fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] P. Jaki: D. Tuska kalkulował, że jego dorobek polityczny podczas kampanii prezydenckiej zostałby szybko zweryfikowany

Zjednoczona Prawica doprowadziła do tego – duży wkład przy tym miał resort sprawiedliwości – że w Polsce od czasów rządów Donalda Tuska wzrosło poczucie bezpieczeństwa o prawie 20 punktów procentowych – powiedział w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Patryk Jaki, były wiceminister sprawiedliwości.

Donald Tusk oświadczył w środę, że nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich. W tym kontekście Patryk Jaki wskazał, że „wiele można zarzucić Donaldowi Tuskowi, ale na pewno nie to, że jest osobą niemądrą”.

– Kalkulował, że jego dorobek polityczny podczas kampanii prezydenckiej zostałby szybko zweryfikowany. Zrozumiał, że musielibyśmy dokonać podsumowania tego, w jaki sposób rządziła Platforma Obywatelska, kiedy był premierem. Myślę, że on ma pełną świadomość tego, że byłby to obraz państwa ogarniętego przestępczością, korupcją; Polski, która nic nie może, w której znikają pieniądze, szaleją mafie gospodarcze, mafie VAT-owskie, mafie reprywatyzacyjne i inne grupy przestępcze. Z drugiej strony, miał pełną świadomość tego, że trzeba byłoby zrobić również podsumowanie tego, jak pełni funkcje europejskie i co zrobił dla Polski. (…) Ma świadomość tego, że wtedy odpowiedź byłaby jedna – nic nie zrobił dla Polski. Może dla Niemiec czy innych państw, ale dla Polski nie zrobił nic – zaznaczył polityk.

Były wiceminister sprawiedliwości powiedział, że Donald Tusk boi „się sytuacji, w której kampania wyborcza byłaby zderzeniem jego dorobku jako lidera obozu III RP z obozem Zjednoczonej Prawicy”.

– Zjednoczona Prawica doprowadziła do tego – duży wkład przy tym miał resort sprawiedliwości – że w Polsce od czasów rządów Donalda Tuska wzrosło poczucie bezpieczeństwa o prawie 20 punktów procentowych. Przestępczość spada każdego roku. Areszty się wypełniają. (…) Zjednoczona Prawica przez ostatnie lata rządów udowodniła, że nie tylko bezpieczeństwo jest domeną naszego obozu, ale również skuteczność, jeżeli chodzi o politykę społeczną. Mamy również sukcesy na arenie międzynarodowej. Jesteśmy chociażby dzień po tym, jak USA ogłosiło zniesienie wiz dla Polaków. (…) Donald Tusk miał pełną świadomość tego, że byłoby to takie zderzenie dorobków jednej i drugiej władzy. Sądzę, że właśnie dlatego zdezerterował – wskazał.

Gość Radia Maryja zauważył, że „Platforma Obywatelska nie potrafi nawet porozumieć się w kwestii tego, gdzie jej posłowie mają siedzieć (w Sejmie – red.)”.

– Jaka jest najważniejsza lekcja z tego, co się dzieje? Politycy Platformy sami nie wiedzą, jacy są – niektórzy chcą być po prawicy, niektórzy po lewicy, inni w centrum. Biorąc pod uwagę ostatnie akcje, które organizują politycy PO, usuwając np. polskich bohaterów z przestrzeni publicznej – jak gen. „Nila” w Żyrardowie czy „Łupaszkę” w Białymstoku – to, gdyby był taki kąt nazwany postkomunizmem, to tam byłoby najlepsze miejsce dla Platformy Obywatelskiej – podkreślił europoseł.

Cała rozmowa z Patrykiem Jakim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj