[TYLKO U NAS] Ks. bp E. Frankowski: Beatyfikacja ks. kard. S. Wyszyńskiego to szansa na duchowe odrodzenie naszego narodu

Beatyfikacja ks. kard. Stefana Wyszyńskiego będzie szansą na duchowe odrodzenie naszego narodu. To też wielkie wezwanie dla nas Polaków do tego, abyśmy wykonali narodowy rachunek sumienia. Ciągle stoi przed nami zadanie zrealizowania Jasnogórskich Ślubów Narodu. Zwracając się do tych ponadczasowych treści – uzdrowimy nasze życie religijne i społeczne, nauczymy się, co tak naprawdę znaczy kochać Polskę i Kościół – wskazał ks. bp Edward Frankowski, biskup pomocniczy senior diecezji sandomierskiej, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

W czwartek papież Franciszek zatwierdził dekret otwierający drogę do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. Proces beatyfikacyjny ks. kard. Stefana Wyszyńskiego trwał 30 lat. Postępowanie w sprawie cudu było drugim i ostatnim etapem. Wkrótce ma zostać ogłoszona data i miejsce Mszy św. beatyfikacyjnej [czytaj więcej].

Gość Radia Maryja zaznaczył, że beatyfikacja ks. kard. Stefana Wyszyńskiego jest dla Polaków ogromnie ważnym wydarzeniem.

– To będzie szansa na duchowe odrodzenie naszego narodu, jeśli oczywiście należycie to wykorzystany. To też wielkie wezwanie dla nas Polaków do tego, abyśmy wykonali narodowy rachunek sumienia. Ciągle stoi przed nami zadanie zrealizowania Jasnogórskich Ślubów Narodu. Zwracając się do tych ponadczasowych treści – uzdrowimy nasze życie religijne i społeczne, nauczymy się, co tak naprawdę znaczy kochać Polskę i Kościół. To właśnie Prymas Tysiąclecia pozostawił nam to wielkie dziedzictwo miłości do Ojczyzny, którą – jak mówił – po Bogu i po Matce Najświętszej kochał więcej niż własne serce – akcentował ks. bp Edward Frankowski.

Biskup pomocniczy senior diecezji sandomierskiej mówił, iż Duch Święty powołuje wciąż nowych ludzi do kierowania Kościołem.

– Takim prorokiem powołanym do kierowania Kościołem w Polsce był niewątpliwie ks. kard. Stefan Wyszyński. Żył w trzech epokach: pierwsza, to gdy Polski nie było na mapie Europy, urodził się w 1901 r. w Zuzeli nad Bugiem; druga, to Polska przedwojenna i międzywojenna oraz wreszcie – czas wojny i powojenny    w systemie totalitarnym (…). Kierował Kościołem w Polsce w walce z programowym ateizmem. Wykazał ogromną mądrość, męstwo, odwagę, stanowczość bez pójścia na jakiekolwiek kompromisy z władzami komunistycznymi, w sprawach, które są zasadnicze – dotyczące Boga, Kościoła i narodu. W 1953 r. papież Pius XII mianował go kardynałem. Wnet po tym powiedział władzom komunistycznym: „Non possumus! Rzeczy Bożych na ołtarzu cesarza składać nam nie wolno” – przypomniał gość „Aktualności dnia”.

Prymas Tysiąclecia za swej ziemskiej wędrówki doczekał wyboru na Stolicę Apostolską jednego z najbliższych swoich współpracowników w episkopacie – Jana Pawła II. W 1978 r. Ojciec Święty powiedział do ks. kard. Stefana Wyszyńskiego: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła”.

– Wielka miłość do Kościoła, głęboka wiara, gorliwość pasterska, szacunek dla każdego człowieka; zostawił nam świętość życia, przywiódł naród do Matki Najświętszej; wielki obrońca Kościoła i Ojczyzny, człowiek bezkompromisowego świadectwa, służył całym sobą, był siłą narodu, obrońcą naszej chrześcijańskiej, narodowej kultury i tradycji, ojcem „Solidarności”, ojcem Ojczyzny; niezłomny Polak, wielki książę Kościoła, ojciec episkopatu, który wszystko postawił na Maryję, mąż stanu, obrońca życia; imponował mocą ducha i świętości – opisywał najważniejsze cechy Prymasa Wyszyńskiego ks. bp Edward Frankowski.

Zniszczenie Kościoła było założeniem państwa totalitarnego. Ks. bp Edward Frankowski zwrócił uwagę, iż te plany nie powiodły się dzięki dwóm wielkim kardynałom. Byli nimi ks. kard. Adama Sapiehy i właśnie ks. kard. Stefan Wyszyński.

– Prymas Tysiąclecia z pewnością jest jedną z najważniejszych postaci w historii Polski i Kościoła. Bronił tylu zagrożonych wartości religijnych i narodowych, tylu kapłanów i tylu prawdziwych patriotów. Bronił wartości naszej kultury chrześcijańskiej, którą usiłowano przemleć w młynie dialektyki materialistycznej. Przypominał wszystkim, co zawdzięczmy naszemu narodowi i co powinniśmy mu świadczyć. Nasza godność narodowa wymaga, abyśmy oparli się tej zarozumiałości, z jaką lekceważone jest wszystko, co polskie, na rzecz tak nam obcego importu – podkreślił gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z ks. bp. Edwardem Frankowskim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj