[TYLKO U NAS] L. Kochanowicz-Mańk: Nie można powiedzieć, że ktoś dofinansowuje TV Trwam. To nie tylko manipulacja, ale już kłamstwo

W zamian za środki wykonujemy usługę, taką samą jak inni nadawcy telewizyjni: TVN, Polsat, TVP i inni. Nie można powiedzieć, że ktoś dofinansowuje TV Trwam. To nie tylko manipulacja, ale już kłamstwo – zaznaczyła Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”, podczas „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam.

Coraz częściej pojawiają się zapytania w sprawie finansowania Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II, które ma powstać w Toruniu. Kilka dni temu również pojawiły się pytania w tej sprawie od jednej ze stacji telewizyjnych. Wpłynęły one na adres e-mail Fundacji Lux Veritatis, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej oraz Radia Maryja, ale nie dotarły na adres samego Muzeum.

– To dla nas trochę niezrozumiałe. Wymienione podmioty na pewno utożsamiają się z muzeum, ale ma ono własną osobowość prawną. Muzeum jest państwową jednostką kultury, której organizatorem jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wicepremier i minister kultury powołał je w 2018 r. Fundacja Lux Veritatis jest natomiast współzałożycielem. To współzałożycielstwo polega na tym, że Fundacja przekazała na rzecz muzeum dobra materialne i niematerialne, takie jak: grunt (ponad hektar ziemi w Toruniu), zbiory i prace badawcze, które Rodzina Radia Maryja zbierała i przekazywała – najpierw do Radia Maryja a następnie do Fundacji – przez prawie 20 lat (…). Przekazaliśmy także Kaplicę Pamięci [zobacz]  gdzie mamy udokumentowanych i ukazanych 1170 postaci, które oddały życie podczas II wojny światowej ratując Żydów. Przekazaliśmy również część biblioteki i czytelni Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. To wszystko po to, żeby wesprzeć państwo polskie dla zbudowania państwowej jednostki kultury, która zrealizowałaby cel – mówiła Lidia Kochanowicz-Mańk.

Dyrektor Fundacji „Lux Veritatis” wyjaśniła, że celem jest, aby w muzeum nie znajdowały się jedynie eksponaty, ale aby było one połączone myślą, która łączy pokolenia. Tę myśl chcemy przedstawić słowami św. Jana Pawła II – dodała.

– Nazwa muzeum jest wzięta z ostatniej książki Jana Pawła II „Pamięć i Tożsamość”. Odsyłam wszystkich zainteresowanych do przeczytania tej lektury, ponieważ wyjaśnia, jaki jest cel tego muzeum (…). Św. Jan Paweł II przekazywał m.in. w tym dziele, w jaki sposób powiązać ze sobą różne wydarzenia i ludzi z przeszłości, żeby iść w przyszłość (…). Przekazanie tożsamości nowym pokoleniom jest ważne, bo dzisiaj jakby tę tożsamość się odcina. Dzisiaj nie łączymy tożsamości z Kościołem, nie łączymy tego, skąd my Polacy się wywodzimy i to muzeum musi to utrwalić. To główna misja Muzeum Pamięć i Tożsamość im. Jana Pawła II (…). Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego tworzy podobne muzea we współpracy z prywatnymi podmiotami, zatem budowa Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II nie jest wyjątkową sytuacją. Jest wiele tego typu placówek wyjaśniła gość „Rozmów niedokończonych”.

Lidia Kochanowicz-Mańk wskazała, że informacja o funduszach, z jakich będzie realizowana budowa Muzeum, jest dostępna publicznie.

– Informacja jest dostępna na stronach MKiDN oraz Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II. Nie jest ona żadną tajemnicą – podkreśliła.

Wciąż pojawiają się także pytania o fundusze Fundacji Lux Veritatis otrzymywane od organów władzy publicznej.

