fot. kul.pl

[TYLKO U NAS] Ks. prof. A. Maryniarczyk: Obecnie mamy do czynienia z niespotykanym w historii ludzkości absurdem polegającym na wprowadzaniu do medycyny metody leczenia śmiercią, czego przykładem jest aborcja i eutanazja

Jesteśmy dziś świadkami upowszechniania się w Europie (i nie tylko) eutanazji i aborcji jako tak zwanych humanistycznych metod pomagania człowiekowi, co więcej jako metod leczenia. Fakty te odsłaniają niespotykany na skalę historii ludzkości absurd prawny i medyczny przejawiający się w tym, że do metod leczenia wprowadza się sprzeczną z zawodem i profesją lekarza pseudometodę, a mianowicie metodę leczenia śmiercią – powiedział ksiądz profesor Andrzej Maryniarczyk w felietonie z cyklu „Spróbuj Pomyśleć” w Radiu Maryja.

Ksiądz profesor Andrzej Maryniarczyk zwrócił uwagę, że jesteśmy świadkami rozprzestrzeniania się aborcji i eutanazji.

– Jesteśmy dziś świadkami upowszechniania się w Europie (i nie tylko) eutanazji i aborcji jako tak zwanych humanistycznych metod pomagania człowiekowi, co więcej jako metod leczenia. Fakty te odsłaniają niespotykany na skalę historii ludzkości absurd prawny i medyczny przejawiający się w tym, że do metod leczenia wprowadza się sprzeczną z zawodem i profesją lekarza pseudometodę, a mianowicie metodę leczenia śmiercią – mówił ksiądz profesor Andrzej Maryniarczyk.

Można przywołać dwa przykłady z ostatnich doniesień tygodników katolickich z lutego 2020 roku – kontynuował felietonista.

– Rząd Hiszpanii przekazał parlamentowi projekt ustawy legalizującej eutanazję. Pomoc w samobójstwie miałaby być finansowana przez państwo. Eutanazja ma dotyczyć (jak to na początku zwykle bywa) przewlekle i nieuleczalnie chorych, których cierpienia nie można uśmierzyć. Władze mówią, że projekt jest dokumentem oczekiwanym przez wiele osób w Hiszpanii. Nie wiadomo tylko, czy przez chorych, czy przez zwolenników eutanazji. Pewnie dlatego, że metoda leczenia śmiercią jest zawsze najbardziej skuteczna – powiedział gość Radia Maryja.

Drugi przykład bezwzględnego stosowania metody leczenia śmiercią można podać na przykładzie kobiet w ciąży – podkreślił kapłan.

– Zwolennicy aborcji od lat przekonywali wszystkie kobiety, że dziecko w łonie matki nie czuje bólu przynajmniej do 24 tygodnia ciąży. Taka teza ułatwiała im wmówienie kobietom, że płód w czasie aborcji nic nie czuje. Dziś jednak wiadomo, że dziecko reaguje na dotyk już 5,5 tygodnia po poczęciu, co oznacza, że odczuwa ból znacznie wcześniej niż sądzono. Co na to zwolennicy aborcji? Nie zniechęcają się tym faktem, lecz ze stoickim spokojem i wyrachowaniem proponują znieczulanie abortowanego, czyli zabijanego dziecka – zaakcentował duchowny.

Widzimy więc, jak w Europie rozpowszechnia się kultura śmierci i wypiera kulturę życia – wskazał ks. profesor Maryniarczyk.

– Przed tym bardzo przestrzegał i apelował, by się temu nie poddać, święty Jan Paweł II. Nie możemy jednak jako ludzie wierzący ani wpadać w panikę, ani się poddawać zniechęceniu. Potrzebujemy dziś stanąć w obronie dwóch sanktuariów życia. Jedno to rodzina, a drugie to kobieta. Musimy stanąć w obronie sanktuarium rodziny, najpierw własnej, a później innych, w których przewlekle chory, cierpiący i niedołężny znajduje oparcie i wsparcie w chwilach trudnych i nie zostanie skazany na samotność. Drugim sanktuarium życia są kobiety. Kultura współczesna ujawniana w ruchach feministycznych wypowiedziała największą w historii walkę z kobiecością kobiety – mówił felietonista.

Potrzebujemy stanąć w obronie i wesprzeć na wszelkie dostępne sposoby odważne i dzielne polskie kobiety i matki, które w swoim macierzyństwie widzą najgłębszy sens swej kobiecości – akcentował gość Radia Maryja.

– Okazuje się, że wiele jest takich dzielnych i odważnych, wspaniałych kobiet. Mająca polskie korzenie studentka położnictwa Julia Rynkiewicz, studiująca na uniwersytecie w Nottingham w Anglii, z powodu działalności pro-life, a więc obrony życia, musiała zawiesić swoje studia. Stało się tak mimo obowiązującej w Wielkiej Brytanii możliwości korzystania z tak zwanej klauzuli sumienia. Uczelnia postanowiła zbadać, czy jej działalność nie jest sprzeczna z etyką jej przyszłego zawodu. Dochodzenie doprowadziło do tego, że studentka musiała powtarzać rok, pozbawiono ją też odbywania stażu w lokalnych szpitalu – powiedział ksiądz profesor.

Jej nieugiętość i interwencja oraz pomoc prawna sprawiły, że władze uczelni musiały zezwolić jej na kontynuowanie studiów – wskazał duchowny.

– Teraz studentka domaga się od uczelni odszkodowania i nie wyklucza, że skieruje sprawę do sądu, dowiadujemy się z „Gościa Niedzielnego” z lutego 2020. Warto zatem popierać takie osoby, warto o nich mówić i promować ich dzielne i mężne postawy, by budzić odwagę u innych, a także byśmy i my sami umieli być dzielni i odważni w obronie tych dwóch sanktuariów życia, którymi są rodzina i kobieta – podsumował ks. prof. Andrzej Maryniarczyk.

Cały felieton ks. prof. Andrzej Maryniarczyka z cyklu „Spróbuj Pomyśleć” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj