fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] P. Jaki: Metodą małych kroków będziemy pokazywali w UE, że Polska jest coraz silniejszym krajem

Kiedy stawiamy się UE i chcemy stworzyć silne państwo, to nagle się mówi: „O, w Polsce łamane jest prawo”. Ważne jest, abyśmy wszyscy razem potrafili bronić silnego państwa. Nam jest pod górkę, bo nie jest łatwo co tydzień tłumaczyć się pod pręgieżem opinii publicznej. Jednak ta twardość popłaca. Wszystkie najważniejsze instytucje na świecie pokazują, że Polska jest tygrysem rozwoju gospodarczego już nie tylko Europy, ale i świata. Według prognoz, w najbliższych latach mamy być nawet czwartą najsilniejszą gospodarką na świecie – podkreślił Patryk Jaki, poseł do PE, podczas piątkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Patryk Jaki jako nowo wybrany europoseł pytał w Parlamencie Europejskim komisarz ds. sprawiedliwości Věrę Jourovą o podwójne standardy stosowane przez instytucje UE wobec Polski. Nie uzyskał merytorycznej odpowiedzi.

– Jakość i wartość merytoryczną tej odpowiedzi można by było ocenić na poziomie co najmniej szkoły podstawowej. To pokazuje jak bardzo upolitycznioną i niemerytoryczną instytucją staje się w wielu miejscach Unia Europejska. Oni sobie wymyślili, że będą upokarzali Polskę, dlatego że w Polsce demokratyczne wybory potoczyły się nie tak, jak oni by chcieli. Jak Platforma rządziła, to wszystko było okey. W mojej ocenie politycy PO czy Donald Tusk realizowali wiele interesów niemieckich. Nagle, jak się okazuje, że wygra Zjednoczona Prawica, to trzeba szukać jakiś sztuczek. Nie można powiedzieć, że Polacy są niemądrzy i źle wybrali, dlatego wymyśla się różne koncepcje, jak np. „praworządność” – wskazał poseł do Parlamentu Europejskiego.

Polityk ocenił również wybór Ursuli von der Leyen na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Niemiecka komisarz przebywała w czwartek z wizytą w Polsce. [czytaj więcej] 

– Jest nadzieja na otwarcie. Osobiście rozmawiałem z panią komisarz dwukrotnie i zwracałem jej uwagę, że cała procedura związana z art. 7 jest bzdurna i kompromituje całą Unię Europejską (…). Pani komisarz nie potrafiła merytorycznie podjąć ze mną dyskusji, ale miałem wrażenie, że słuchała. Wczoraj mieliśmy pierwszą wizytę w Polsce. Szefowa Komisji wybrała nasze państwo na jedną z pierwszych wizyt. Na spotkaniu nie mówiła o praworządności, więc jest to już pewna nowa jakość. To pokazuje, że „kropla drąży skałę”. Przy każdej okazji, jaką mam w PE przypominam: „Proszę państwa, to co robicie jest śmieszne. Nie macie żadnych argumentów, posługujecie się ogólnikami, że łamane jest prawo”. Kiedy zadamy konkretne pytanie, na czym polega to nieprzestrzeganie praworządności – zazwyczaj zapada cisza – wskazał.

Wierzę, że metodą małych kroków będziemy pokazywali, że Polska jest coraz silniejszym krajempodkreślił gość Radia Maryja. Zwrócił przy tym uwagę na spadek przestępczości, jaki udało się uzyskać podczas rządów Zjednoczonej Prawicy.

– Spadek przestępczości w Polsce jest tak wysoki i tak widoczny, że wiele państw w Unii mogłoby o tym marzyć. Polska jest tak bezpiecznym krajem. Pokazują to wszystkie dane i statystyki. Od czasów, kiedy doszliśmy do władzy – porównując z czasami Platformy Obywatelskiej – wzrost poczucia bezpieczeństwa w Polsce to ponad dwadzieścia punktów procentowych. To absolutny rekord w Europie, takiego wzrostu nie ma w żadnym innym państwie. Z kolei w ostatnim tygodniu np. w Belgii mieliśmy napad na samochód, do którego wsiadała pani minister Beata Kempa – w centrum Brukseli. I oni nas chcą pouczać o wymiarze sprawiedliwości i bezpieczeństwie – mówił sprawozdawca ds. prawodawstwa w zakresie terroryzmu w PE.

W czwartek Komisja Europejska postanowiła odwołać się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej od wyroku Sądu UE, w którym stwierdził on, że KE popełniła błąd uznając podatek od handlu detalicznego w Polsce za niedozwoloną pomoc publiczną. [czytaj więcej] 

– Zawsze mieliśmy produkty dobrej jakości. To była siła naszego państwa. Nagle się okazało, że polskie sklepy przez kilka lat zostały wymiecione     , a w to miejsce weszły zagraniczne hipermarkety. Ludzie, którzy kiedyś prowadzili własną działalność gospodarczą sprzedając produkty spożywcze – znaleźli się w takiej sytuacji, że musieli pracować na kasach tych zagranicznych marketów, które wyprowadzają dużo pieniędzy do swoich państw. Jak przyszedł rząd Zjednoczonej Prawicy, powiedzieliśmy: „Dość! Jeżeli już tu jesteście, to macie płacić podatki za to, że korzystacie z tak dużego naszego rynku”. Te hipermarkety są z dużych państw w Europie. Myślę, że jest to duży lobbing, który chce bronić tych interesów, a pieniądze, które z tego podatku mogłyby trafić na rozwój Polski – żeby dalej trafiały do największych państw – tłumaczył Patryk Jaki.

My oczywiście nie możemy się na to zgodzić, dalej będziemy walczyć. To jeden z powodów, dla których Polska jest pod pręgieżem – ocenił europoseł.

– Jeżeli Polska – tak jak za rządów Tuska – spokojnie by prywatyzowała tu jedną, tu drugą rzecz (czyli zabieralibyśmy polskim przedsiębiorcom, a oddawali np. francuskim), to wszyscy by mówili: „W Polsce kwitnie demokracja”. Ale kiedy się stawiamy i chcemy stworzyć silne państwo, bo zależy nam na tym, żeby Polska była silna, bo Polacy na to zasługują i nie będą siłą roboczą dla całego świata, to nagle się mówi: „O, w Polsce łamane jest prawo”. Ważne jest, abyśmy wszyscy razem potrafili bronić silnego państwa. Nam jest pod górkę, bo nie jest łatwo co tydzień tłumaczyć się pod pręgieżem opinii publicznej. Jednak ta twardość popłaca. Wszystkie najważniejsze instytucje na świecie pokazują, że Polska jest tygrysem rozwoju gospodarczego już nie tylko Europy, ale i świata. Według prognoz, w najbliższych latach mamy być nawet czwartą najsilniejszą gospodarką na świecie – zwrócił uwagę polityk.

Cała rozmowa z europosłem Patrykiem Jakim dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj