fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Ks. prof. D. Oko: Genderyści to współcześni bolszewicy

Trzeba robić wszystko, żeby ateiści, genderyści nie mieli rządów absolutnych, bo oni do tego dążą. Musimy się przed nimi bronić, podobnie jak przed bolszewikami. To są współcześni bolszewicy, współcześni faryzeusze, współcześni zakłamańcy – powiedział w rozmowie z TV Trwam ks. prof. Dariusz Oko, teolog, filozof, wykładowca z Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie.

Duchowny zapytany o prowokacje kierowane w stronę chrześcijan w Polsce, odpowiedział, że „ jest to tragedia ateistów, genderystów. O tym pisze świetnie m.in. znakomita francuska filozofka Chantal Delsol”.

– Ona zwraca uwagę, że współcześni ateiści, rewolucjoniści genderowi stosują inne metody, chociaż mają podobne cele. Ich poprzednicy, marksiści, stosowali masowo ludobójstwo. Dzisiaj są na to za słabi. Poza tym zapewne byłoby to dla nich niekorzystne, dlatego starają się niejako zabić ludzi duchowo. Nie są w stanie zabijać ludzi, jak komuniści, ale starają się to robić niejako w sferze publicznej, żeby inni nie mieli tam prawa się pokazać, mogli żyć, ale nie mieli wpływu na życie polityczne – zauważa ks. prof. Dariusz Oko.

Rozmówca TV Trwam zaznacza, że „wcześniej głównym narzędziem ateistów było ludobójstwo. Teraz jest to szyderstwo”.

– Chodzi o to, by przy pomocy szyderstwa, kpiny, pogardy poniżyć przekonania, wartości, symbole ludzi, którzy się nie zgadzają ze współczesnymi ateistami, genderystami. Robi się to po to, żeby ludzie wstydzili się nawet używać tych symboli, przyznawać do tych wartości – wskazuje.

Duchowny podkreśla również, że „oni sobie zaprzeczają, bo to są czyste akty nienawiści, o której tak dużo mówią. Oni robią to, o co oskarżają innych”.

– Nie mając podstaw, domagają się wielkich kar. Według Ewangelii, sądzeni według własnych słów, są ludźmi niesamowicie zakłamanymi, obłudnymi. To osoby, które robią to, co innym zarzucają. Przez to objawiają, kim są – mówi.

Wykładowca Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie zapytany, dlaczego to dzieje się właśnie teraz odpowiedział, że „to jest mądrość etapu rewolucyjnego. Sądzą, że tak zmienili mentalność społeczną, że mogą sobie na to pozwolić”.

– To metoda małych kroków. Myślą, że mogą sobie na to pozwolić także dzięki kampanii nienawiści wobec Kościoła, którą w ostatnich miesiącach rozwijali, usiłując przekonać ludzi, że pojedyncze przypadki przestępcze dotyczą wszystkich duchownych. Sądzą, że przez to Kościół jest tak skompromitowany, że mogą sobie na to pozwolić. (…) Na szczęście Polacy są za mądrzy na tego rodzaju strategie. U nas bardzo wielu ludzi nie ulega tej propagandzie – zaznacza.

Ks. prof. Dariusz Oko wskazuje, że „musimy się przed tym bronić. Oni coraz mocniej atakując, coraz bardziej się odsłaniają, pokazują, jak pełni są nienawiści i zakłamania”.

– Trzeba robić wszystko, żeby tacy ludzie nie mieli rządów absolutnych, bo oni do tego dążą, do rządów totalitarnych. Musimy się przed nimi bronić, podobnie jak przed bolszewikami. To są współcześni bolszewicy, współcześni faryzeusze, współcześni zakłamańcy – podkreśla duchowny.

RIRM

drukuj