fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Ktoś, kto działa w sposób zagrażający interesom Polski, nigdy nie powinien być wybrany na jej przedstawiciela na arenie międzynarodowej

To, jakich mamy europosłów oraz jak wygląda nasza scena polityczna, to właśnie ilustruje sytuacja z Nord Stream 2. Mamy strategiczny przekop, kluczowy dla Zalewu Wiślanego, uniezależniający Elbląg i inne porty od Rosji, i nagle interweniuje ktoś, kiedy inwestycja jest w pełnym rozkwicie. (…)  Ktoś, kto działa w sposób zagrażający interesom Polski, nigdy nie powinien być wybrany na jej przedstawiciela na arenie międzynarodowej – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk i wykładowca KUL i WSKSiM, w czwartkowym programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam. 

Europoseł Róża Thun podjęła rozmowy z unijnym komisarzem ds. środowiska. Sprawa może trafić do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

– Wyobraźmy sobie niemieckich europosłów, którzy w trakcie budowy Nord Stream 1 i Nord Stream 2 latają po komisarzach europejskich i składają pisma, aby komisja interweniowała i blokowała strategiczny projekt energetyczny. Notabene, ten projekt bardzo zagraża Morzu Bałtyckiemu, gdyby tam doszło do wycieku albo katastrofy, to aż trudno sobie wyobrazić, co mogłoby się stać. (…) To, jakich mamy europosłów oraz jak wygląda nasza scena polityczna, to jest właśnie sytuacja z Nord Stream 2. Mamy strategiczny przekop, kluczowy dla Zalewu Wiślanego, uniezależniający Elbląg i inne porty od Rosji i nagle interweniuje ktoś, kiedy inwestycja jest w pełnym rozkwicie. (…)  Ktoś, kto działa w sposób zagrażający interesom Polski, nigdy nie powinien być wybrany na jej przedstawiciela na arenie międzynarodowej – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

Rzeczywistość w Parlamencie Europejskim jest zadziwiająca. Powraca temat praworządności, a za kilka dni ma być podjęty problem tzw. stref wolnych od LGBT w Polsce.

– Powinniśmy wiedzieć, że nie chodzi o strefy wolne od LGBT, ale obronę przed ideologią LGBT. Podejmowane działania świadczą, że żyjemy w świecie totalnej wojny. Dawniej tego typu zachowania były nazywane po prostu zdradą. Wszystkim Polakom obrzydły debaty o praworządności w Polsce. (…) Takie zachowania nie powinny mieć miejsca. Wstyd, że musimy to komentować – ocenił gość „Polskiego Punktu Widzenia”.

Budowa Nord Stream 2 jest na ukończeniu. Białorusini protestują po sfałszowanych wyborach prezydenckich. Jest jeszcze kwestia otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Politolog zastanawia się, czy te wydarzenia zmuszą Berlin do wycofania się z projektu.

– To wygląda tak, jakby Niemcy, przy oporze USA i nakładanych na firmy budujące Nord Stream 2 sankcjach, próbowały się powstrzymać przed budową gazociągu. (…) Nord Stream 2 był czytany jako projekt niemiecki. Cały szereg biznesów niemieckich wspiera tę inwestycję. Niemcy mieli nadzieję, że stworzą wielki hub gazowy, a Niemcy mieli być dystrybutorem na Europę gazu rosyjskiego. Okazuje się, że ten projekt zaczyna przynosić straty. Gaz jest coraz tańszy, inwestycja jest dość kosztowna, a sankcje nakładane przez USA pogarszają sprawę. Próba otrucia Aleksieja Nawalnego może być powodem, aby Niemcy powstrzymały się przed końcem inwestycji. Do tej pory mówiono, że Nord Stream 2 jest inwestycją czysto biznesową, a okazuje się, że jest to bardzo polityczny projekt – wskazał profesor.

Czy uda się doprowadzić do rekonstrukcji rządu?

– Pewnie się uda. Wszystkim się to opłaca. Tylko, jak to będzie wyglądać? Jak to będzie wyglądać jakościowo? Niezwykle ważne są też kwestie ideowe. Niepokojące są też pojawiające się głosy np. ustawa futerkowa. Czy prawica pójdzie drogą prawicową i konserwatywną, czy podejmie się rewolucji, która zawsze źle się kończy? Są to fundamentalne sprawy – mówił prof. Mieczysław Ryba.

radiomaryja.pl

drukuj