fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] J. Kanthak: Prawie 500 tysięcy głosów przewagi daje spokój, że nie ma możliwości podważenia wyników wyborów

Prawie 500 tysięcy głosów przewagi daje spokój, że nie ma możliwości podważenia wyników wyborów, ponieważ jeśli zdarzały się jakiekolwiek wątpliwości, nieprawidłowości, to były one indywidualne, jednostkowe. Nie było nieprawidłowości systemowych, jak za czasów rządów PO podczas wyborów samorządowych – akcentował Jan Kanthak, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w poniedziałkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

Andrzej Duda został ponownie wybrany przez Polaków na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Państwowa Komisja Wyborcza podała w poniedziałek wieczorem oficjalne wyniki wyborów – prezydent Andrzej Duda uzyskał 51,03 procent głosów, natomiast kandydat Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski otrzymał 48,97 procent. [czytaj więcej] 

– Druga tura wyborów walki z Rafałem Trzaskowskim to była wojna o cywilizację – o to, czy będziemy jeszcze państwem konserwatywnym i opartym na tradycji, czy będziemy mieli prezydenta, który będzie reprezentował zupełnie obcą dla naszego środowiska politycznego i – jak się okazało – dla większości Polaków kulturę. (…) Rafał Trzaskowski byłby olbrzymim zagrożeniem w państwowej, wewnętrznej sferze czy w kwestiach zagranicznych. Rafał Trzaskowski był politykiem, który podpisywał rezolucję przeciwko Polsce – to tylko prognostyk, jakim mógłby być prezydentem – zauważył Jan Kanthak.

Frekwencja w wyborach była bardzo wysoka – zagłosowało prawie 21 milionów Polaków, co dało 68,18 procent. Różnica w ilości głosów uzyskanych przez obu kandydatów wyniosła 422 385 głosów – na prezydenta Andrzeja Dudę zagłosowało 10 mln 440 tys. 648 Polaków, a na Rafała Trzaskowskiego 10 mln 18 tys. 263 osoby. To pokazuje widoczny podział w polskim społeczeństwie.

– Podział zawsze był i jest. Na tym polega demokracja, że każdy ma prawo mieć inne zdanie i może je wyrazić poprzez głos wrzucony do urny wyborczej. To jest piękno demokracji. Kluczowe jest to, abyśmy nie popadali w negatywne emocje pośród swoich społeczności. O wygranej przesądziła polityka wiarygodności i to, że duża część Polaków – zwiększa się frekwencja i zwiększa się poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości – chce głosować na Zjednoczoną Prawicę i Andrzeja Dudę. Polacy uwierzyli, że politycy i polityka prowadzona przez państwo ma wpływ na ich codzienne życie – zwrócił uwagę poseł.

W pierwszej turze wyborów mieliśmy do czynienia z niską frekwencją wśród seniorów. Druga tura cieszyła się już większym zainteresowaniem u osób w grupie wiekowej powyżej 60. roku życia.

– Po pierwszej turze mieliśmy sygnały, że jest niska frekwencja wśród ludzi powyżej 60. roku życia. Prawdopodobnie wynikało to z pewnej obawy związanej z koronawirusem i z sytuacją epidemiologiczną. Na szczęście pierwsza tura była przeprowadzona w sposób bezpieczny dla zdrowia. Seniorzy zobaczyli, że mogą bezpiecznie uczestniczyć w wyborach – skoro mogą iść do sklepów i robić zakupy na co dzień, tak samo mogli wziąć udział w wyborach przy zachowaniu wszystkich środków ostrożności. Politycy opozycji doskonale zdawali sobie z tego sprawę i próbowali straszyć. Niektórzy dziennikarze związani z obozem opozycji również próbowali „zasiać ziarno niepewności” – wspominał polityk.

To właśnie wśród seniorów prezydent Andrzej Duda otrzymał największe poparcie. Z kolei Rafał Trzaskowski wygrał w grupie wiekowej 18-24. Jan Kanthak zauważył, że seniorów cechuje mądrość życiowa i doświadczenie, zaś dla młodych, którzy na co dzień nie interesują się polityką, kandydat Platformy był atrakcyjniejszą propozycją, ponieważ „niezależnie od tego, czy jest lepszy – jest nowy”.

Poseł ocenił również kampanię prowadzoną przez sztab Rafała Trzaskowskiego i wskazał na nieuczciwość polityków opozycji.

– Kampania była niezwykle nieuczciwa ze strony polityków Platformy Obywatelskiej. Osoby, które otaczały Rafała Trzaskowskiego – Sławomir Nitras, Adam Szłapka czy Bartosz Arłukowicz – są znane z niezwykłej agresji w życiu publicznym i bezpardonowych ataków. Ataki, które były przeprowadzane na prezydenta Andrzeja Dudę, (…) to były obrzydliwe kalumnie – na przykład okładka „Faktu”, gdzie cytaty dotyczące pedofila były zestawione ze zdjęciem prezydenta. To była niezwykle nierówna walka, jeśli chodzi o zaplecze medialne, które w bezpośredni sposób zaangażowało się w kampanię Rafała Trzaskowskiego – powiedział gość TV Trwam.

Politycy Platformy Obywatelskiej nie chcą pogodzić się z porażką i zapowiadają protesty wyborcze. [czytaj więcej] 

– „Planem Giertycha” jeszcze przed zmianą kandydata było to, że jeśli wygrają wybory, to będzie super, ale jeśli nie wygrają – trzeba będzie podważyć wynik i skierować do Sądu Najwyższego. (…) Różnica jest znacząca. Prawie 500 tysięcy głosów przewagi daje spokój, że nie ma możliwości podważenia wyników, ponieważ jeśli zdarzały się jakiekolwiek wątpliwości, nieprawidłowości, to były one indywidualne, jednostkowe. Nie było nieprawidłowości systemowych, jak za czasów rządów Platformy Obywatelskiej podczas wyborów samorządowych – zaznaczył Jan Kanthak.

radiomaryja.pl

drukuj