fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Jeśli odmawiamy każdemu, bez wyjątku, człowiekowi wartości życia i prawa do życia, to zauważmy, że to myślenie musi prowadzić do dyskryminacji

Jeśli odmawiamy każdemu, bez wyjątku, człowiekowi wartości życia i prawa do życia, to zauważmy, że to myślenie musi prowadzić do dyskryminacji. Nietrudno przecież rozciągać w dowolny sposób pojęcie jakości życia, które daje prawo do zaistnienia. Można się zastanawiać i decydować, czy damy mu to prawo do przeżycia, czy jeszcze nie, czy jeszcze go odmówimy – mówił w piątkowym felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz odniósł się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, którzy orzekł, że tzw. przesłanka eugeniczna aborcji jest niezgodna z polską konstytucją.

– To orzeczenie Trybunału było długo oczekiwane. Kilkanaście miesięcy temu wniosek o zbadanie zgodności tej przesłanki z konstytucją złożyło 119 posłów Prawa i Sprawiedliwości, ale także z koalicji PSL-Kukiz’15 oraz z Konfederacji. To właśnie ten fakt złożenia do TK przez bardzo różne ugrupowania polityczne tego samego wniosku wskazuje, że wniosek i stojące u niego podstawy – myślenie i wartościowanie – ma charakter ponadpolityczny. Nie ma też charakteru religijnego. Wnioskodawcą nie był Kościół katolicki – zwrócił uwagę duchowny.

Ten wniosek ma charakter cywilizacyjny – podkreślił kapłan.

– Aborcja eugeniczna bazuje na typowej antropologii i etyce utylitarnej, która jest zagładą naszej cywilizacji, cywilizacji humanistycznej, cywilizacji godności człowieka i jego praw. W takim myśleniu utylitarnym nie każda poczęta istota ludzka jest człowiekiem. Człowiekiem się nie jest – według utylitarystów – człowiekiem można się stać. Jest człowiekiem tylko ta istota, która zyskuje pewną jakość życia w jakimś określonym momencie swojego rozwoju, przy czym ten moment jest bardzo różnie i bardzo arbitralnie ujmowany. Dziecko nienarodzone w tym myśleniu, które nie przeszło jeszcze tego progu uczłowieczenia, to nie jest osoba. To jest tzw. non person, to swoisty „jeszcze nie człowiek”. I dlatego to dziecko może być traktowane jako rzecz – wskazał etyk.

Wykładowca akademicki zaznaczył, że taki sposób myślenia ma swoją straszliwą logikę.

– Jeśli odmawiamy każdemu, bez wyjątku, człowiekowi wartości życia i prawa do życia, to zauważmy, że to myślenie musi prowadzić do dyskryminacji. Nietrudno przecież rozciągać w dowolny sposób pojęcie jakości życia, które daje prawo do zaistnienia. Można się zastanawiać i decydować, czy damy mu to prawo do przeżycia, czy jeszcze nie, czy jeszcze go odmówimy. Brakiem jakości życia może być jakaś wada genetyczna, brak jakichś cech, ale też przecież może być nieodpowiadająca rodzicom czy społeczeństwu jakaś cecha nienarodzonego. I to nie jest ideologia, to nie jest myślenie ideologiczne. To są fakty. Taki proces aborcji jest obserwowany w naszym świecie. Od tej aborcji eugenicznej do tzw. aborcji postnatalnej, która eliminuje dzieci o cechach niechcianych przez rodziców czy społeczeństwo – akcentował ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

– Nienarodzony jest miarą demokracji. I może satysfakcjonować to, że tę miarę respektuje Trybunał Konstytucyjny w naszym państwie. Natomiast budzi przerażenie, że właśnie ta miara tak mocno spolaryzowała społeczeństwo – na cywilizowany naród i barbarzyński motłoch – dodał.    

radiomaryja.pl

drukuj