fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Strajk nauczycieli może potrwać, jeśli ma kontekst polityczny

Jaki kontekst towarzyszy strajkowi nauczycieli? Czy cele są tylko finansowe? Jeśli tak, trzeba je zracjonalizować. A jeśli są polityczne, to strajk może potrwać ze względu na zbliżające się wybory – powiedział w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja politolog prof. Mieczysław Ryba.

W poniedziałek rozpoczął się strajk nauczycieli. NSZZ „Solidarność” podpisała porozumienie ze stroną rządową w przeciwieństwie do innych central związkowych. W tym kontekście wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego zadał pytanie, „jaki temu towarzyszy kontekst?”.

– Czy cele są tylko finansowe? Jeśli tak, trzeba je zracjonalizować. A jeśli są polityczne, to strajk może potrwać ze względu na zbliżające się wybory. Myślę, że chodzi i o jedno, i o drugie. Pamiętajmy, że tak ostry strajk, czyli protest w czasie egzaminów gimnazjalnych, można by było usprawiedliwić tylko w sytuacji wielkiego kryzysu w oświacie. Na czym mógłby polegać? Na masowych zwolnieniach, kompletnym braku dofinansowania szkół, braku jakichkolwiek podwyżek dla nauczycieli w sytuacji, gdy budżet jest stabilny – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Politolog zaznaczył, że protest jest „najbardziej odczuwalny dla uczniów i rodziców. (…) Jest to chyba kwestia polityczna, gdyż zbliżają się eurowybory i później następne głosowanie.

– Tylko naiwny mógłby myśleć, że to wszystko nie jest spięte w jakiś projekt. Argumentacja, która pojawia się wśród nauczycieli jest następująca – skoro rząd ma pieniądze na 500 plus dla wszystkich dzieci, na trzynastą emeryturę, to dlaczego oni mają nie dostać pieniędzy? Przecież to jest skandal, bo tamtym się daje, a nam nie. To nie jest argumentacja zasadna. Pamiętajmy o tym, że 500 plus dotyczy też nauczycieli, bo oni w przytłaczającej większości są rodzicami. Nie jest tak, że ten program ich omija. Emerytura plus – niektórzy nauczyciele niedługo idą na emeryturę, inni trochę później, ale to również ich dotyczy. Nauczyciele nie są wyłączeni z programów społecznych. W związku czym twierdzenie, że dajemy emerytom i na dzieci, a na nauczycieli nie, jest argumentem nieprawdziwym, bo to też ich obejmuje – zaznaczył gość Radia Maryja.

Dla wielu nauczycieli to kwestia walki o podwyżkę. W pełni zgadzam się z tą argumentacją, która mówi, że nauczycielski zawód jest wyjątkowy ze względu na to, że buduje nie tylko kwestie wiedzy, ale również postawy młodego pokolenia i to jest wyjątkowa sytuacja – mówił politolog.

– Natomiast każde żądanie musi mieć w sobie racjonalność, czyli pytanie brzmi, czy ta forma protestu jest adekwatna do dyskusji, którą toczymy. To jest główny problem. (…) Nie jest też tak, że opinia rodzicielska staje całkowicie po stronie nauczycieli. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że ludzie mają krytyczną opinię na ten temat – wskazał wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Cała rozmowa z prof. Mieczysławem Rybą dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj