fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] M. Małecki: Rosja wielokrotnie używała surowców energetycznych do wywierania wpływów. Chcemy tego uniknąć

Mamy pełną świadomość tego, że Rosja wielokrotnie używała i używa surowców energetycznych do wywierania wpływu i presji na swoich sąsiadach. Ten, kto nie ma innej alternatywy zawsze będzie narażony na zakręcenie przysłowiowego kurka z gazem w najbardziej niesprzyjającym momencie po to, żeby można było wywrzeć presję na kraj, który w danym momencie nie zgadza się z polityką Władimira Putina. Jeśli chcemy, żeby nasza gospodarka była konkurencyjna, musimy dbać o alternatywne, bezpieczne dostawy surowców – powiedział w rozmowie z Telewizją Trwam wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki.

Koniec roku to czas podsumowań. Te mają miejsce również w obszarze polityki. Rząd Zjednoczonej Prawicy wiele razy podkreślał, że jedną z kluczowych spraw jest zabezpieczenie energetyczne Polski. Stąd działania na rzecz dywersyfikacji gazu.

– To są dwa wielkie projekty. To budowa gazociągu Baltic Pipe, który połączy polskie wybrzeże ze złożami gazu na Morzu Północnym w Norwegii. Ta inwestycja ma być gotowa od października 2022 roku. Dzięki temu będziemy mogli sprowadzić do Polski podmorskim gazociągiem 10 mln metrów sześciennych gazu. Druga strategiczna inwestycja dla Polski to rozbudowa terminalu gazowego im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu z dzisiejszej mocy 5 mld metrów sześciennych do 7,5 mld metrów sześciennych gazu. Istotne jest to, że ten terminal w 2016 roku otworzył rząd PiS, a został on zainicjowany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kiedy zostaliśmy zaszantażowani przez Rosję w 2006 roku. To była odpowiedź Polski na to, jak zabezpieczyć polską gospodarkę przed brakiem stałego dopływu gazu. W planach jest też pływający terminal w Zatoce Gdańskiej. To wszystko, jeśli doliczymy do tego krajowe wydobycie gazu, w pełni pozwoli nam zabezpieczyć potrzeby naszej gospodarki. Część gazu będzie mogła być eksportowana do naszych sąsiadów, na przykład na Ukrainę – wyjaśnił Maciej Małecki.

Działania rządu to jednak nie tylko praca nad infrastrukturą. Ważną sprawą było zróżnicowanie dostaw gazu tak, by nie być zależnym jedynie od tego wysyłanego przez Gazprom.

– Oprócz pracy nad infrastrukturą gazową podpisane zostały umowy na dostawy gazu z innego kierunku niż rosyjski. Jesteśmy pierwszym krajem naszego regionu, który podpisał umowę na dostawy skroplonego gazu z USA. Ta współpraca została zawiązana bardzo mocno. Zostały zawarte kontrakty w różnych formułach – w takiej, że to spółka PGNiG odpowiada za dostawy gazu od momentu odbioru gazu od Amerykanów czy w formule, w której ten gaz do końca jest kontrolowany przez tego, który sprzedaje do momentu wpłynięcia do portu. Odbiór gazu droga morską z nowych umów będzie oczywiście zintensyfikowany wtedy, kiedy wygaśnie kontrakt z Gazpromem, w 2022 roku – wskazał wiceminister aktywów państwowych.

– Mamy pełną świadomość tego, że Rosja wielokrotnie używała i używa surowców energetycznych do wywierania wpływu i presji na swoich sąsiadach. Ten, kto nie ma innej alternatywy zawsze będzie narażony na zakręcenie przysłowiowego kurka z gazem w najbardziej niesprzyjającym momencie po to, żeby można było wywrzeć presję na kraj, który w danym momencie nie zgadza się z polityką Władimira Putina. […] Jeśli chcemy, żeby nasze gospodarka była konkurencyjna, musimy dbać o alternatywne, bezpieczne dostawy surowców po dobrych rynkowo cenach – dodał.

Strategiczną rolę w procesie dywersyfikacji odgrywają spółki Skarbu Państwa.

– Spółki Skarbu Państwa, oprócz zwykłego funkcjonowania na konkurencyjnym rynku, są też istotnym narzędziem do prowadzenia polityki polskiego państwa. W przypadku spółek energetycznych mówimy o tym, że zapewniają dostawy gazu, prądu, ropy naftowej. Zapewniają infrastrukturę, którą możemy sprowadzać ropę naftową, gaz. Myślę tutaj o spółkach tzw. przesyłowych oraz o spółkach, które zajmują się wydobyciem, przerobem, sprzedażą surowców energetycznych. To jest fundament bezpieczeństwa energetycznego. Musimy dbać o to, żeby polskie państwo miało decydujący głos w obszarze strategicznych spółek – podkreślił Maciej Małecki.

Bo spółki te są podstawą prawidłowego funkcjonowania polskiej gospodarki. Stąd regulacje, które sprawiły, że państwo nie może pozbyć się akcji strategicznych spółek Skarbu Państwa.

– Wśród spółek Skarbu Państwa wyodrębniliśmy grupę podmiotów o strategicznym znaczeniu dla polskiej gospodarki. Jest grupa spółek, których akcji nie chcemy się pozbywać, bo są one strategiczne dla naszego bezpieczeństwa i gospodarki. Kraj, który jest wolny, musi mieć wpływ na strategiczne obszary własnego działania – powiedział.

radiomaryja.pl

drukuj