fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Poparcie dla PiS jest opłacalne z punktu widzenia Donalda Trumpa

Poparcie dla PiS – delikatne, pośrednie, ale jednak – jest z punktu widzenia prezydenta USA opłacalne, bo Platforma jest definiowana jako opcja proniemiecka. Wystarczy spojrzeć na Donalda Tuska i jego karierę europejską, którą zdecydowanie zawdzięcza poparciu Angeli Merkel. Powrót tamtego układu władzy w Polsce niespecjalnie musiałby się kalkulować takiemu amerykańskiemu politykowi, jakim jest Donald Trump – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Pałac Prezydencki potwierdza aktualność zaproszenia dla prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa na 1 września do Polski – w 80. rocznicę II wojny światowej. W opinii publicznej pojawiają się informacje, że wizyta przywódcy USA miałaby się wiązać z zapowiedzią przez niego wzmocnienia obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz ewentualne zniesienia wiz dla Polaków.

– Opozycja stara się lansować przekonanie, jakoby Polska była izolowana na arenie międzynarodowej, jakoby i UE, i Izrael, a pośrednio także Stany Zjednoczone, atakowały politykę Warszawy. Ta propaganda w lekko pokomunistycznym zakompleksionym społeczeństwie mogłaby wywołać stosowne reakcje wyborcze (…). Rok 1939 to rok, kiedy walczyliśmy z agresją niemiecką i sowiecką. Jest to rok, kiedy alianci nas zostawili samym sobie, więc gdyby Donald Trump rzeczywiście przyjechał i ogłosił, że nie zostawiają nas Amerykanie samym sobie, tylko byłaby decyzja o relokacji wojsk, to na pewno byłoby to wydarzenie znaczące w sensie wyborczym. Jeśli chodzi o wizy, to od lat jest to upokarzająca dla Polaków sprawa. Gdyby rzeczywiście udało się je znieść, to dla wielu byłby to – przynajmniej wizerunkowy – sukces rządu w relacjach z Amerykanami – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

Czy Donald Trump chciałby taki gest wykonać? Czy z jego punktu widzenia jest to istotne? – pytał gość Radia Maryja.

– Pamiętajmy, że Amerykanie widzą, jak mocno dzisiaj muszą się napinać w relacjach z Rosją i Niemcami, że ich oprotestowanie Nord Stream nic nie daje, że Niemcy prą do porozumienia z Rosją. To jest niekorzystne nie tylko dla Polski, ale w szerszej perspektywie i dla Amerykanów, którzy chcieliby sprzedawać swój gaz po świecie. Poparcie dla PiS – delikatne, pośrednie, ale jednak – jest z punktu widzenia Trumpa opłacalne, bo Platforma jest definiowana jako opcja proniemiecka. Wystarczy spojrzeć na Donalda Tuska i jego karierę europejską, którą zdecydowanie zawdzięcza poparciu Angeli Merkel. Powrót tamtego układu władzy w Polsce niespecjalnie musiałby się kalkulować takiemu amerykańskiemu politykowi, jakim jest Donald Trump – tłumaczył politolog.

Prof. Mieczysław Ryba ocenił, iż zapewnienie bezpieczeństwa Polakom przez prezydenta USA opłacałoby się i rządowi polskiemu, i rządowi amerykańskiemu.

– Nie wykluczałbym, że mogłoby się to dokonać właśnie 1 września – w bardzo symboliczną datę, jeżeli bierzemy pod uwagę najnowszą historię Polski i zarazem historię świata – powiedział historyk.

Cała rozmowa z prof. Mieczysławem Rybą dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj