fot. pixabay.com

Ukraina/Sekretarz rady bezpieczeństwa: Możemy odbić miasta z rąk separatystów, ale za cenę tysięcy istnień ludzkich

Ukraińskie siły zbrojne są w stanie uwolnić miasta w Donbasie spod kontroli prorosyjskich separatystów, ale ten scenariusz nie jest rozpatrywany, bo to kosztowałoby życie dziesiątek tysięcy ludzi – powiedział Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO).

„Czy możemy odbić (okupowane miasta – red.)? Tak, możemy. I Gorłówkę, i Donieck. Ale trzeba zdawać sobie sprawę, że stoją za tym ludzie. Kto pójdzie na to, że mogą zginąć dziesiątki tysięcy ludzi? Kto weźmie za to odpowiedzialność?” – pytał Ołeksij Daniłow w prywatnej telewizji 1+1. Zapewnił też, że ukraińska armia jest w stu procentach gotowa do obrony kraju.

Sekretarz RBNiO porównał także sytuację w separatystycznych republikach w Donbasie – tzw. Ługańskiej Republice Ludowej i Donieckiej Republice Ludowej – do obozu koncentracyjnego. Zaznaczył, że dopóki to terytorium jest pod wpływem Rosji, niemożliwe jest tam przeprowadzenie wyborów. Ocenił obecny kształt mińskich porozumień, które dotyczą uregulowania konfliktu, jako „pełny absurd”.

„Jeśli chodzi o sytuację co do mińskich porozumień, to mogę powiedzieć, że to, w jakiej są postaci, to jest całkowity absurd. Nie dziwię się, kiedy obywatele Ukrainy zaczynają wołać: szybko zrealizujmy mińskie porozumienia. Ale powiedzcie, proszę, jak w obozie koncentracyjnym można przeprowadzić wybory?” – mówił Ołeksij Daniłow.

Dodał, że część terytorium obwodów donieckiego i ługańskiego jest okupowana i znajduje się pod wpływem Federacji Rosyjskiej. Kierownictwo separatystycznych republik jest mianowane w Rosji i stamtąd przyjeżdża.

Ołeksij Daniłow poinformował także, że Rosja rozpowszechnia separatystyczne nastroje na południu Ukrainy – w obwodach: mikołajowskim, chersońskim i odeskim. Lokalne władze powinny bezpośrednio brać udział w walce z tym zjawiskiem – wezwał.

Konflikt zbrojny w Donbasie wybuchł po zwycięstwie prozachodniej rewolucji w Kijowie, która doprowadziła do obalenia na początku 2014 roku Wiktora Janukowycza, ówczesnego prorosyjskiego prezydenta Ukrainy. Wiosną tamtego roku wspierani przez Rosję rebelianci proklamowali w Donbasie dwie samozwańcze republiki ludowe. Walki między siłami ukraińskimi a rebeliantami na wschodzie Ukrainy pochłonęły – jak się ocenia – ponad 13 tys. ofiar śmiertelnych.

PAP

drukuj