fot. facebook.com/anna.wolna.921

[TYLKO U NAS] Mec. A. Wolna-Sroka: Tzw. frankowicze z podpisaniem ugód powinni wstrzymać się do 11 maja – do uchwały Sądu Najwyższego

Jeśli tzw. frankowicze zastanawiają się, czy podpisać ewentualną ugodę, czy złożyć pozew, powinni wstrzymać się 6 dni do uchwały Sądu Najwyższego. On powinien potwierdzić dotychczasową linię orzeczniczą i opowiedzieć się za nieważnością umów kredytów powiązanych z kursem waluty obcej – powiedziała mec. Anna Wolna-Sroka, adwokat z Kancelarii Adwokackiej dr Jacek Czabański i Partnerzy, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

W ubiegłym tygodniu poznaliśmy orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, do którego gdański sąd okręgowy wysłał konkretne pytania ws. sytuacji osób, które zawarły umowę kredytową z GE Money Bank (obecnie Bank BPH).

– Ono ma bardzo duże znaczenie dla kredytobiorców, ponieważ umowy z GE Money Bank były dość specyficzne, zawierały i zawierają średni kurs NBP plus marżę. (…) TSUE jasno powiedział, iż w przypadku kiedy mamy do czynienia z jednym postanowieniem, to nie możemy go rozdzielać. Natomiast w umowach mieliśmy kurs kupna i kurs sprzedaży. Ze względu na rozdzielenie, które było w dalszej części, nie można rozdzielić tego postanowienia. (…) Jeśli chodzi o znaczenie orzeczenia pod kątem innych kredytobiorców, którzy zawarli umowy w innych bankach, to wyrok Trybunału pozostaje obojętny, ponieważ potwierdza dotychczasową linię orzeczniczą TSUE – wskazała mec. Anna Wolna-Sroka.

Związek Banków Polskich wydał oświadczenie, w którym napisał, że „Trybunał potwierdził prymat i pierwszeństwo dalszego obowiązywania umowy nad nieważnością w sytuacji uznania klauzuli za abuzywną. Nieważność nie jest celem i sankcją przewidzianą w dyrektywie 93.13 i nie może zależeć od woli i interesu konsumenta”.

– W dyrektywie jest wprost przewidziana możliwość utrzymania umowy. Natomiast w przypadku kiedy sąd krajowy stwierdzi, że nie ma możliwości dalszego wykonywania umowy, to on może orzec nieważność umowy. TSUE w sposób poprawny dokonał wykładni przepisów dyrektywy, ponieważ jej głównym celem jest możliwość utrzymania umowy dalej z pominięciem klauzul niedozwolonych. Ale to sąd krajowy ma zdecydować, czy umowa jest nieważna – kiedy zawiera złe zapisy – czy może zostać wykonywana dalej z pominięciem zapisów niedozwolonych – wyjaśniła pełnomocnik tzw. frankowiczów.

– Każda strona próbuje znaleźć dla siebie korzystne informacje, korzystne wytyczne z danego wyroku. W mojej ocenie jest on najkorzystniejszy dla kredytobiorców – dodała.

Mec. Anna Wolna-Sroka w kontekście proponowanych przez banki ugód kredytowych zwróciła uwagę, że „Sąd Najwyższy powinien wydać uchwałę 11 maja. Nie mamy więc dużego odstępu czasu”.

– Jeśli kredytobiorcy zastanawiają się, czy podpisać ewentualną ugodę, czy złożyć pozew, powinni wstrzymać się 6 dni do uchwały Sądu Najwyższego. On powinien potwierdzić dotychczasową linię orzeczniczą i opowiedzieć się za nieważnością umów kredytów powiązanych z kursem waluty obcej. Jeżeli chodzi o propozycje umów, widać, że im jest korzystniejsza linia orzecznicza dla osób poszkodowanych przez banki, tym banki są bardziej skłonne do ugód. Jeszcze kilka lat temu nie było takiej sytuacji. (…) Kredytobiorcy powinni sobie zdawać sprawę z tego, że nic nie ma za darmo. Sektor bankowy widzi, że umowy są coraz częściej unieważniane. Analizuje kwestie związane z ryzykiem, gdyby większość umów była uznawana za nieważne. Trzeba mieć z tyłu głowy, dlaczego w tym momencie ugody są proponowane – zauważyła gość TV Trwam.

Bank PKO BP chce rozliczyć się z klientami posiadającymi kredyty walutowe. Proponuje przeliczenie po kursie z dnia wypłaty i traktowania go przez bank jako kredyt złotowy.

– Gdyby została ona zaproponowana 3-4 lata temu, byłaby ona bardzo dobra. Natomiast w tym momencie (…) zdecydowanie lepiej jest wystąpić na drogę sądową. Jeśli dana osoba obawia się pójścia do sądu i wolałaby teraz rozwiązać sprawę, to dla takiej osoby zawarcie ugody byłoby korzystne. Analizując kwestię ekonomiczną, orzeczenie nieważności umowy i odfrankowienie jest dużo korzystniejsze – podkreśliła mec. Anna Wolna-Sroka.

Adwokat z Kancelarii Adwokackiej dr Jacek Czabański i Partnerzy wskazała, że „sprawa jest za daleko, żeby zmienić coś ustawą. Nawet jeśli ona zostałaby wprowadzona, to jest już orzeczenie TSUE, gdzie jasno wskazano, że wprowadzenie jakichkolwiek zmian ustawowych nie ma wpływu na żądanie nieważności umowy”.

– Konsument zawsze może żądać nieważności umowy. W tym momencie wprowadzenie zmian ustawowych bardziej skomplikowałoby tego typu sprawy i wprowadziło chaos niż to, co mamy w tym momencie. Jeśli Sąd Najwyższy podejmie klarowną decyzję i wypowie się jasno w zakresie kredytów indeksowanych, kredytów denominowanych, to znacznie powinno to przyspieszyć procesy. Osoby, które będą chciały wystąpić na drogę sądową, powinny otrzymać korzystny wyrok, o ile całe postępowanie dowodowe będzie przeprowadzone w sposób właściwy. Nie można uznawać, że umowy będą z automatu nieważne, bo istotna jest argumentacja w sądzie i odpowiednie sformułowanie w sądzie – zaznaczyła pełnomocnik tzw. frankowiczów.

radiomaryja.pl

drukuj