że stworzono tę możliwość w odpowiedzi na to, żeby demokracja i państwo funkcjonowały normalnie.

– Wszyscy mają możliwość udziału w wyborach korespondencyjnych, bez tradycyjnego chodzenia do lokali wyborczych, żeby nie rozprzestrzeniać wirusa. Tego opozycja też nie chce. Od dobrych parunastu dni jest ustawa w Senacie. Zamiast ją szybko uchwalić po to, żeby można było przygotować wybory bez pośpiechu i nie przesuwać terminu z 10 na 17 maja, Senat zapowiada trzymanie do samego końca, czyli całe 30 dni wykorzysta po to, żeby był gorzej – mówił poseł PiS.

Zdaniem gościa TV Trwam, w sytuacji kryzysu wywołanego przez koronawirusa opozycja działa na zasadzie celowego szkodzenia państwu.

– W dobie koronawirusa, od samego początku opozycja zachowuje się na zasadzie „im gorzej, tym lepiej” – im gorzej państwo miałoby funkcjonować, im większy byłby kryzys, im więcej byłoby sytuacji, które byłyby negatywne, tym lepiej dla opozycji, bo można by było narzekać na rząd – stwierdził polityk.

Prof. Przemysław Czarnek zaznaczył, że w trudnych czasach kryzysu państwo potrzebuje stabilnej władzy, dlatego konieczne jest, aby prezydent i rząd należeli do tego samego ugrupowania politycznego.

– Tylko silne państwo może sobie poradzić w sytuacji, w jakiej jesteśmy – w sytuacji pandemii koronawirusa, w sytuacji kryzysu gospodarczego ogólnoświatowego. Chyba nikt nie wyobraża sobie, że w tej sytuacji będziemy mieli „wojnę na górze” pomiędzy prezydentem z innego obozu politycznego i rządem z innego obozu politycznego, a taka wojna byłaby, gdyby prezydentem był ktoś z innej opcji politycznej. To będzie oczywiście zależało od wyborców, nie ma co do tego wątpliwości. Patrząc na to, w jakim będziemy położeniu przez kolejne co najmniej kilkanaście miesięcy; patrząc na to, z jakich trudności gospodarczych, społecznych, ekonomicznych, trudności rynku prasy będziemy wychodzić – muszą być sprawnie działające organy władzy publicznej, które będą działały zgodnie i w jednym kierunku – akcentował gość TV Trwam.

 

radiomaryja.pl

drukuj