fot. PAP/Aleksander Koźmiński

Schetyna nie będzie już głównym rozgrywającym opozycji

W tle afery reprywatyzacyjnej zapadła decyzja, że Grzegorz Schetyna nie będzie już głównym rozgrywającym opozycji – ocenia politolog prof. Mieczysław Ryba. Wczoraj sprawie reprywatyzacji poświęcona była nadzwyczajna sesja Rady Warszawy.

Radni ostatecznie nie zajęli się powołaniem komisji ds. reprywatyzacji o co postulowała prezydent stolicy. Hanna Gronkiewicz-Waltz zapewniła, że chce wyjaśnienia spraw reprywatyzacyjnych.

Zdaniem Prawa i Sprawiedliwości i aktywistów miejskich, to Gronkiewicz-Waltz ponosi odpowiedzialność za nieprawidłowości i powinna podać się do dymisji.

Prof. Mieczysław Ryba, wykładowca WSKSiM, zwraca uwagę, że cała sprawa ma jeszcze drugie dno.

Problem jest wieloraki, jeśli bierzemy pod uwagę jej osobę, ponieważ Hanna Gronkiewicz-Waltz nie chce ustąpić, stoi za nią Platforma, a atakuje Nowoczesna, co ciekawe też TVN i „Gazeta Wyborcza”. A więc w tle tego wszystkiego zapada decyzja o tym, że partia Grzegorza Schetyny nie będzie już głównym elementem rozdawania kart w opozycji. To jest odpowiedzialność za tę rzeczywistość, która jest niezwykle patologiczna, opiewająca o setki milionów zł, odpowiedzialność polityczna, której nie sposób zdjąć – ocenia prof. Mieczysław Ryba.

W ostatnim czasie kontrowersje wzbudziła sprawa działki w Warszawie obok Pałacu Kultury, pod dawnym adresem Chmielna 70. Miasto zwróciło ją w 2012 r. w prywatne ręce – osób, które nabyły roszczenia od spadkobierców – mimo że wcześniej byłemu współwłaścicielowi nieruchomości przyznano za nią odszkodowanie.

RIRM

drukuj