fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: Dzieje propagandy antykatolickiej są tak długie jak dzieje Kościoła

Już na kartach Ewangelii mamy opis działań propagandowych wymierzonych osobiście przeciw Chrystusowi i jego apostołom – powiedział w czwartkowych „Rozmowach niedokończonych” prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. Odniósł się w ten sposób do narastającej w ostatnim czasie krytyki Kościoła.

W ostatnim czasie nasila się krytyka Kościoła. W przestrzeni publicznej ląduje pod jego adresem coraz więcej oskarżeń. To coś, co było jednak obecne od zawsze, a nigdy Kościoła nie złamało.

– Dzieje propagandy antykatolickiej są tak długie jak dzieje Kościoła. Już na kartach Ewangelii mamy opis działań propagandowych wymierzonych osobiście przeciw Chrystusowi i jego apostołom. Jeżeli obserwujemy teraz różne działania propagandowe, które odwołują się do trudnych spraw, które mają miejsce w Kościele, to służą jako materiał perswazyjny, a nie dążenie do umiłowania prawdy – zaznaczył prof. Grzegorz Kucharczyk.

Propaganda antykatolicka przybiera różne postaci.

– To metoda wyolbrzymiania, czyli bierzemy jeden szczegół i czynimy z tego całe zagadnienie, które ma zilustrować naszą tezę. Jest metoda traktowania pewnej części jako całości, przemilczanie, operowanie skojarzeniami – wyjaśnił profesor.

Zjawisko antykatolickiej propagandy nasiliło się wraz z wynalezieniem druku i postępem reformacji.

– Protestancka reformacja była przełomem. Ładunek propagandowy był niesłychanie większy niż do tej pory. Twórcy docierali też do ogółu obrazami. Operowali zabiegiem, który nazywa się animalizacja, czyli porównania duchownych do zwierząt – podkreślił Grzegorz Kucharczyk.

– Pod tym względem nic się nie zmieniło. Atakowanie obrazem miało miejsce wtedy i ma miejsce teraz, bo to najbardziej zapada w pamięć – dodał.

RIRM

drukuj