fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] J. Klawiter: Sukces, który uzyskał Teksas, daje duży impuls dla innych stanów ws. możliwości zlikwidowania zjawiska, jakim jest tzw. późna aborcja. To zdecydowanie ograniczy sprawę tzw. aborcji w Stanach Zjednoczonych

W Teksasie ograniczono możliwość tzw. aborcji do czasu wykrycia bicia serca dziecka. Bicie serca można stwierdzić do 21 dnia, czasem nawet później. Sukces, który uzyskał Teksas, daje duży impuls dla innych stanów, aby i te zlikwidowały zjawisko, jakim jest tzw. późna aborcja. To zdecydowanie ograniczy sprawę tzw. aborcji w Stanach Zjednoczonych – powiedział Jan Klawiter, prezes Fundacji Słowo, działacz pro-life, w rozmowie z dziennikarzem Telewizji Trwam.

Teksas jest pierwszym stanem w USA, w którym zaczęła obowiązywać ustawa zakazująca tzw. aborcji od momentu wykrycia bicia serca dziecka, tj. około 21 dnia od poczęcia.

– Prawo w Stanach Zjednoczonych funkcjonowało podobnie. Była ona dopuszczona w całym zakresie po sprawie Roe przeciwko Wade. Poszczególne stany mogły ograniczyć na drugi i trzeci trymestr prawo do tzw. aborcji. W Teksasie szczególnie dużo osób było przeciwnych prawu do tzw. aborcji i osoby te nie zgadzały się na tak szeroki jej zakres. Ograniczono możliwość tzw. aborcji do czasu wykrycia bicia serca dziecka. Bicie serca można stwierdzić do 21 dnia, czasem nawet później. Sukces, który uzyskał Teksas, daje duży impuls dla innych stanów, aby i te zlikwidowały zjawisko, jakim jest tzw. późna aborcja. To zdecydowanie ograniczy sprawę tzw. aborcji w Stanach Zjednoczonych – wskazał działacz pro-life.

Według nowych przepisów w Teksasie zabicie dziecka nie będzie prawnie dozwolone, jeśli u nienarodzonego dziecka zostanie wykryte bicie serca. Zwykle dzieje się to już w 21 dniu od poczęcia, kiedy wiele kobiet jeszcze nie jest świadomych, że są w ciąży [czytaj więcej].

– Jedną z ważniejszych kwestii jest to, że w Stanach Zjednoczonych każdy może zaskarżyć o odszkodowanie, jeżeli kobieta dokona tzw. aborcji albo lekarz będzie do tego namawiał, tak jak robi to Planned Parenthood, a tego się w Stanach Zjednoczonych bardzo boją organizacje proaborcyjne, bo tamtejsze prawo często umożliwia duże odszkodowania z tego tytułu. To jest bardzo ważne. Ważne jest także to, że jeżeli usłyszy się bicie serca, to tzw. aborcja jest już niedopuszczalna –  podkreślił Jan Klawiter.

W wyniku sprawy Roe przeciwko Wade z lat 70. rozpatrzonej przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych, tzw. aborcja została uznana w USA za legalną przez cały okres ciąży.

– Wyrok zakładał, że tzw. aborcja jest dopuszczona w każdej chwili aż do momentu urodzenia, bo pewna kobieta wniosła, że została zgwałcona (co było kłamstwem) i musiała urodzić dziecko, a jej prawo konstytucyjne ograniczyło jej wolność. Wyrok sądu był taki, że rzeczywiście ogranicza to prawo kobiety i w związku z tym uwolnił tzw. aborcję – zwrócił uwagę prezes Fundacji Słowo.

Jan Klawiter zaznaczył, że urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych będzie walczył o prawo do tzw. swobodnej aborcji.

– Prezydent Joe Biden jest gorącym proaborcjonistą i uważam, że będzie walczył o prawo do tzw. aborcji wszędzie, gdzie jest to możliwe, aby kobiety mogły zabijać własne dzieci cały czas. Natomiast wiele stanów, po sytuacji z Teksasu, kiedy ustawa przeszła przez ścieżkę odwoławczą, pójdzie w kierunku stanu Teksas. Ważne jest to, że Senat Stanów Zjednoczonych uniemożliwił wykorzystanie funduszy federalnych do finansowania tzw. aborcji – mówił działacz pro-life.

Większość tzw. aborcji przeprowadzanych jest w późniejszym terminie, jak poinformował Jan Klawiter.

– W Stanach Zjednoczonych nie ma możliwości zakazania tzw. aborcji ze względu na sprawę Roe przeciwko Wade, ale jest możliwość jej ograniczenia. Z takim ograniczeniem mamy do czynienia w Teksasie. Musimy pamiętać, że większość tzw. aborcji przeprowadzanych jest w późniejszym terminie, bo 80 procent tzw. aborcji ma miejsce w późniejszym etapie ciąży. Ustawa zakazująca tzw. aborcji od momentu wykrycia bicia serca dziecka, tj. około 21 dnia od poczęcia, będzie wielkim ograniczeniem późniejszych tzw. aborcji – wskazał prezes Fundacji Słowo.

Działacz pro-life zapewnił, że większość Amerykanów jest za życiem.

– Sąd Najwyższy, który został uformowany za czasów rządów prezydenta Donalda Trumpa, jest za życiem. To oznacza, że wyrok będzie racjonalny – będą racjonalnie bronili życia. Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie i nie będzie prób podważania ustawy zakazującej tzw. aborcji w Teksasie. Większość Amerykanów jest za życiem. Amerykanie są za ograniczeniem tzw. swobodniej aborcji, która do tej pory była dopuszczana w Stanach Zjednoczonych – akcentował Jan Klawiter [czytaj więcej].

radiomaryja.pl/Telewizja Trwam

drukuj