Donald Tusk odpowiada na list prezydenta Andrzeja Dudy ws. polityki migracyjnej
Premier odpowiada na list prezydenta m.in. w sprawie zawracania migrantów z Niemiec. Nie podaje jednak żadnych liczb. Sięga po krytykę głowy państwa. Dokumenty, jakie opublikował Bundestag, wskazują, że skala zjawiska gwałtownie wzrosła w ubiegłym roku.
Premier próbował ponaglać prezydenta w sprawie ustawy o ograniczeniu azylu. Przekonywał, że zmieni ona obraz tego, co dzieje się także na zachodniej granicy.
– Tyle krzyczycie – zwracam się tutaj do opozycji – na temat tego, że Niemcy czy ktoś inny będzie nam zwracać migrantów. Najlepszą metodą, żeby w ogóle nie było o tym mowy, nie było takiego zagrożenia, jest nierejestrowanie wniosków azylowych – powiedział Donald Tusk, premier RP.
Prezydent podpisał ustawę zaproponowaną przez rząd, ale skierował do premiera Donalda Tuska cztery pytania. Dotyczą one tego, jak rząd reaguje i zamierza reagować na forsowany przez Brukselę pakt migracyjny oraz tego, co dzieje się na granicy zachodniej, gdzie Niemcy zawracają migrantów do Polski.
– Ilu migrantów z Niemiec jest zwożonych przez niemieckie władze do Polski, relokowanych tutaj? – pytał Andrzej Duda, prezydent RP.
Premier na list prezydenta reaguje oskarżeniem.
– Ja niczego dobrego nie mogę powiedzieć o tym, co robi ostatnio pan prezydent; także o jego liście i pytaniach, więc nie będę tego komentował – zaznaczył Donald Tusk, premier RP.
Wcześniej szef rządu przekonywał, że kiedy Prawo i Sprawiedliwość było u władzy, skala tego, co robią Niemcy na granicy, była większa niż dzisiaj. Przeczą jednak temu dokumenty, jakie pokazała na platformie X Aleksandra Fedorska, która zajmuje się sprawami niemieckimi.
„Statystyki niemieckiego rządu, tu publikacja z Bundestagu, wykazują jedynie 24 wydalenia od 1 stycznia do września 2023 roku. Niestety w 2024 roku liczba ta sięga blisko 9000, o czym też mówi strona niemiecka w dokumentach dostępnych na stronie Bundestagu” – napisała Aleksandra Fedorska, ekspert ds. niemieckich.
– Proszę, żeby pan premier wykazał nieco odwagi w działaniach wobec władz niemieckich – wezwał Andrzej Duda, prezydent RP.
W „Polskim punkcie widzenia” Piotr Gliński, poseł PiS, mówił, że polityka rządu wobec Niemiec upokarza Polskę.
– Kiedy premier polskiego rządu opowiada, że nie przyjmie, jednocześnie mówi, że nie wprowadzi kontroli na granicy z Niemcami. Niemcy mogą wprowadzić kontrole, ale my nie możemy – zaznaczył prof. Piotr Gliński, poseł PiS, minister kultury i dziedzictwa narodowego w latach 2015-2023.
Niemieckie kontrole będą utrzymane co najmniej do 15 września.
TV Trwam News



