fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] M. Machałek: Nauczyciele muszą odnajdywać się w nowej rzeczywistości. Z jednej strony – opieka, z drugiej – kontakt z dziećmi w formie zdalnej

Nauczyciele muszą odnajdywać się w tej nowej rzeczywistości. Z jednej strony – opieka, z drugiej strony – kontakt z dziećmi w formie zdalnej. W tym wszystkim jest ogromna rola dyrektorów, żeby ocenić jak to wygląda w szkole i jak zaplanować prace – mówiła w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja wiceminister edukacji narodowej Marzena Machałek.

Od 25 maja w szkołach możliwa będzie opieka nad dziećmi z klas 1-3, a także konsultacje dla maturzystów i ósmoklasistów. Od 1 czerwca konsultacje będą dla wszystkich. Od 18 maja możliwe będzie też m.in. odbywanie zajęć praktycznych w szkołach policealnych – mówił szef Ministerstwa Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski. [czytaj więcej]

Sytuacja związana z epidemią koronawirusa jest dynamiczna i nie ma informacji na temat tego, czy uczniowie w tym roku szkolnym wrócą na zajęcia dydaktyczne do szkół.

– Jeżeli sobie przypomnimy nasze podejście i obraz tego, co może nas spotkać i ocenianie na podstawie niepewnych danych, to jest tak naprawdę zarządzanie cały czas zmianą, niepewnością i tym, co się może wydarzyć, przewidywanie tego, co się może wydarzyć. Spotykam się z takimi uwagami, że chcielibyśmy wszyscy już wrócić do szkoły, wrócić do normalności. Będziemy musieli się oswajać z różnymi kwestiami, obostrzeniami, by w tej normalności sobie poradzić. Bardzo bym chciała, żeby uczniowie, nauczyciele wrócili do szkoły w normalnym kontakcie. Natomiast te decyzje zapadają w oparciu o przewidywanie i aktualną sytuację epidemiczną. Decyduje o tym wraz z premierem minister zdrowia i minister edukacji narodowej – powiedziała wiceminister edukacji narodowej.

Rozmówczyni Radia Maryja zwróciła uwagę, że aktualnie sytuacja się poprawia i nie ma takiego zagrożenia, ale obserwując sytuację w innych państwach, gdzie wcześniej była epidemia, nie chcemy, „by ten powrót był taki raptowny, by był przedwczesny”.

– Dlatego, że nie chcemy spowodować drugiej fali epidemii. Zbyt szybkiego i gwałtownego powrotu wszystkich wszędzie. Stąd też stopniowe otwieranie szkół, stopniowe przywracanie na terenie szkoły kolejnych funkcji – zaznaczyła Marzena Machałek.

Rodzice mają prawo sami zadecydować, jeśli chodzi o posyłanie dzieci do szkoły od 28 maja do klas 1-3. Jeśli zdecydują się, by dziecko jednak przebywało w domu, lekcje nadal będą obywały się online, a im będzie przysługiwał [zasiłek opiekuńczy].

– Większość jest to online, ale czasami ten kontakt musi być inny, bo mamy dzieci, które nie mogą pracować zdalnie. Mamy dzieci, do których trzeba w inny sposób z zadaniami dotrzeć niż drogą cyfrową. Przewidzieliśmy to we wcześniejszym rozporządzeniu i dyrektorzy – jak zawsze – muszą panować nad tym, by ten kontakt ze wszystkimi dziećmi, w tym dziećmi z niepełnosprawnymi, mieć. Natomiast może być tak, bo to będą decyzje rodziców, że przyjdzie 10, 15 może 30, 50 dzieci do szkoły – zobaczymy, jakie jest też społeczne nastawienie wobec epidemii – i wtedy musimy być przygotowani na elastyczne działanie. Dzisiaj widząc, ile dzieci poszło do przedszkoli – niedużo, ale z każdym dniem i tygodniem jest ich więcej – wiemy, że to nie będzie przytłaczająca większość. Dlatego trzeba tak zaplanować te prace, by nie zostawić z boku dzieci, które z różnych przyczyn zostaną w domu – wskazała gość audycji „Aktualności dnia”.

Od 6 maja 2020 r. ponownie istnieje możliwość działania przedszkoli, żłobków oraz klubów dziecięcych. Odbywać ma się to jednak pod szczególnym „reżimem sanitarnym”. Rodzicom, którzy nie mogą posłać dzieci do placówek, nadal przysługuje zasiłek opiekuńczy. [więcej]

– Nauczyciele muszą odnajdywać się w tej nowej rzeczywistości. Z jednej strony – opieka. Z drugiej strony – kontakt z dziećmi w formie zdalnej. W tym wszystkim jest ogromna rola dyrektorów, żeby ocenić jak to wygląda w szkole i jak zaplanować prace, którym nauczycielom przypisać jakie zadania, które będą realizowały tę skomplikowaną rzeczywistość. Ona jest skomplikowana dla nas. Musimy złapać te podstawowe problemy i je określić w sposób prawny – powiedziała Marzena Machałek.

Wiceszefowa resortu edukacji narodowej podkreśliła, że dyrektorzy szkół mający wytyczne od Głównego Inspektora Sanitarnego oraz Ministerstwa Zdrowia oraz MEN, przy współpracy z samorządami, muszą ocenić, czy dana placówka edukacyjna może zostać otwarta przy realizacji wszystkich wytycznych.

– Zachęcamy do zdrowego rozsądku. Musimy otwierać się na rzeczywistość. Mam nadzieję, że tzw. wzrost zachorowań się wypłaszcza, że ta krzywa – oczywiście nie licząc Śląska, bo to mocno nam zmienia optykę – maleje. Statystyki wskazują, że zagrożenie jest za nami, ale MZ nie wyklucza drugiej fali. Musimy do wszystkiego podchodzić bardzo racjonalnie – zaznaczyła wiceminister.

MEN poprzez kuratorów oświaty monitoruje sposób realizacji edukacji zdalnej, a tym samym stan realizacji podstawy programowej. Należy zwrócić uwagę, że na stronie ministerstwa pojawiły się wytyczne nt. egzaminów zewnętrznych. [zobacz]

– W szkołach są uczniowie z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego, są uczniowie z niepełnosprawnościami. Oni też przystępują do egzaminów i często sobie też świetnie radzą w nauce zdalnej, ale nie zawsze mogą i nie zawsze jest to tak samo możliwe, jak u ich rówieśników. Dlatego są te konsultacje, szczególnie indywidualne, które dopuszczamy, jeśli chodzi o klasy 8 przed egzaminami. Natomiast jeśli chodzi o klasy maturalne, to wiemy, że to są już absolwenci i tak naprawdę nie ma możliwości prawnych, żeby to zapisać, ale apeluję do nauczycieli, żeby takie konsultacje indywidualne dla absolwentów z niepełnosprawnościami szkół przystępujących do egzaminów maturalnych, żeby uruchomić. Żeby się zorientować w czym jeszcze można przed tymi ważnymi egzaminami maturalnymi pomóc – podsumowała Marzena Machałek.

Całość audycji z „Aktualności dnia” z udziałem wiceminister Marzeny Machałek dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj