fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba przed wyborami: Jeśli będziemy się kierować tylko emocjami, a nie rozumem (…) to wtedy bardzo łatwo nami manipulować

Jesteśmy w ciągu pokoleń, jest to jakiś moment przełomowy w naszym dziejowym rozwoju i od naszej decyzji, poprzez zwykłe oddanie głosu, zależeć może rozwój naszego państwa na wiele lat – podkreślił prof. Mieczysław Ryba w poniedziałkowych „Rozmowach Niedokończonych” na antenie Radia Maryja.

Jak mówił wykładowca KUL-u, podjęcie dobrej decyzji musi być racjonalne, czyli opierać się na rozumie i logicznym myśleniu, nie zaś na emocjach.

– Żeby być realistą, inteligentem (nie chodzi o wykształcenie, chodzi o posługiwanie się rozumem), trzeba sobie zadać parę pytań. Takich fundamentalnych, jeśli bierzemy pod uwagę, jaką decyzję podjąć. Od najprostszych: czy przez pięć ostatnich lat zmieniło się coś na lepsze lub na gorsze w moim życiu. I proszę zwrócić uwagę, że nie ma praktycznie rodziny w Polsce, której by się z jakichś powodów nie poprawiło. Każdy coś zyskał. Obecnie widzimy takich ludzi, którzy nawet teraz, kiedy tarcza antykryzysowa zadziałała, mogli zatrzymać swoich pracowników, nie zwalniać nikogo, dostali dosyć dużą pomoc i nagle mówią: „Mamy dość!”. Ale czego „mamy dość”? Co takiego się wydarzyło, że „mamy dość”? Irracjonalne „mamy dość”, spowodowane różnorakim hejtem obecnym w mediach, który jest sączony przez wiele, wiele lat prowadzi do takich nie racjonalnych, ale emocjonalnych reakcji – zaznaczył prezes lubelskiego KIK-u.

Jako przykład takiej nienawistnej narracji prowadzonej przez media wykładowca akademicki podał niedawną okładkę tabloidu „Fakt”, na którym widnieje zdjęcie głowy państwa zestawione z drastycznym opisem  seksualnego molestowania nieletniej. Nawiązywać to miało do sprawy ostatniego głośnego prezydenckiego ułaskawienia.

– Proszę zwrócić uwagę, do jakiego stopnia to wszystko doszło, kiedy na łamach „Faktu” pojawiło się zdjęcie pana prezydenta Andrzeja Dudy wprost sklejone ze zbrodnią pedofilii, jakby wręcz on był za to odpowiedzialny. Nikogo nie można w ten sposób obrażać, poniżać czy niszczyć, a co dopiero głowę państwa. Mamy do czynienia ze starciem świata rzeczywistego ze światem wirtualnym – zwrócił uwagę.

Prof. Mieczysław Ryba zwrócił uwagę na bardzo ważny wątek odpowiedzialności – jak bowiem wskazał, nasze decyzje, szczególnie te błędne, mogą wpływać na los przyszłych pokoleń.

Proszę zwrócić uwagę, że my jesteśmy w ciągu pokoleń, jest to jakiś moment przełomowy w naszym dziejowym rozwoju i od naszej decyzji, poprzez zwykłe oddanie głosu zależeć może rozwój naszego państwa na wiele lat. To trochę tak, jak z pokoleniami – możemy mówić o pokoleniu XVIII wieku, które gdzieś tam wpisało się w targowicę i mówimy, jaki to potworny błąd albo jak później ta decyzja bardzo ciążyła na kolejnych pokoleniach, co zauważamy w literaturze, chociażby u Mickiewicza. Targowica jest obecna też w naszej polityce jako pewne przekleństwo. To wszystko ma znaczenie nie tylko w takiej krótkiej perspektywie (chociaż ona też jest istotna), ale również w perspektywie dziejowej. Trzeba pamiętać, jaka ciąży na nas odpowiedzialność. To jest po prostu ciągłość, nie ma tak, że my tylko decydujemy egoistycznie o sobie, albo chcemy się wyładować emocjonalnie, dlatego że coś nam estetycznie nie pasuje, tylko bierzemy pełną odpowiedzialność – tłumaczył wykładowca KUL-u.

Historyk zaznaczył, co w obecnych czasach oznacza należeć do inteligencji.

– To nie jest tak, że inteligencja to ci, którzy osiągnęli jakieś stopnie naukowe. Inteligentni ludzie to ci, którzy czytają rzeczywistość i potrafią wyciągnąć z tego wnioski – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Zwrócił także uwagę na niebezpieczeństwo płynące z podejmowania decyzji wyłącznie pod wpływem emocji.

– W każdej naszej decyzji, jeśli będziemy się kierować tylko emocjami, a nie rozumem (…), to wtedy bardzo łatwo nami manipulować – stwierdził.

Wpływ na podejmowanie decyzji ma także kategoria prawdy obiektywnej. Jeśli jej brak, skutkuje to właśnie podejściem wyłącznie emocjonalnym, a więc mocno spłyconym, pozbawionym refleksji nad dalekosiężnymi konsekwencjami danego wyboru.

– Jeśli nie ma kategorii prawdy w użyciu, zostają nam tylko emocje, życie chwilą. Tą totalną emocją, która miałaby skłonić ludzi do głosowania na Rafała Trzaskowskiego jest nie tylko pozytywne odczucie, że jest on przystojny, przynajmniej jak niektórzy twierdzą, czy że nosi dobre garnitury, albo że jest z Warszawy, ale negatywne uczucia, wzbudzona niechęć do konkurenta. Jakbyśmy się zapytali, co takiego złego Andrzej Duda zrobił tym ludziom, to nikt nie byłby w stanie podać racjonalnego argumentu, bo każdy coś dostał. Natomiast nagle wzbudza się taka nienawiść, jakby rzeczywiście kogoś albo całe nasze społeczeństwo, spotkała jakaś krzywda. To jest sytuacja po prostu wirtualna, wykreowana i pielęgnowana w sposób stały – ocenił gość „Rozmów Niedokończonych”.

Całą rozmowę z prof. Mieczysławem Rybą można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj