fot. PAP/EPA

Nie ustają ataki na Polskę i Węgry

W Luksemburgu odbyło się posiedzenie unijnej Rady do Spraw Ogólnych. Organ przeprowadził wysłuchania w ramach procedury dotyczącej praworządności w Polsce i unijnych wartości na Węgrzech.

Kolejne wysłuchanie Polski i Węgier w ramach procedury traktatu unijnego odbyło się dziś w Luksemburgu.

 – Musimy kontynuować tę procedurę, ponieważ nadal widzimy problemy systemowe w obu krajach: na Węgrzech i w Polsce – mówiła Věra Jourová, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej.

Tuż po wysłuchaniu minister do spraw Unii Europejskiej Konrad Szymański powiedział, że debata na temat Polski nie miała żadnej istotnej wartości dodanej.

 „Debata dotycząca Polski dotyczyła spraw, które są podnoszone przez Komisję Europejską przez niemal 5 lat. Dlatego nie miała żadnej istotnej wartości dodanej. Szczególnie, że znaczna część tych spraw jest przedmiotem postępowań przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Jak widać, procedurę art. 7 było bardzo łatwo rozpocząć, dziś nikt nie ma jednak pomysłu, jak ją zakończyć” – zwrócił uwagę Konrad Szymański.

 Jak ocenił europoseł Prawa i Sprawiedliwości Bogdan Rzońca, debata na temat praworządności w Polsce to próba stworzenia wrażenia, że źle działa polski system sprawiedliwości.

 – Wszystko, co dzieje się wokół systemu praworządności w Polsce ma charakter bardzo polityczny. Jest to „zapotrzebowanie”, jakie przygotowują w Brukseli posłowie opozycji politycznej z Polski, którzy szukają bata na Polskę i chcą powiązania praworządności z wydatkowaniem środków unijnych – podkreślił polityk. 

 Na dzisiejszym posiedzeniu poruszono również temat unijnych wartości na Węgrzech. Ostatnio Węgry są krytykowane za przyjętą ustawę o ochronie dzieci. Węgierska ustawa ma zagwarantować, że wychowanie dziecka związane z orientacją seksualną będzie prawem i obowiązkiem wyłącznie rodziców. Ustawa nie jest wymierzona w żadną społeczność na Węgrzech – mówił szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó.

– Ta ustawa bardzo wyraźnie mówi, że dzieci muszą być chronione, a przestępstwa pedofilskie muszą być karane w bardzo poważny sposób – zaznaczył.

 Komisja Europejska poinformowała, że analizuje węgierską ustawę i chce ocenić, czy narusza przepisy unijne. W przyjętej ustawie zapisano m.in., że szkolne zajęcia podejmujące kwestie seksualności nie mogą propagować zmiany płci ani homoseksualizmu.

 – W węgierskim parlamencie zagłosowało za nią prawie 100 proc. posłów. Należy to uszanować. Jest to kompetencja krajowa i nie powinna być ona kwestionowana – powiedział Péter Szijjártó.

 Ponadto państwo ma chronić prawo dziecka do zachowania tożsamości odpowiadającej płci w chwili urodzenia. W ustawie zakazano też udostępniania treści pornograficznych osobom poniżej 18. roku życia.

 TV Trwam News

drukuj