fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] P. Jaki: TSUE stał się narzędziem politycznym, narzędziem rozszerzania kompetencji UE. Trzeba traktować tych ludzi jako polityków w togach

W tej chwili TSUE stał się narzędziem politycznym, narzędziem łamania praworządności, prawa i rozszerzania kompetencji Unii Europejskiej. Tak naprawdę trzeba traktować tych ludzi jako polityków w togach. (…) Pod pretekstem niezależności sędziowskiej w tej chwili można zrobić wszystko. Żadne traktaty nie obowiązują, jest automatyczne rozszerzanie kompetencji. Doszliśmy do momentu, w którym demokracja nie ma żadnego znaczenia – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki.

Portal rmf24.pl ustalił, że do połowy lipca Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma ogłosić wyrok ws. systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce.

Od orzeczenia unijnego trybunału będzie zależała przyszłość ustawy dot. reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości z 2017 r. Dokument zakłada m.in. powołanie Izby Dyscyplinarnej SN.

Jeżeli TSUE uzna, że ustawa narusza unijne prawo, wówczas Polska będzie musiała zmienić jej przepisy. W przeciwnym razie Komisja Europejska może wnioskować o karę finansową dla naszego kraju za każdy dzień zwlekania od wykonania wyroku.

W ocenie Patryka Jakiego, obecnie unijny trybunał przekracza swoje kompetencje, więc trudno mówić o apolityczności TSUE.

– W tej chwili TSUE stał się narzędziem politycznym, narzędziem łamania praworządności, prawa i rozszerzania kompetencji Unii Europejskiej. Tak naprawdę trzeba traktować tych ludzi jako polityków w togach. Najlepszy ostatni przykład to pani sędzia z Hiszpanii, która jednym postanowieniem nakazała zamknięcie ogromnej części polskiej energetyki, nie badając nic, nie używając żadnych ekspertyz. Po prostu taki miała kaprys. Jeśli prześledzić dokładnie, kim była ta sędzia, to okazuje się, że w przeszłości wpłacała pieniądze na partię polityczną, która jest dzisiaj częścią formacji Donalda Tuska w Parlamencie Europejskim. To są właśnie takie „niezależne organy”. Pod pretekstem niezależności sędziowskiej w tej chwili można zrobić wszystko. Żadne traktaty nie obowiązują, jest automatyczne rozszerzanie kompetencji. Doszliśmy do momentu, w którym demokracja nie ma żadnego znaczenia – akcentował polityk.

Europoseł Solidarnej Polski zwrócił uwagę, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce to wyłączna kompetencja naszego kraju, co oznacza, że unijne instytucje nie mają prawa ingerować w tę kwestię.

– W traktatach obowiązuje zasada przekazania. To jest taka zasada, że unijne instytucje mogą zajmować się tylko tym obszarem, w stosunku do którego kompetencje przekazało im państwo polskie. Natomiast w sprawie organizacji sądownictwa nigdy nie przekazywało kompetencji. To jest wyłączna kompetencja państwa członkowskiego. System dyscyplinarny należy również do wyłącznej kompetencji państwa członkowskiego – wyjaśnił były wiceminister sprawiedliwości.

Orzeczenia TSUE mogą być wykorzystywane przez unijnych biurokratów, aby pozbawić Polskę środków z funduszy europejskich – powiedział Patryk Jaki.

– Jest to oczywisty sposób zabierania nam pieniędzy, tłamszenia Polski, stawiania na cenzurowanym tylko dlatego, że zwyciężają tutaj formacje, które odwołują się do chrześcijańskich, konserwatywnych wartości, a nie tej oficjalnej, genderowej agendy całej UE. W związku z tym szuka się pretekstów do tego, żeby Polskę postawić do kąta i znaleźć jakiś kij. Musimy edukować społeczeństwo, jaka jest prawdziwa natura dzisiejszej Unii. Im będzie większe przyzwolenie w społeczeństwie na takie interwencje w UE, tym po prostu obiektywnie politykom będzie trudniej – zaznaczył rozmówca Radia Maryja.

W ubiegłym miesiącu rzecznik generalny TSUE stwierdził, że polska ustawa dot. reformy wymiaru sprawiedliwości jest sprzeczna z unijnym prawem. Zazwyczaj unijny trybunał podziela opinię rzecznika generalnego.

RIRM/radiomaryja.pl

drukuj