fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Mec. L. Obara o naciąganiu rolników przez firmy lichwiarskie: Firmy lichwiarskie liczą na przejęcie gospodarstw. Tutaj nie ma żadnej litości

Firmy lichwiarskie liczą na przejęcie gospodarstw. Tutaj nie ma żadnej litości. (…) Weźmy sobie za przykład wyimaginowanego rolnika, który jest winny bankowi spółdzielczemu 180 tysięcy złotych bez odsetek. Oni zawierają z nim umowę, do której dołączają prowizję w wysokości 55 tysięcy złotych, a więc już jest ponad 200 tysięcy złotych i wtedy robią wszystko, aby przejąć gospodarstwo. Wpisują hipotekę na gospodarstwo, weksel na wszystkich członków rodziny rolnika: żonę, matkę, ojca, dzieci, siostrę oraz poddanie się egzekucji. (…) Potem wiozą rolnika do notariusza, żeby udzielił im notarialnego pełnomocnictwa, że jak się spóźni z ratą – a wszystko jest założone na to, iż on nie będzie spłacał regularnie – to firma będzie mogła przejąć gospodarstwo – mówił mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Od wielu lat polskie władze starają się wyeliminować lichwiarzy. Ostatnie zmiany w ustawodawstwie przyczyniły się do ochrony konsumentów. [czytaj więcej]

Działania rządu oraz Ministerstwa Sprawiedliwości spowodowały, że wszelkie umowy zawierane z konsumentami na niekorzystnych warunkach stały się dla lichwiarzy bardzo niewygodne. Stworzono przepisy, które chroniły oszukanego konsumenta. Weksle, które są dzisiaj wystawiane, muszą być badane. Umowa stanowiąca podstawę weksla musi zostać sprawdzona pod kątem zawierania nieważnych przepisów – mówił mec. Lech Obara.

– Według nowych przepisów wprowadzonych przez resort sprawiedliwości nie można już ani przywłaszczać mieszkań na zabezpieczenie, ani traktować różnego rodzaju umów, które spełniałyby formy wyzysku, ponieważ do przepisów cywilnych zostały dołączone przepisy karne – dodał.

Lichwiarze przerzucili się zatem na rolników prowadzących małe rodzinne gospodarstwa rolne.

– Firmy lichwiarskie wykorzystały to, że zgodnie z przepisami prawa rolnik jest traktowany jak przedsiębiorca. Wszystkie przepisy o ochronie konsumentów, które zostały wprowadzone, nie dotyczą przedsiębiorców. (…) Rolnicy są traktowani jak profesjonaliści posiadający taką samą wiedzę jak największe firmy specjalistyczne, czyli banki, firmy kredytowe, pożyczkowe czy leasingowe. (…) Firmy lichwiarskie liczą na przejęcie gospodarstw. Tutaj nie ma żadnej litości – oznajmił prezes Stowarzyszenia Patria Nostra.

Gość Radia Maryja przedstawił w skrócie, jak krok po kroku działają lichwiarze.

– Weźmy sobie za przykład wyimaginowanego rolnika, który jest winny bankowi spółdzielczemu 180 tysięcy złotych bez odsetek. Oni zawierają z nim umowę, do której dołączają prowizję w wysokości 55 tysięcy złotych, a więc już jest ponad 200 tysięcy złotych i wtedy robią wszystko, aby przejąć gospodarstwo. Wpisują hipotekę na gospodarstwo, weksel na wszystkich członków rodziny rolnika: żonę, matkę, ojca, dzieci, siostrę oraz poddanie się egzekucji. (…) Potem wiozą rolnika do notariusza, żeby udzielił im notarialnego pełnomocnictwa, że jak się spóźni z ratą – a wszystko jest założone na to, iż on nie będzie spłacał regularnie – to firma będzie mogła przejąć jego gospodarstwo – podkreślił mec. Lech Obara.

Lichwiarze swoje usługi ogłaszają m.in. w pismach rolniczych.

– Nie wierzcie w te ogłoszenia. Czytajcie umowy. Funkcjonują punkty bezpłatnej pomocy prawnej, skorzystajcie z nich. Pojedźcie tam z umową i sprawdźcie ją. Nie wierzcie w przyrzeczenia – podsumował gość Radia Maryja.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem mec. Lecha Obary można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj