fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Paradoksem jest, że Łukaszenka, pomimo antydemokratycznych działań, stanowi problem dla Kremla – jest minimalnym buforem, który powoduje, że nie mamy państwa rosyjskiego na 100 czy 200 km od Warszawy

Paradoksem jest to, że Łukaszenka, pomimo swoich antydemokratycznych działań, stanowi pewien problem dla Kremla – jest minimalnym buforem, który powoduje, że nie mamy państwa rosyjskiego na 100 czy 200 kilometrów od Warszawy – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog i wykładowca akademicki, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Prof. Mieczysław Ryba zwrócił uwagę na wątpliwy wymiar sprawiedliwości w kontekście wyborów na Białorusi.

– Moim zdaniem wybory na Białorusi nie były sprawiedliwe i takie nigdy nie były. Tam jest inny system. Proszę zwrócić uwagę, że tuż za granicą mamy do czynienia z zupełnie inną rzeczywistością. Jeśli narzekamy na to, jak u nas prawa obywatelskie są przestrzegane – a niektórzy tu popadają w histerię i jeżdżą do Brukseli – tak niech się przyjrzą, co się dzieje właśnie w tej przestrzeni, która jest w oddziaływaniu moskiewskim – wskazał gość Radia Maryja.

Problemem na Białorusi jest mocno utarty układ władzy.

 – Cała ta struktura państwowa jest tak zdefiniowana, skonstruowana, ażeby nie mniej, nie więcej powielała ten układ władzy, więc wybory musiały się potoczyć według scenariusza. To wszystko jest związane z prześladowaniami opozycji. Należy się domagać poszanowania praw ludzkich. Myślę, że Łukaszenka liczy się z tym naporem zewnętrznym, jednak prowadzi grę nakierowaną nie tylko na Moskwę, ale szuka różnych kontaktów zewnętrznych na Zachodzie, żeby zachować względną swoją niezależność – mówił politolog.

Problem jest, kiedy mówimy o układzie politycznym – kontynuował historyk.

– Obawa jest o to, czy jest alternatywa strukturalna dla Łukaszenki na Białorusi, czy to jest tylko spontaniczny ruch. Spontaniczny ruch dobrze wygląda w telewizji, natomiast jeśli mówimy o alternatywie politycznej, to sam chaos, gdyby tam doszło do jakiejś wojny domowej przy zupełnym braku zainteresowania – bo tak to trzeba czytać – Unia Europejska wyda pewne oświadczenia, ale na Białorusi się nie zaangażuje, tak ażeby wypychać stamtąd wpływy rosyjskie. Im większy chaos, tym Putin będzie coraz bardziej przygarniał Białoruś i likwidował wszelkie zręby suwerenności państwowej. Paradoksem jest to, że Łukaszenka, pomimo swoich antydemokratycznych działań, stanowi pewien problem dla Kremla i jest minimalnym buforem, który powoduje, że my nie mamy państwa rosyjskiego na 100 czy 200 kilometrów od Warszawy – podsumował gość „Aktualności dnia”.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem prof. Mieczysława Ryby można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj