fot. piotrowski.org.pl

[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Jeżeli Donald Tusk powróci do polskiej polityki, to nie z własnej woli, a na polecenia osób z zagranicy

Jeśli pan Donald Tusk powróciłby do polityki krajowej, to nie z własnej woli, a przynajmniej na sugestie, zachęty czy polecenia osób z zagranicy, które wysuwały go na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej – mówił prof. Mirosław Piotrowski, poseł do PE, podczas sobotnich „Aktualności dnia” w Radiu Maryja. Polityk wskazał też, że spotkanie na linii Kaczyński-Salvini to zasłona dymna dla prawicowego elektoratu PiS.

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz w wywiadzie dla magazynu „Polska Times” powiedział, że Donald Tusk nie jest przedstawicielem Polski w Radzie Europejskiej, ale reprezentantem Niemiec. [czytaj więcej

– Wielokrotnie mówiłem, że Donald Tusk został desygnowany na to stanowisko przez Angelę Merkel (…). Pan minister Czaputowicz tylko powtórzył to po mnie, to cieszy, że słucha Radia Maryja. Oczywiście, gdy wypowiada takie słowa wysoki urzędnik, jakim jest minister spraw zagranicznych, to nabierają one nowego rezonansu i ponownie odżywają – tak też w tej chwili się stało. Jest to prawda oczywista: rząd polski miał swojego kandydata – był nim dr Jacek Sariusz-Wolski, poseł do PE z ogromnym doświadczeniem, ale pani kanclerz Angela Merkel postawiła na Donalda Tuska – wskazał prof. Mirosław Piotrowski.

Poseł do PE pokreślił, że nie spodziewa się, by Donald Tusk wrócił teraz do polskiej polityki.

– Obecny przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk jest zadowolony ze swojej pozycji. Pomimo tego, że puszcza oko do polityków w Polsce, że może wrócić (…), to tak naprawdę na razie do polskiej polityki nie chce wrócić (…). Osobiście uważam, że jeśli pan Donald Tusk powróciłby do polityki krajowej, to nie z własnej woli, a przynajmniej na sugestie, zachęty czy polecenia osób z zagranicy, które wysuwały go na to stanowisko – mówił.

Gość Radia Maryja odniósł się również do zapowiadanego spotkania miedzy prezesem partii rządzącej w Polsce Jarosławem Kaczyńskim a wicepremierem Włoch Matteo Salvinim.

– Wicepremier Włoch Matteo Salvini prezentuje postawę eurosceptyczną i od wielu miesięcy zabiega o to, aby stworzyć w przyszłym Parlamencie Europejskim bardzo silną frakcję. Niektórzy nazywają ją antyeuropejską, ale moim zdaniem powinna to być frakcja proeuropejska, tylko zdroworozsądkowa. Zabiega o porozumienie z politykami z różnych krajów UE. Głośno było o rozmowach z Viktorem Orbanem. Z jego punktu widzenia dobrze by było pozyskać posłów do PE, którzy zostaną wybrani również w Polsce – ocenił Mirosław Piotrowski.

Natomiast, jeśli idzie o stanowisko szefa polskiej formacji rządzącej Zjednoczonej Prawicy, to uważam, że stosuje tu zasłonę dymną – zaznaczył europoseł.

– Przez minimum ostatni rok premier Polski i minister spraw zagranicznych robili umizgi, oczywiście nie bez zgody prezesa PiS, do Unii Europejskiej. Chcieli porozumienia, twierdzili, że PiS i rząd Polski już nawet nie są proeuropejscy, tylko – jak wyraził się szef Centrum Analiz Strategicznych rządu – prounijni. Są to tzw. kody słowne. W języku unijnym stwierdzenie, że ktoś jest „prounijny” oznacza nie tyle euroentuzjazm – bo to jest proeuropejskość – co eurofanatyzm.  Nie jest też tajemnicą, że jeszcze do niedawna europosłowie Prawa i Sprawiedliwości, ale także wysłannicy z Polski (chociażby marszałek Senatu) przybywali do Brukseli, aby rozmawiać z poczesnymi politykami w PE. Toczyli rozmowy na okoliczność wejścia przyszłej delegacji Prawa i Sprawiedliwości do Europejskiej Partii Ludowej – tam, gdzie są europosłowie CDU/CSU, ci, którzy są desygnowani z ramienia kanclerz Angeli Merkel, a ona z kolei desygnowała Donalda Tuska. Obóz tzw. dobrej zmiany zamierzał zasilić tę największą grupę. Wiem to od europosłów, którzy w tej grupie zasiadają – także Polaków, a są to posłowie PO i PSL. Takie rozmowy już na poważnie się toczyły. Jak przeciekło to do opinii publicznej, to stało się niewygodne dla prawicowego elektoratu PiS. W tej chwili pan prezes tej partii zechce zastosować zasłonę dymną, aby pokazać, że spotyka się również z takimi ludźmi jak Salvini – wskazał Mirosław Piotrowski.

Całość rozmowy z prof. Mirosławem Piotrowskim w audycji „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj

RIRM

drukuj