fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] J. Ozdoba: Opozycja widzi co drugi dzień zamach stanu – przecież to jest jakaś obsesja

Nie widzę tutaj powodów do tego, żeby tym bardziej składać zawiadomienie do prokuratury, robić z tego nie wiadomo jaką aferę. Sądzę, że to jest pewien element gry politycznej, obliczony na to, że po raz kolejny dochodzi do jakiś nieprawidłowości, zamachów stanu itd. Opozycja widzi co drugi dzień zamach stanu – przecież to jest jakaś obsesja – mówił w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam poseł PiS Jacek Ozdoba.

Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu posłowie wybrali sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu oraz członków Krajowej Rady Sądownictwa. Podczas głosowania nad kandydatami do tej ostatniej instytucji doszło do zamieszania na sali plenarnej. Głosowanie trzeba było powtórzyć przez problemy z czytnikami, przez co wynik mógłby zostać wypaczony [więcej].

– W przypadku KRS-u był taki specyficzny wybór, że było sześciu kandydatów i cztery głosy można było oddać, czyli na czterech członków, których chcielibyśmy, żeby zasiadali w KRS. To jest dość skomplikowane na tle tej zwykłej procedury głosowania. (…) Posłowie mieli problem już z tym pierwszym głosowaniem i w pewnym momencie zrobiło się zamieszanie, posłowie opozycji zwrócili uwagę i również po stronie partii rządzącej były uwagi, że to głosowanie chyba nie jest w prawidłowym trybie. Pani marszałek anulowała więc to głosowanie i jeszcze raz normalnie, proceduralnie rozpoczęto – tłumaczył Jacek Ozdoba.

– W przypadku, gdyby ogłosiła na tablicy wyniki głosowania, to mielibyśmy do czynienia z zastosowaniem art. 189 punkt 1 regulaminu Sejmu, który mówi, że w przypadku ogłoszenia wyników może nastąpić reasumpcja głosowania, po zgłoszeniu takiego wniosku przez 30 posłów. Ale to nie było zakończone wynikami, tylko jeszcze trwała procedura wyboru, więc pani marszałek uznała, że anuluje ten tryb, tak jak to miało miejsce tego samego dnia, gdy poseł Szczerba miał problem z głosowaniem, zacięła mu się karta, maszynka wysiadła. Wtedy nie było żadnej wątpliwości, jeszcze raz oddaliśmy głos – dodał polityk.

Burza, jaka została wywołana z powodu tak błahej technicznej sprawy, wywołuje u mnie rozczarowanie – podkreślił poseł PiS.

– Nie widzę tutaj powodów do tego, żeby tym bardziej składać zawiadomienie do prokuratury, robić z tego nie wiadomo jaką aferę. Sądzę, że to jest pewien element gry politycznej, obliczony na to, że po raz kolejny dochodzi do jakiś nieprawidłowości, zamachów stanu itd. Opozycja widzi co drugi dzień zamach stanu – przecież to jest jakaś obsesja. Oni co chwilę widzą, że jest coś niewłaściwego. Nawet jak jest coś naprawdę klarownego, to i tak jest zawsze podnoszony argument dotyczący niedemokratycznych systemów – zaznaczył.

Gość „Polskiego punktu widzenia” odniósł się również do zachowania wybranej z list Platformy Obywatelskiej poseł Klaudii Jachiry, która podczas obrad na sali plenarnej Sejmu wraz z kilkuosobową grupą posłów urządziła sobie happening.

– To jest po prostu kolejny przykład, że niestety, ale są osoby w parlamencie, które przenoszą tam swoją działalność artystyczną. Ja mam problem z używaniem pojęcia „działalności artystycznej” wobec działania pani Jachiry, bo uważam, że to, co ona robiła, to nie jest do końca sztuka, ale jeżeli w taki sposób zagospodarowywała swój prywatny czas, to teraz nie powinna tego robić w parlamencie, bo ona narusza powagę Sejmu. Stąd decyzja pani marszałek o wykluczeniu z obrad pani poseł z uwagi na niepoważne zachowanie na posiedzeniu – wskazał Jacek Ozdoba.

Poseł PiS ocenił, że w jego opinii w IX kadencji Sejmu będzie dochodziło do sporów na tle ideologicznym.

– Już w tej chwili widzimy, że są kwestie związane np. z przewodniczącą komisji ds. rodziny. Budzi to moją wątpliwość. Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie w odpowiedni sposób załatwiona. (…) Poczynamy starania [jako Solidarna Polska – red.], żeby była zamiana, ale oczywiście trzeba uszanować też pewne reguły parlamentaryzmu. Nawet jeśli by ta pani została, to trzeba też w jakiś sposób zabezpieczyć kwestie praw rodzin i żeby te szalone ideologiczne projekty się nie pojawiały – akcentował polityk.

radiomaryja.pl

drukuj