W roku 2015 Fundacja Lux Veritatis otrzymała niecałe 380 tys. zł ze środków publicznych, w roku 2016 otrzymała 1 mln 350 tys., w roku kolejnym 3,5 mln zł. W tych środkach budżetowych ponad 80 proc. to są środki, które otrzymuje fundacja za świadczone usługi. Fundacja Lux Veritatis jest nadawcą ogólnopolskiego i światowego programu (…). Otrzymujemy środki w ciągu roku od różnych instytucji państwowych, ministerstw, czy instytucji rządowych, które w ramach swojego budżetu posiadają środki na informowanie społeczeństwa o bardzo ważnych sprawach, takich jak: społeczna odpowiedzialność nauki, profilaktyka raka piersi czy fundusze europejskie. Te rządowe czy pozarządowe instytucje przekazują obywatelom te informacje nie tylko poprzez audycje w TV Trwam, ale także poprzez wszystkie inne media: TVN, Polsat, TVP i w każdej innej telewizji. Gdyby ktoś porównał cennik i czas antenowy, który oferujemy dla takiej informacji z innymi telewizjami, to cena za nasz czas antenowy jest o wiele, wiele niższa niż w innych mediach – powiedziała dyrektor.

Jeśli chodzi o programy telewizyjne, nie jest to dofinansowanie czy dotacja. Tak jak wszyscy inni nadawcy startujemy w konkursach, wskazujemy, jaką możemy świadczyć usługę i otrzymujemy środki na wykonanie tej usługi – zaznaczyła Lidia Kochanowicz-Mańk.

– W zamian za środki wykonujemy usługę, taką samą jak inni nadawcy telewizyjni (…). Nie można powiedzieć, że ktoś dofinansowuje TV Trwam. To nie tylko manipulacja, ale już kłamstwo – akcentowała.

Gość „Rozmów niedokończonych” oznajmiła, iż od wielu lat bardzo konsekwentnie jest badana oglądalność TV Trwam. Zaznaczyła, dlaczego Fundacja nie realizuje tego przez firmę Nielsen.

– Wchodząc z naszym sygnałem na MUX 1 staraliśmy się o to, aby firma Nielsen przyjęła nas do badania telemetrycznego na pewien okres czasu, bo chcieliśmy porównać nasze badania robione metodą tradycyjną (metoda ankietowa, telefoniczna) z wynikami Nielsen, ale firma ta nie przyjęła nas do badania. Nie przekazała swojej oferty, nie przekazała ceny i nie umożliwiła nam badania telemetrycznego. Czasami podaje, jak ta oglądalność wygląda, nie wiem, czy robi to samodzielnie czy na czyjeś zlecenie, natomiast trudno powiedzieć, czy te wyniki są wiarygodne. Diametralnie różnią się od tego, co my robimy. Od bardzo, bardzo wielu lat, jeszcze przed wejściem na MUX 1, oglądalność TV Trwam          oscyluje między 10 a 11 mln osób. Oglądalność, czyli nie oznacza to, że każdy ogląda nas ileś godzin codziennie. Widowni codziennej w programach, które są rozpoznawalne (…) – „Rozmowy niedokończone” i „Polski punkt widzenia” – tutaj oglądalność kształtuje się od 3,5 mln do 4,5 mln w zależności, kiedy te badania robimy – poinformowała Lidia Kochanowicz-Mańk.

TV Trwam przekazuje swój sygnał i program, zarówno w Polsce, jak i na świecie, nie pobierając z tego tytułu żadnego abonamentu.

– Od samego początku przekazujemy sygnał nie otrzymując za to ani złotówki. Przekazujemy sygnał za darmo. Tym wszystkim, którzy mówią, że ogląda nas 5 tys. osób zadam pytanie: „Jak to jest możliwe, żeby te osoby utrzymały Radio Maryja i TV Trwam przez tyle lat?”. Oglądają nas miliony ludzi. To Państwo, tylko Wy, Telewidzowie TV Trwam i Radia Maryja, utrzymujecie te media. Ani Radio ani Telewizja nie pobiera abonamentu i nie pobiera opłaty za program, a jednak tyle lat nie tylko się utrzymujemy, ale i rozwijamy. Kto finansuje Radio Maryja, TV Trwam i inne dzieła? Państwo, którzy nas oglądacie. Odpowiadam za finanse i widzę te wpłaty. To od lat są wpłaty minimalne: czasami złotówka, było 50 groszy, jest 5 zł, 10 zł – minimalne, dobrowolne wpłaty. Są to dary serca, które od tylu lat utrzymują te media. To jest nasze źródło finansowania – wskazała dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis.

RIRM/TV Trwam News

drukuj