[TYLKO U NAS] Min. J. K. Ardanowski: Polskie rolnictwo produkuje więcej, niż Polacy są w stanie zjeść. Nie ma żadnych obaw, że w Polsce zabraknie produkcji oraz by żywność istotnie podrożała

Polskie rolnictwo produkuje więcej, niż Polacy są w stanie zjeść, dlatego w niektórych działach sprawą szczególnie ważną jest eksport. Eksportujemy ok 85. proc. wołowiny, 60 proc. mięsa drobiowego ponad 40 proc. produktów mlecznych. Nie ma żadnych obaw, że w Polsce zabraknie produkcji. Nie ma również żadnych powodów, by wnioskować, że są przyczyny, żeby żywność istotnie podrożała – mówił w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam i Radia Maryja minister rolnictwa i rozwoju wsi, Jan Krzysztof Ardanowski.

Polska proponuje zwiększenie budżetu wspólnej polityki rolnej o 10 procent. Premier Mateusz Morawiecki wysłał w tej sprawie list do unijnych przywódców. [czytaj więcej]

Minister rolnictwa zwrócił uwagę, że polskie rolnictwo radzi sobie bardzo dobrze, nawet w czasie epidemii koronawirusa.

– Jest to rolnictwo, które produkuje więcej, niż Polacy są w stanie zjeść, dlatego w niektórych działach sprawą szczególnie ważną jest eksport. Eksportujemy ok 85. proc. wołowiny, 60 proc. mięsa drobiowego ponad 40 proc. produktów mlecznych. Owoce, warzywa, koncentraty itd. Dlatego nie ma żadnych obaw, że w Polsce zabraknie produkcji. Martwiłem się bardziej o to, czy w tym roku nie będzie suszy – tak jak w 2018, czy 2019 roku – ale modlitwy rolników zostały wysłuchane, ponieważ deszcze, które od kilkunastu dni dotknęły całą Polskę, sprawiają, że w tej chwili widmo suszy się oddaliło. (…) Nie ma również żadnych powodów, by wnioskować, że są przyczyny, żeby żywność istotnie podrożała. Cóż by miało na to wpływać? Podaż jest bardzo duża. Koszty pracy, tam gdzie trzeba tych ludzi zatrudnić, bo część rolników zatrudnia pracowników, nie są zbyt wysokie i raczej epidemia wskazuje, że te koszty pracy będą malały niż wzrastały – mówił polityk.

Gość TV Trwam i Radia Maryja podkreślił, że ceny prądu w Polsce są jedne z najniższych w Europie oraz w naszym kraju są bardzo niskie ceny paliwa.

– W jednej z tarcz antykryzysowych wprowadziliśmy mechanizm dający uprawnienie Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumenta do przeprowadzania analiz, czy nie ma zjawiska wzrostu cen podstawowych produktów. Nie tylko spożywczych, również gospodarstwa domowego, higienicznych, które są niezbędne. Czy nie ma próby wykorzystania sytuacji, przerażenia, lęku – tego wszystkiego, co jest związane z epidemią i podniesienia tych cen ponad jakiekolwiek uzasadnione koszty. UOKiK podejmuje takie [kontrole] – wskazał minister rolnictwa.

https://twitter.com/MRiRW_GOV_PL/status/1260154391052550144

Należy pamiętać, że nie można porównywać cen np. owoców aktualnie, do tych, które będą w czasie plonów u polskich sadowników.

– Jeżeli cena żywności istotnie by wzrastała ponad dopuszczalny, racjonalny poziom, to minister odpowiedzialny za gospodarkę – po analizach UOKiK – może wprowadzić ceny urzędowe, ceny regulowane. Oby do tego nie doszło, bo jest to trudne. Trzeba ustalić wtedy marże dla rodników, za ile powinni sprzedawać, marże dla przetwórstwa, dla handlu i określić  tę cenę finalną. Mechanizmy są i ja proszę, by ci, którzy przetwarzają żywność, ci, którzy handlują żywnością, nie wykorzystywali tej sytuacji, jaką jest koronawirus – akcentował Jan Krzysztof Ardanowski.

Jak zauważył szef resortu rolnictwa, ci, którzy podwyższają aktualnie ceny w sklepach, twierdząc, że jest ich czas, by zarobić, „jednocześnie kupując surowce od rolników płacą mało, płacą coraz mniej – to jest nieetyczne, niemoralne”.

