fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Czerwiec, zamiast być miesiącem Najświętszego Serca Jezusowego, w tradycji państw rewolucyjnych jest miesiącem tęczowym

W czerwcu mieliśmy do czynienia z całą serią akcji w Polsce i za granicą zmierzającą do promocji ideologii gender. Szkoła nie powinna być miejscem ideologizacji czy seksualizacji, ale miejscem edukacji i wychowania. Bierni dorośli to podatne na ideologizację dzieci. Nikt tak bardzo nie ma obowiązku włączenia się w bój o ducha narodu, jak ruchy katolickie, katolicy głęboko zaangażowani w życie Kościoła. Wszelkie tezy, że to jest polityka, że trzeba siedzieć tylko w kruchcie kościelnej czy w zaciszu domowego ogniska, wydają się być tylko i wyłącznie alibi dla pewnego lenistwa duchowego – zauważył prof. Mieczysław Ryba w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

W ubiegłym tygodniu w Luksemburgu odbyło się posiedzenie unijnej Rady do Spraw Ogólnych. Organ przeprowadził wysłuchania w ramach procedury dotyczącej praworządności w Polsce i unijnych wartości na Węgrzech. [czytaj więcej] Jednocześnie włoski senat forsuje prawo, które ma karać więzieniem za tzw. czyn homofobiczny, a także nakazywać szkołom wzięcie udziału w ogólnokrajowym dniu walki z homofobią. [więcej]

– W czerwcu niestety mieliśmy do czynienia z całą serią akcji w Polsce i za granicą zmierzającą do promocji ideologii gender. To się oczywiście dzieje pod tęczową flagą. Wiele ambasad krajów zachodnich u nas taką flagę wywiesza. Przedstawiciel ambasady amerykańskiej wypowiadał się wręcz w sposób jednoznaczny w tej materii, promując ideę na gruncie Polski. Gdy popatrzymy, co robi Parlament Europejski czy Komisja Europejska, chcąc wykonywać nowe rezolucje, zaczynamy zastanawiać się, co dzieje się z zachodnim światem – zwracał uwagę prof. Mieczysław Ryba.

W węgierskich szkołach nie będzie można promować homoseksualizmu oraz transseksualizmu. Tamtejszy parlament przyjął rządowy projekt ustawy w tej sprawie. [czytaj więcej]

https://twitter.com/OrbanPl/status/1405041951057973248

Nowe przepisy spotkały się z falą krytyki państw zachodnich. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, nazywa ustawę haniebną i  grozi krokami prawnymi. [zobacz więcej]

– Nie chodzi o prześladowanie czy kwestie wolnościowe, chodzi o promowanie, to znaczy, co promujemy jako pewien wyznacznik porządku natury, etyki, tradycji. Węgry postanowiły iść tradycją klasycznie europejską – chrześcijańską, a Komisja Europejska rewolucyjną, podobnie jak Parlament Europejski. Czerwiec, zamiast być miesiącem Najświętszego Serca Jezusowego, pięknym miesiącem w tradycji Kościoła katolickiego, w tradycji państw rewolucyjnych jest miesiącem tęczowym, tzw. miesiącem dumy gejowskiej. Sytuacja z roku na rok staje się coraz bardziej napięta. Wszyscy, którzy opierają się tej ideologii i naporowi, są piętnowani. M.in. zaatakowany został prof. Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki, właśnie za to, że nie chce w polskiej szkole żadnej ideologii. [więcej] Szkoła nie powinna być miejscem ideologizacji czy seksualizacji, ale miejscem edukacji i wychowania – podkreślał autor felietonu.

Zdaniem prof. Mieczysława Ryby w walkę z przemycaną do szkół ideologią gender powinni zaangażować się nie tylko rodzice, ale także wszelkie ruchy i organizacje katolickie.

– Można przyjąć w tej sprawie postawę bierną, czyli taką, jakiej oczekują od nas rewolucjoniści. Bierni dorośli to podatne na ideologizację dzieci. Jeśli nie uzbroimy dzieci w narzędzia antymanipulacyjne, rozeznania, co jest dobre, a co złe; co stanowi podstawę zdrowej rodziny i na czym polegają fundamentalne relacje małżeńskie między kobietą a mężczyzną; jeśli to wszystko zaniedbamy i powiemy, że nie ma żadnej ideologii, tylko mamy do czynienia z ludźmi, którzy mają różne preferencje seksualne, to ideologia nas po prostu zniszczy. Nikt tak bardzo nie ma obowiązku włączenia się w bój o ducha narodu, jak ruchy katolickie, katolicy głęboko zaangażowani w życie Kościoła. Wszelkie tezy, że to jest polityka, że trzeba siedzieć tylko w kruchcie kościelnej czy w zaciszu domowego ogniska, wydają się być tylko i wyłącznie alibi dla pewnego lenistwa duchowego. Temu trzeba się przeciwstawić ze względu na dobro naszych dzieci – akcentował politolog.

radiomaryja.pl

drukuj