fot. PAP/Jakub Kamiński

[TYLKO U NAS] Ks. prałat S. Oder: Nie ma żadnych podstaw do tego, aby móc stwierdzić, że Ojciec Święty Jan Paweł II ukrywał pedofilię

Nie ma żadnych podstaw do tego, aby móc stwierdzić, że Ojciec Święty Jan Paweł II ukrywał pedofilię. Pierwsze dokumenty mówiące o pedofilii, a nie o niewłaściwych zachowaniach o charakterze homoseksualnym z dorosłymi ludźmi, pojawiły się w 2017 roku, więc w żadnym wypadku nie można mówić o tym, że Ojciec Święty Jan Paweł II miał jakąkolwiek wiadomość na temat grzesznego zachowania kardynała McCarricka w odniesieniu do dzieci – akcentował ks. prałat Sławomir Oder, postulator procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Jana Pawła II, w sobotnim wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

Nasilają się ataki ze strony środowisk lewicowo-liberalnych na osobę św. Jana Pawła II po tym, jak Stolica Apostolska opublikowała raport na temat byłego kardynała Theodore’a McCarricka z USA. Ojcu Świętemu zarzuca się, że mianował Theodore’a McCarricka kardynałem, mimo że dostawał sygnały ze Stanów Zjednoczonych dotyczące zarzutów stawianych kapłanowi.

– Mam wrażenie, że jest to zachowanie o charakterze instrumentalnym, zmierzające do rzucenia cienia nie tylko na osobę Jana Pawła II, ale także na jego nauczanie, na pamięć i cześć, jaką odbiera wśród ludu Bożego. Jest to bardzo przykre ze względu na to, że nie tylko w kontekście życia eklezjalnego, ale również światowego życia społecznego jest to postać ceniona. Jest to postać, która wpisała się złotymi zgłoskami w historię nie tylko Kościoła, ale i całej ludzkości. Proces beatyfikacji Jana Pawła II został przeprowadzony bardzo skrupulatnie – podkreślił ks. prałat Sławomir Oder.

Gość TV Trwam zaznaczył, że zarzuty stawiane wobec św. Jana Pawła II, dotyczące tego, iż ukrywał pedofilię w Kościele, są bezpodstawne.

– Oskarżenia, które są podnoszone wobec osoby Jana Pawła II, (…) są pozbawione podstawy. Jeżeli ktoś, kto bierze do ręki raport opublikowany przez Stolicę Apostolską dotyczący osoby byłego kardynała McCarricka, jest osobą uczciwą intelektualnie i nie ma uprzedzeń, nie może dojść do takich wniosków, jakie formułowane są w tej chwili przez niektórych dziennikarzy czy polityków. Nie ma żadnych podstaw do tego, aby móc stwierdzić, że Ojciec Święty ukrywał pedofilię. Jest to cyniczny fałsz i instrumentalna manipulacja dokumentami – tłumaczył postulator procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Jana Pawła II.

Ks. prałat Sławomir Oder akcentował, że Jan Paweł II „dokonał wszystkiego, co było możliwe”, by uzyskać prawdziwe informacje w sprawie Theodore’a McCarricka. Jak dodał, nie było żadnych dowodów wskazujących na jego winę, tylko pogłoski i anonimy. Ponadto Ojciec Święty poprosił trzech amerykańskich biskupów o opinie w tej sprawie.

– Ojciec Święty dokonał wszystkiego, co było możliwe, aby dojść do prawdy dotyczącej osoby ówczesnego arcybiskupa McCarricka, późniejszego kardynała. Podejmował decyzję o jego nominacji w oparciu o swoje sumienie uformowane na podstawie dokumentów, które zostały mu przedstawione. (…) Ojciec Święty był człowiekiem bardzo ostrożnym w nominacjach i miał na uwadze dobro Kościoła, dobro wiernych. W przypadku nominacji kardynała McCarricka procedury, które zostały zastosowane, wychodziły poza standardowe procedury przewidziane w tego typu postępowaniach. Ojciec Święty nie ograniczył się jedynie do klasycznego postępowania przygotowawczego. (…) Poprosił wówczas o dodatkowe informacje – mówił ksiądz prałat.

– Wszystkie dodatkowe dochodzenia kończyły się podsumowaniem, które wskazywało na to, że nie było przeciwwskazań – poza pogłoskami i plotkami – aby dokonać nominacji McCarricka. (…) Pierwsze dokumenty mówiące o pedofilii, a nie o niewłaściwych zachowaniach o charakterze homoseksualnym z dorosłymi ludźmi, pojawiły się w 2017 roku, więc w żadnym wypadku nie można mówić o tym, że Ojciec Święty Jan Paweł II miał jakąkolwiek wiadomość na temat grzesznego zachowania kardynała McCarricka w odniesieniu do dzieci – dodał.

Gość „Polskiego punktu widzenia” powiedział również, że w odniesieniu do konkretnej sytuacji dotyczącej przestępstw o charakterze pedofilii Ojciec Święty Jan Paweł II był bardzo rygorystyczny.

– Już w 1992 roku, kiedy problem zaczął być coraz bardziej widoczny, nie tylko w życiu Kościoła, ale i społeczeństwa, (…) mówił do biskupów amerykańskich, że dla ludzi, którzy kalają się tego typu zbrodniami, nie ma miejsca w kapłaństwie. Jego działalność legislatorska zmierzała do tego, aby tego typu przestępstwa były zarezerwowane do rozpatrywania dla Stolicy Apostolskiej, a nie rozpatrywane na poziomie diecezjalnym – przypomniał duchowny.  

radiomaryja.pl

drukuj