[TYLKO U NAS] J. M. Jackowski o wynikach wyborów do Senatu: Było kilka okręgów, gdzie mandat został stracony na własne życzenie PiS-u

W niektórych okręgach zadziałał pakt senacki, tzn. wystawienie jednego kandydata, zwłaszcza tam, gdzie była lekka przewaga tzw. antyPiS-u, czyli zsumowanego poparcia głównych partii opozycyjnych. Takich okręgów było kilka. Ale też niestety było kilka okręgów, gdzie mandat został stracony na własne życzenie PiS-u z różnych powodów – mówił senator dr Jan Maria Jackowski w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie Telewizji Trwam.

Po wyborach parlamentarnych to opozycja zdobyła większość w Senacie. 13 senatorów Prawa i Sprawiedliwości nie zachowało swoich mandatów.

– W niektórych okręgach zadziałał ten pakt senacki, tzn. wystawienie jednego kandydata, zwłaszcza tam, gdzie była lekka przewaga tzw. antyPiS-u, czyli zsumowanego poparcia tych głównych partii opozycyjnych. Takich okręgów było kilka. Ale też niestety było kilka okręgów, gdzie mandat został stracony na własne życzenie PiS-u z różnych powodów – podkreślał dr Jan Maria Jackowski.

Polityk podał przykłady trzech okręgów w wyborach do Senatu, w których Prawo i Sprawiedliwość mogło zdobyć mandat, ale poprzez swoje błędy i zaniechania spowodowało, że w tych okręgach na senatorów wybrano przedstawicieli opozycji.

– Południowy okręg w województwie pomorskim [okręg nr 63 – red.], skąd senatorem był pan Waldemar Bonkowski, który został wykluczony z PiS i z którym nie prowadzono dialogu, żeby nie wystartował z własnego komitetu. Startował z własnego komitetu i wojewoda pomorski, pan Drelich, który tam startował z PiS, przegrał z kandydatem PO. Proszę zauważyć, że to był jedyny okręg, w którym PiS miał bardzo realną szansę na zdobycie mandatu. Inny okręg – w Lublinie [okręg nr 16 – red.] – gdzie dotychczasowy senator z tego okręgu, pan prof. Stanisławek, został zastąpiony posłem, który nie uzyskał większości, a mandat był absolutnie w polu zasięgu. Wreszcie jeden z okręgów w województwie opolskim, gdzie dotychczasowy senator, popularny w tamtym okręgu, ze względu na personalne dyskusje lokalnych struktur PiS, nie został dopuszczony do kandydowania. Lojalnie nie startował, wystawiono innego kandydata, który przegrał – wskazał gość TV Trwam.

Prawu i Sprawiedliwości zabrakło 2 głosów do podstawowej przewagi i samodzielnej większości w Senacie.   

– W sytuacji, kiedy są okręgi, gdzie jest jednak przewaga elektoratu antyPiS-owskiego, a my jesteśmy wybierani w systemie jednomandatowym, to istniało bardzo realne zagrożenie, że PiS może mieć problemy z uzyskaniem większości w Senacie i to niestety się spełniło. Chociaż tutaj był ten pewien margines. Przyznam się, że byłem przekonany w wieczór wyborczy, że jednak te 52, 53 mandaty są w polu zasięgu Prawa i Sprawiedliwości – oznajmił senator.

Kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na marszałka Senatu jest dotychczasowy marszałek Stanisław Karczewski. Partia rządząca ma nadzieję na zachowanie tej funkcji po swojej stronie.

– Trwają rozmowy. Nie chciałbym się wypowiadać, na ile procent jest szansa, żeby one zakończyły się dla nas pozytywnie. Myślę, że z drugiej strony jest ogromna determinacja, ponieważ za projektem przejęcia Senatu kryje się projekt wyborów prezydenckich. Mając opozycję w Senacie i mając prezydenta, który byłby z opozycji, to jest bardzo trudne rządzenie. Obie strony sporu zarówno my, jak i oponenci zdają sobie sprawę, jak wysoka jest stawka. Natomiast, bez względu na to, która ze stron uzyska wpływ na obsadę prezydium Senatu i podział komisji, to przy tak minimalnej różnicy głosów choroba jednego z senatorów może całkowicie zmienić układ sił w parlamencie – stwierdził gość Telewizji Trwam.

Poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych wzrosło o ponad 2 miliony głosów. Dr Jan Maria Jackowski uznaje to za niewątpliwy sukces.

– Po czterech latach trudnej kadencji i bardzo ostrego ataku na Prawo i Sprawiedliwość, który był z tzw. mediów mainstreamowych przez opozycję, przy wykorzystaniu również instancji międzynarodowych do działania przeciwko obecnemu rządowi. Także jest to niewątpliwy sukces i w tych kategoriach należy to postrzegać – zaznaczył senator.

radiomaryja.pl

drukuj