Apel o podwyżki dla nauczycieli

W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu, który wprowadziłby podwyżki dla nauczycieli. Autorem dokumentu jest Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) podkreśla, że podwyżki dla nauczycieli są konieczne.

– Od 1 stycznia 2022 r. znaczna część nauczycieli w Polsce otrzymuje dodatek wyrównawczy, bo ich pensja jest niższa od wynagrodzenia minimalnego – tłumaczy Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Przez to – jak przekonuje Sławomir Broniarz – coraz więcej nauczycieli rozważa zmianę pracy, co będzie wiązało się z brakami kadrowymi. Dlatego powstała ustawa „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”.

– W rzeczywistości powinna ona brzmieć „ustawa ratunkowa dla polskiej edukacji i dla polskiej oświaty” – ocenia prezes ZNP.

Projekt Związku Nauczycielstwa Polskiego przewiduje, że średnie wynagrodzenie nauczycieli nie będzie ustalane w oparciu o kwotę bazową, określaną corocznie w ustawie budżetowej. Jego wysokość miałaby być uzależniona od wysokości przeciętego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.  Takim propozycjom wtóruje opozycja.

– Całym sercem jestem dzisiaj z nauczycielami i nauczycielkami. Podczas głosowań podniosę za tą ustawą obie ręce – zapewnia Franciszek Starczewski, poseł KO.

– Podziwiam Państwa odwagę. Widzicie te puste ławy posłów PiS-u, którzy dziś  zgotowali czarną środę polskiej edukacji – mówi Krystyna Skowrońska, poseł KO.

Odmiennym głosem mówi Dobromir Sośnierz z Konfederacji.

– Wy wszyscy już rządziliście. Co was powstrzymywało wtedy, żeby wdrażać taki dobry pomysł, czyli 120 proc. średniej? Teraz jest to tak oczywiste. Oburzacie się, że ktoś tego nie chce wprowadzić albo ma wątpliwości – podkreśla Dobromir Sośnierz.

Rzeczywistość jest zupełnie inna, niż przedstawia to opozycja – mówi Dariusz Piontkowski, wiceminister edukacji i nauki.

– Gdy rządziliście przez 8 lat, to były okresy, kiedy w ogóle nie było podwyżek. Przypomnę, że pomiędzy rokiem 2012 a 2015, kiedy skończyły się wasze rządy, wynagrodzenia nauczycieli pozostawały na tym samym poziomie – przypomina wiceminister edukacji i nauki.

Prof. Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki, podkreśla, że resort chciał podnieść wynagrodzenie zasadnicze dla pedagogów wchodzących do zawodu z poziomu 2940 zł  do blisko 4100 zł.

– To byłaby radykalna podwyżka wynagrodzenia dla nauczycieli wchodzących do zawodu. Dla tych, którzy dzisiaj kończą studia i myślą o tym, żeby zostać nauczycielami. Jednak związki zawodowe nie zajmują się przyszłością szkolnictwa, tylko obroną interesów swoich grup. Powiedzieliśmy to wyraźnie wszystkim związkom zawodowym i dlatego nie będziemy się na nich oglądać – tłumaczy min. Przemysław Czarnek.

Niemniej jednak, jak zaznaczył szef resortu edukacji, nauczyciele w tym roku będą zarabiać więcej.

– Związki zawodowe zabetonowały się na swoich pozycjach, jak to mają w zwyczaju, dlatego nie będzie aż tak dobrze, jak chcieliśmy, ale na pewno w tym roku będą podwyżki – zapewnia prof. Przemysław Czarnek.

Na ten cel w rezerwie oświatowej znajdują się 3 mld złotych.

 

TV Trwam News

drukuj