fot. PAP/Paweł Supernak

PO nie chce pogodzić się z porażką i zapowiada protest wyborczy

Platforma Obywatelska nie chce pogodzić się z porażką w wyborach prezydenckich i zapowiada protesty wyborcze. Według byłego przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, nadmiar skarg może doprowadzić do unieważnienia głosowania. Ważą się losy lidera opozycji Platformy Obywatelskiej, który w niedzielę poniósł szóstą z rzędu porażkę wyborczą.

Andrzej Duda ponownie został wybrany przez Polaków na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej – to już oficjalne wyniki Państwowej Komisji Wyborczej. Prezydent Andrzej Duda uzyskał 51,03 procent głosów. Jego rywal kandydat Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowski – 48,97 procent. Do urn poszło 68,18 procent wyborców, czyli prawie 21 mln Polaków. [czytaj więcej] 

Prezydent Andrzej Duda w czasie wieczoru wyborczego w Pułtusku  zaprosił do Pałacu Prezydenckiego swojego konkurenta Rafała Trzaskowskiego wraz z małżonką.

– Chciałbym zaprosić pana Rafała Trzaskowskiego, żebyśmy sobie podali rękę i żeby ten uścisk dłoni zakończył tę kampanię – zwrócił się do kontrkandydata Andrzej Duda.

Do spotkania o godzinie 23.00 jednak nie doszło.

„(…) Najodpowiedniejszym momentem wydaje się czas zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów przez PKW” – napisał kandydat PO.

Według prezydenta to nielogiczny argument.

– Brak oficjalnych wyników przeszkadza podać sobie rękę? – pytał prezydent.

Koalicja Obywatelska nie zamierza pogodzić się z kolejną porażką. Jest sporo do zarzucenia organizatorom wyborów – mówili wczoraj politycy opozycji zapowiadając protesty wyborcze.

– Wiemy o tym, że pojawiały się karty, które nie były w sposób prawidłowy ostemplowane. Każdy taki przypadek odnotowujemy – powiedział poseł PO Michał Szczerba.

– W wielu krajach pakiety nie dotarły na czas, wprowadzono ludzi w błąd, co do możliwości oddawania głosu osobiście ­– stwierdził europoseł PO Radosław Sikorski.    

Protestów wyborczych nie obawia się Zjednoczona Prawica.

– Nawet jeśli były jednostkowe nieprawidłowości, to one mogą się zdarzyć, bo przecież wybory prezydenckie były na olbrzymią skalę, olbrzymią frekwencję. Jesteśmy spokojni o to, że pan prezydent został prezydentem na drugą kadencję – zauważył Jan Kanthak.

Jak mówił były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński, protesty wyborcze mogą nawet unieważnić wybory. Protesty składa się w Sądzie Najwyższym przez trzy dni od ogłoszenia oficjalnych wyników.

– Wydaje opinię na temat każdego protestu. Potem ostatecznie wydaje uchwałę w pełnym składzie, którą ogłasza najpóźniej tego dwudziestego pierwszego dnia. Prawdopodobnie będzie to tuż przed 6 sierpnia – wskazał Wojciech Hermeliński.

Jak zaznaczył, jeśli Sąd Najwyższy przekroczy ten termin, możliwe, że wybory będzie trzeba powtórzyć. Swoje wątpliwości warto kierować najpierw do odpowiedniej komisji wyborczej  – powiedział radca prawny Krzysztof Dąbrowski.

– Wymaga to zweryfikowania, sprawdzenia i w tym przypadku najbliższym temu wyborcy jest obwodowa komisja wyborcza, która przeprowadzała to głosowanie – wskazał Krzysztof Dąbrowski.

Choć Platforma Obywatelska odnotowała szóstą z rzędu porażkę wyborczą, Rafała Trzaskowskiego poparło dziesięć milionów wyborców. Trzeba zastanowić się nad wykorzystaniem tego potencjału – zauważył Dariusz Joński z Platformy Obywatelskiej.

– Oczywiście za chwilę będziemy rozmawiać, co dalej. Myślę, że zbudowanie szerokiego bloku jest w stanie zatrzymać Prawo i Sprawiedliwość – ocenił Dariusz Joński.

Platformę Obywatelską mogą czekać zmiany wewnętrzne. Jak akcentował politolog Karol Kaźmierczak, Rafał Trzaskowski ma szansę na fotel przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.

– Tym bardziej, że przewodniczący Borys Budka nie jest dla niego poważnym kontrkandydatem do tej roli – wskazał Karol Kaźmierczak.

Według senatora PiS Stanisława Karczewskiego zwycięski wynik Andrzeja Dudy pozwoli zmienić układ sił w Senacie. To się nie uda – odpowiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

– Wierzę głęboko, że Senat raczej utwardzi się w obronie demokracji i  podstawowych wartości poszanowania człowieka – stwierdził Tomasz Grodzki.

Innego zdania jest politolog dr Aleksander Kozicki. Prawo i Sprawiedliwość może skuteczniej kusić senatorów opozycji.

– Kolejne przegrane wybory to zwiększenie frustracji w establishmencie Platformy Obywatelskiej. Mogą podejmować decyzje pod wpływem emocji – zauważył dr Aleksander Kozicki.  

Niewykluczone, że po wyborach dojdzie do zmian w rządzie i w Zjednoczonej Prawicy. Miejsce Porozumienia Jarosława Gowina zająć mogą politycy PSL-u i Konfederacji. Rzecznik rządu Piotr Müller wskazał w poniedziałek wieczorem, że obecnie nie ma żadnych decyzji ws. rekonstrukcji rządu.

TV Trwam News

drukuj