Ukraina chce rozmawiać o „koalicji chętnych”
Prezydent Wołodymyr Zełenski zaprosił europejskich partnerów na Ukrainę, by rozmawiać o rozmieszczeniu sił pokojowych w jego kraju. Tak zwana „koalicja chętnych” chce najpóźniej w ciągu kilku tygodni być gotowa do pilnowania rozejmu. Według prezydenta Francji swoje wojska na Ukrainę wyśle kilka państw.
Po szczycie w Paryżu Francja i Wielka Brytania chcą pchnąć naprzód plan rozmieszczenia europejskich wojsk na Ukrainie. Warunki rozejmu negocjują Amerykanie, prowadzą rozmowy z Moskwą i Kijowem. Nie ma przy tym stole Europy, choć Waszyngton oczekuje od niej, by pilnowała tego, na co ostatecznie zgodzą się Ukraina i Rosja.
– Będziemy gotowi do wprowadzenia w życie porozumienia pokojowego kiedykolwiek, gdy już okaże się, jaki będzie jego dokładny kształt – mówił Keir Starmer, premier Wielkiej Brytanii.
Premier Wielkiej Brytanii wskazał, że budowana z jego udziałem „koalicja chętnych” musi być gotowa do pilnowania pokoju nie w ciągu miesięcy, ale najbliższych dni i tygodni. Prezydent Wołodymyr Zełenski tłumaczył, iż wciąż trzeba ustalić szczegóły. Postawił pytanie, czy siły koalicyjne miałyby pojawić się na Ukrainie już po zawieszeniu broni, czy dopiero wtedy, gdy podpisane zostanie pełne porozumienie pokojowe.
„Potrzebujemy jednego jasnego planu, na który wszyscy się zgodzimy i który zaczniemy wdrażać. Chcemy zaprosić małą grupę waszych przedstawicieli na Ukrainę, aby wspólnie opracować ten plan” – napisał prezydent Ukrainy.
We need one clear plan that we all agree on and start implementing, based on the options and plans that have already been discussed with you and are available to you. We want to invite a small group of your representatives to Ukraine to develop this plan together.
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) March 27, 2025
Prezydent Francji, Emmanuel Macron zapowiedział, że na Ukrainę – w celu kontynuowania rozmów o pokoju – pojedzie niebawem misja francusko-brytyjska. Zespół ma określić, jak w przyszłości mogłaby wyglądać ukraińska armia. Emmanuel Macron w ciągu 3-4 tygodni chce ustalić, jaki będzie udział europejskich sił w pilnowaniu rozejmu. Określił je jako siły reasekuracyjne.
– Zgodziły się na to Wielka Brytania i Francja, chce tego Ukraina, a także zgodziło się na to kilka państw członkowskich, które zasygnalizowały chęć przyłączenia się. Dziś nie ma w tej sprawie jednomyślności, to wiadomo, ale nie potrzebujemy jednomyślności, aby to zrobić – wskazał prezydent Francji.
Premier Donald Tusk, po szczycie w Paryżu, zapowiedział, że Polska jest blisko podpisania z Francją nowego traktatu o bezpieczeństwie, nie chciał ujawniać szczegółów. Dokument może jednak zawierać gwarancje, jakich udzielą sobie oba kraje. Nikt nie oczekuje od Polski, by cokolwiek udowadniała, relacjonował słowa prezydenta E. Macrona. Przekonywał, że rolą Polski jest ochrona granicy wschodniej.
– To znaczy, że pomoc Ukrainie, czyli także wysłanie wojsk na Ukrainę w celu stabilizacji pokoju, pilnowania przerwania ognia, nie może w żaden sposób osłabić możliwości obronnych wschodniej flanki – podkreślił Donald Tusk.
Kroki podejmowane przez Europę raczej zrobią dużego wrażenie na Rosji, bo to Amerykanie są dziś w stanie dać Ukrainie realne gwarancje bezpieczeństwa. Rozmowy „koalicji chętnych” są sygnałem, jaki przywódcy chcą wysłać Europejczykom.
– Spontaniczne działanie, aby pokazać bardziej na potrzeby wewnętrzne, że jesteśmy poważni, iż faktycznie budujemy coś realnego. Jest to rodzaj albo przeczekania Donalda Trumpa, grania na czas – wskazał dr Marek Kawa, amerykanista.
Negocjacje, jakie z Ukrainą i Rosją prowadzą Amerykanie, koncentrują się dziś wokół zawieszenia broni na morzu i w energetyce. W tej sprawie Rosja publicznie zgodziła się na rozejm, ale już łamie złożone deklaracje.
– Mamy dowody. Wszystkie zostaną przygotowane i przekazane Stanom Zjednoczonym, a potem czekamy na reakcję Ameryki, ponieważ powiedzieli nam, że zareagują na naruszenia – oznajmił Wołodymyr Zełenski.
Po szczycie w Paryżu europejscy przywódcy zasygnalizowali, że nie ma mowy o rezygnacji z sankcji wobec Rosji. Zapowiedzieli też dalszą pomoc wojskową dla Ukrainy.
TV Trwam News




