fot. redemptor.pl

TYLKO U NAS. O. J. Sok CSsR: Radio Maryja to ambona, z której możemy głosić Ewangelię na cały świat

O. Janusz Sok CSsR, Prowincjał Warszawskiej Prowincji Redemptorystów, w rozmowie z TV Trwam podzielił się swoimi przemyśleniami na temat roli Radia Maryja w budowaniu katolickiej wspólnoty w Polsce. „To jest charyzmat redemptorystów: być blisko ludzi i być razem z nimi. Tym jest Radio Maryja” – podkreślił.

O. Janusz Sok CSsR wskazał, że dla redemptorystów Radio Maryja jest jednym z narzędzi głoszenia Ewangelii.

– Oczywiście jest to bardzo ważne narzędzie, bo zdajemy sobie sprawę, że docieramy do wielu ludzi. Docieramy do domów i do uszu ludzi wierzących, którzy potrzebują tej wspólnoty modlitwy. Zwłaszcza dzisiaj, w tych czasach, gdy jesteśmy tak bardzo ograniczeni, a niektórzy są bardzo samotni – zwrócił uwagę przełożony Warszawskiej Prowincji Redemptorystów.

Pandemia COVID-19 doprowadziła do sytuacji, w której wielu ludzi jest osamotnionych, uwięzionych w swoich domach. To właśnie oni potrzebują poczucia wspólnoty. Radio Maryja jednoczy w modlitwie i formacji.

– Wielu ludziom zostaje tylko parapet. Od parapetu do parapetu, tak mija dzień po dniu. Natomiast możemy razem się modlić, możemy też razem się formować. W Radiu Maryja można usłyszeć niezwykle mądrych ludzi – zaznaczył zakonnik.

Prowincjał nie krył dumy z sukcesu, jaki osiągnęło dzieło o. Tadeusza Rydzyka CSsR.

– Jesteśmy dumni, że Ojcu Dyrektorowi udało się to radio stworzyć i że przez 29 lat udaje się kontynuować tę piękną misję – powiedział redemptorysta.

O. Janusz Sok CSsR odwołał się przy tym do charyzmatu Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela.

– Charyzmatem redemptorystów, oprócz tego, aby być blisko ludzi, słuchać ich i rozumieć, jest także pomaganie. Co znaczy pomagać? Głosić Ewangelię, mówić o Jezusie, który chodził po tej Ziemi, który żył naszym życiem i który nas zbawia. Jest naszym Bratem, Przyjacielem, ale jest też Odkupicielem – wyjaśnił duchowny.

Redemptorysta zaznaczył, że głoszenie Ewangelii to czynienie świata lepszym miejscem.

– To Żywe Słowo, które dociera nie tylko do uszu, ale też do serc. To jest Słowo, które chce zmieniać ten świat. To Słowo prawdy, Słowo czasem mocne, ale i pomocne. Słowo dobre, Słowo, które podnosi. Słowo miłosierne. Radio Maryja jest przestrzenią, w której możemy Je głosić. To jest ambona, z której możemy głosić Ewangelię na cały świat – mówił o. Janusz Sok CSsR.

Prowincjał Warszawskiej Prowincji Redemptorystów zwrócił także uwagę na ogromną interaktywność – cechę, która zbliża słuchaczy i radio do tego stopnia, że można mówić o Rodzinie Radia Maryja.

– Do innych rozgłośni radiowych też można się dodzwonić, nie mniej jednak myślę, że natężenie tego spotkania i ilość audycji, w których są obecni słuchacze, w Radiu Maryja jest bardzo duża. Tam w zasadzie nie czeka się na telefon, tylko w kolejce czeka ileś telefonów z całego świata – podkreślił zakonnik.

Jak mówił rozmówca TV Trwam, słuchacze współtworzą radio.

– To jest żywe radio. Ta interakcja, to słuchanie siebie nawzajem to jest współtworzenie, czyli jakby współodpowiedzialność za sprawy, które nas wszystkich dotyczą – zaznaczył duchowny.

Radio Maryja podejmuje liczne próby ewangelizacji młodzieży. O. Janusz Sok CSsR odniósł się do wątpliwości co do skuteczności tych działań.

– Pytanie, czy młodzież słucha jakiegokolwiek radia i czy młodzież słucha Radia Maryja. Są oczywiście audycje radiowe skierowane do młodzieży – na przykład ciekawe, rewelacyjnie prowadzone audycje sportowe. Natomiast my, redemptoryści powinniśmy nasilić wysiłki, by głos płynący z radia był atrakcyjny dla młodzieży, by sprawy tam poruszane były im bliskie, by chcieli słuchać tego radia. Myślę, że ten wpływ i pomoc młodzieży może się dokonać poprzez rodziców czy dziadków, którzy słuchają Radia Maryja. Poprzez rodziny – akcentował Prowincjał Warszawskiej Prowincji Redemptorystów.

Duchowny poruszył także temat coraz to nowszych dzieł powstających przy Radiu Maryja z inicjatywy o. Tadeusza Rydzyka CSsR.

– Tych dzieł, które rosną jak grzyby po deszczu, jest bardzo wiele i są imponujące. Ojcu Dyrektorowi nie brakuje fantazji. Przy każdym spotkaniu zaskakuje mnie różnymi pomysłami. Jest bardzo kreatywny i młodzieńczy. Pozostaje mu życzyć zdrowia, bo fantazji mu nie zabraknie – stwierdził zakonnik.

radiomaryja.pl

drukuj