fot. PAP

Premier ma rozmawiać o sytuacji w Kompanii Węglowej

Premier Donald Tusk w przyszłym tygodniu ma rozmawiać z ekspertami o sytuacji w Kompanii Węglowej.  Spółka wstrzyma produkcję na cztery dni. Tłumaczy to spadkiem zapotrzebowania na węgiel.

Premier zapewnia, że węgiel nie może być tylko sloganem w debatach europejskich. Jak powiedział „to musi być także przemyślana aktywność i pomoc państwa po to, żeby skutecznie wykorzystywać krajowe zasoby”.

Jarosław Grzesik, szef górniczej „Solidarności” nie ukrywa zadowolenia, że premier w końcu zainteresował się losem górnictwa. Zwraca jednak uwagę, że zrobił to w momencie gdy związki zawodowe ogłosiły akcję protestacyjną.

– Dopiero wtedy, gdy powiedzieliśmy, że wyjdziemy na ulicę (bo już dłużej czekać nie możemy) jest nagła reakcja ze strony premiera. Życzę wszystkim górnikom, że słowa premiera zmieniły się w czyny. Na razie tak nie jest. Mam nadzieję, że ta sytuacja się zmieni. Natomiast ze strony nie dostaliśmy do tej pory nie dostaliśmy żadnego sygnału, żadnej informacji, żadnego zaproszenia na jakiekolwiek rozmowy.  Dla mnie słowa premiera są słowami kierowanymi do opinii publicznej poprzez media po to żeby tę opinię uspokoić, natomiast w żaden sposób nie wpływają na sytuację w spółkach węglowych – powiedział Jarosław Grzesik.

Nadzór nad kopalniami sprawuje minister gospodarki Janusz Piechociński. Na polecenie Donalda Tuska w sprawę ma się zaangażować wicepremier Elżbieta Bieńkowska.

A w najbliższy wtorek ulicami Katowic przejdzie górnicza manifestacja. Związkowcy zapowiadają, że jeśli nie będzie zdecydowanej reakcji rządu, związkowcy 19 maja zorganizują demonstrację w Warszawie.

Kompania Węglowa to największy producent węgla kamiennego w Unii Europejskiej. Spółka straciła w ub. roku na sprzedaży węgla ponad miliard zł.

RIRM

drukuj