fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] K. Przeszowski: Na propagowanie narracji środowisk LGBT przeznaczone są ogromne środki przez różne agendy ONZ i Unii Europejskiej

Aktywiści środowisk LGBT wprost godzą w rodzinę, w kształtowanie charakterów młodzieży i przygotowanie młodych ludzi do zakładania trwałych i szczęśliwych rodzin – powiedział Dyrektor Biura Analiz Centrum Życia i Rodziny Kazimierz Przeszowski w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

W ostatnim czasie swoją działalność przeciwko rodzinie i katolikom wzmocniły środowiska LGBT. Jednym z takich aktów było zniszczenie figury Chrystusa-Zbawiciela sprzed Kościoła na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Mimo takich zachowań ze strony przedstawicieli tego środowiska, wielu ludzi, popiera te działania, uznając tę grupę za prześladowaną.

– Na propagowanie tej narracji przeznaczone są dziesiątki milionów euro czy dolarów przez różne agendy ONZ i Unii Europejskiej. Trudno się zatem dziwić, że mając takie fundusze na promocje swojej ideologii, można dotrzeć do odbiorców – tłumaczył gość programu „Polski punkt widzenia”.

Kazimierz Przeszowski podczas rozmowy zwrócił uwagę na to, że „osoby czujące pociąg seksualny do przedstawiciela tej samej płci lub nieidentyfikujący się z własną płcią, rzeczywiście przeżywają wewnętrzny dramat”. Dlatego potrzebują pomocy medycznej, która pozwoli im rozwiązać problemy. Nie można jednak pozwolić, by propaganda mówiąca o tym, że takie osoby są prześladowane i traktowane przez polskie społeczeństwo, jako gorsze.

– Manipuluje się w ten sposób, że celowo wprowadza się kategorie praw zbiorowych, które mają dawać tym grupą specjalne prawa. (…) Warto zwrócić uwagę na to, że Konstytucja RP rozpoznaje zamkniętą listę zbiorowości, które posiadają dodatkowe prawa, a reszta praw przysługuje każdemu bez względu na styl życia. Te prawa po prostu wynikają z godności i faktu bycia człowiekiem – zauważył Kazimierz Przeszowski.

Dyrektor Biura Analiz Centrum Życia i Rodziny zachęcał wszystkich do przeczytania publikacji zatytułowanej „Utopia tęczowej rewolucji”. Zainteresowani tematem mogą zapoznać się z materiałem na stronie teczowautopia.pl.

– Jako Centrum Życia i Rodziny wspieramy wszystkie społeczności lokalne, które jasno stoją na straży moralności publicznej, na straży dobra rodzin, dzieci i młodzieży – zapewnił gość programu.

W ostatnim czasie pojawiła się informacja mówiąca o tym, że Norwegia wstrzyma wypłaty funduszy dla polskich samorządów, które przyjęły Kartę Praw Rodziny lub uchwałę o tym, aby na terenie danych jednostek nie była szerzona ideologia LGBT.

– Jest to haniebny, karygodny przykład dyskryminacji i narzucania ideologii. To podeptanie suwerenności narodu, który ma prawo do kształtowania swojego życia według własnych przekonań. Jest to forma przemocy, inwazji i próby zdominowania Polski poprzez kraje, które nie mają do tego żadnych praw i kompetencji  – ocenił Kazimierz Przeszowski.

27 czerwca b.r. jeden z aktywistów LGBT Michał Sz. brutalnie zaatakował  działacza fundacji pro-life oraz zniszczył mienie należące do takiej organizacji. 7 sierpnia na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie doszło do protestu w związku z aresztowaniem aktywisty Michała Sz., podającego się za kobietę, oskarżonego o pobicie. Po ogłoszeniu decyzji sądu o dwumiesięcznym areszcie dla mężczyzny, lewicowi aktywiści wyszli na ulice.

– Michał Sz. jawnie kpi sobie z opinii publicznej. Rodzi się zatem pytanie, czy osoby, które go bronią i popierają, cenią swój autorytet poręczając za osobę, dopuszczającej się aktów przemocy i nadużywającej naiwności społeczeństwa? – powiedział Dyrektor Biura Analiz Centrum Życia i Rodziny.

22 października Trybunał Konstytucyjny zajmie się wnioskiem grupy posłów dotyczącego zgodności z konstytucją przesłanki eugenicznej w ustawie o planowaniu rodziny. Jedną z kwestii będzie tzw. aborcja eugeniczna.

– Polacy nie zgadzają się na to, aby różnicować ochronę życia z uwagi na stan zdrowia lub podejrzenie innego stanu zdrowia, więc „Chwała Bogu”, że w końcu TK zajmie się tą sprawą – ocenił Kazimierz Przeszowski.

Gość programu przypomniał, że „rocznie tysiącu dzieci odbierane jest życie w sposób bezduszny. W wielu przypadkach sam proceder odbierania życia jest tą samą metodą, jaką zabito św. ojca Maksymiliana Kolbe, tzn. dokonuje się zastrzyku z trucizną w serce, po czym upewnia się, czy to serce na pewno przestało pracować”.

– Jeżeli […] państwo dopuszcza śmiercionośne zastrzyki w serce dla niewinnych, malusieńkich, bezbronnych dzieci pod sercami swoich matek, to takie państwo samo się skazuje na brak szacunku ze strony obywateli – wskazał Dyrektor Biura Analiz Centrum Życia i Rodziny.

Zdaniem gościa „Polskiego punktu widzenia” rozwiązanie tej sprawy zostało przeciągnięte w czasie. Z powodu opieszałości polityków życie straciło około 3000 dzieci. Budzi to duże kontrowersje biorąc pod uwagę tempo prac nad ustawą dotyczącą ochrony zwierząt.

radiomaryja.pl

drukuj