– Przeciwdziałamy temu. Jak najwięcej żywności sprzedawać w tzw. krótkich łańcuchach, czyli bezpośrednio między rolnikiem – producentem a konsumentem. Wprowadziliśmy bardzo korzystne rozwiązania dotyczące tzw. rolniczego handlu detalicznego, czyli sprzedaży produktów przetworzonych w gospodarstwie, nie tylko surowych w ramach tzw. sprzedaży bezpośredniej, ale produktów również przetworzonych, wędlin, serków, chleba, owoców i warzyw przetworzonych w różnego rodzaju cudowności, które potrafią wytworzyć kobiety. Wprowadzamy w tym kierunku dodatkowe ułatwienia, np. zgoda na uruchomienie małych ubojni w gospodarstwach – powiedział minister.

Gość programu „Rozmowy niedokończone” wskazał, że nie wyobraża sobie bardziej oddanego polskiemu rolnictwu prezydenta niż obecny prezydent RP Andrzej Duda.

– Wpływ i kontynuowanie myśli politycznej ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest wyznacznikiem Andrzeja Dudy. Wyznacznikiem jest również troska o polską wieś. O to, żeby niezależnie od tego, gdzie się urodziliśmy czy tak, jak ja na malutkiej wsi, czy ktoś urodził się w wielkim mieście i wybiera sobie miejsce do życia, żeby wszędzie miał prawo realizować swoje plany życiowe, marzenia, nadzieje. I państwo powinno starać się zapewnić rozwój i partycypację w tym, co nazywamy rozwojem cywilizacyjnym niezależnie od tego, gdzie mieszkamy – mówił polityk.

Rząd przeznaczy 40 milionów złotych na działalność kół gospodyń wiejskich. Środki będą pochodzić z budżetu państwa. Ze wsparcia skorzysta 10 tysięcy kół. [więcej]

– To jest również inicjatywa Andrzeja Dudy. Było obiecane – jest zrealizowane – zaznaczył szef resortu rolnictwa.

Szef resortu rolnictwa zwrócił także uwagę, że w czasach rządów PO-PSL wydłużono wiek emerytalny dla rolników, a twarzą tego projektu jest obecny kandydat na prezydenta z Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Szczególnym uprawnieniem rolników było to, że kobiety przechodziły na emeryturę w wieku 55 lat a mężczyźni w wieku 60 lat. (…) Zostało wydłużenie obowiązku pracy do 67 roku życia, niezależnie od pracy, w szczególności kobiet. O 12 lat wydłużono wiek emerytalny. Jeżeli to prawo nabyte, wcześniejsze nie byłoby ruszone, to ono by dalej pozostało. Prawo i Sprawiedliwość przywróciło wspólny wiek dla wszystkich: 65 dla mężczyzn, 60 dla kobiet. Teraz środowiska wiejskie mówią, że może trzeba by było wcześniej jeszcze. Pracujemy mocno nad tym. Nie mówię o tym, bo są to ogromne wydatki z budżetu, ale nad tym pracujemy. To jest kolejna z inicjatyw prezydenta Andrzeja Dudy. Rozmawiałem z szefową kancelarii prezydenta również na ten temat, żeby znaleźć mechanizm, który pozwoli rolnikom – po opłacaniu określonego okresu składkowego ubezpieczenia społecznego w KRUS-ie – mieć możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę. Nad tym pracujemy i myślę, że to zakończy się sukcesem – powiedział.

Na zakończenie minister podkreślił, że prezydent Andrzej Duda wszędzie na świecie mówi o polskich produktach, nie wstydzi się Polski, a tak było w przypadku niektórych jego poprzedników czy ministrów.

– Prezydent jest człowiekiem stonowanym, jest człowiekiem wysokiej kultury i nie chwali się wszystkim. Takiego obrońcy, takiego sojusznika jak Andrzej Duda polska wieś może sobie tylko wymarzyć. Nie wstydzi się polskiej wsi. Nie wstydzi się tradycji chłopskiej, wiejskiej, włościańskiej, ziemiańskiej, kościelnej na wsi. Tego wszystkiego, co jest dziedzictwem polskiej wsi. Jeździ po świecie – czasami mu towarzyszę – wszędzie rozmawia o sprawach rolnych, o eksporcie, w polskich produktach. Nie wstydzi się tak jak jeden z jego poprzedników i ministrowie spraw zagranicznych, którzy powiedzieli: to my o bykach mamy gadać, o burakach, o cukrze – podsumował Jan Krzysztof Ardanowski. 

radiomaryja.pl

drukuj