fot. twitter.com/jkardanowski

[TYLKO U NAS] J. K. Ardanowski o Zielonym Ładzie: To realizacja polityki W. Putina. Niektórzy mówią, że nie należy mówić „green deal”, tylko „Putin deal”    

Niektórzy mówią, że Unia Europejska forsuje Zielony Ład, realizując pewną dalekosiężną politykę Rosji i nie należy mówić „green deal”, tylko „Putin deal”, ponieważ mamy uzależnienie Europy od gazu i ropy rosyjskiej z jednej strony, a z drugiej strony jest uzależnienie Europy od dostaw żywności m.in. z Ukrainy, którą chcieli opanować Rosjanie. To jest realizacja polityki Władimira Putina, więc rolnicy to widzą, są rozczarowani polityką Komisji Europejskiej, również tym, że nie ma żadnej refleksji – mówił Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący ds. Rady i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Zielony Ład , forsowany przez Unię Europejską, w swoich założeniach ma doprowadzić m.in. do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 procent do 2030 roku oraz osiągnięcie neutralności klimatycznej już w połowie tego wieku. Kluczowym elementem tego programu jest pakiet Fit for 55 . Jego wprowadzenie może jednak grozić tym, że zdecydowanie wzrosną ceny m.in. energii, samochodów czy mieszkań, co może boleśnie odczuć młode pokolenie.

– Idziemy w coś, co Europę rozsadzi i doprowadzi do tego, że z obszaru zamożności o pewnej samodzielności gospodarowania, obszaru zasobności i bezpieczeństwa żywnościowego, stanie się obszarem zależnym od innych kontynentów. A przecież powinna starać się pomagać innym. Fit for 55 – czy szerzej Zielony Ład – dotknie również bardzo mocno rolnictwo i rolnicy w Europie to widzą. Dlatego też są protesty wobec ekologicznej szopki, którą Unia Europejska chce w wielu obszarach – właściwie we wszystkich obszarach – narzucić aktywności człowieka – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski.

Poprzez narzucanie pakietu Fit for 55 oraz Zielonego Ładu Unia wpisuje się w realizację polityki rosyjskiej wobec Europy – ocenił były minister rolnictwa.

– Niektórzy mówią, że UE czyni to, realizując pewną dalekosiężną politykę Rosji i nie należy mówić „green deal”, tylko „Putin deal”, ponieważ mamy uzależnienie Europy od gazu i ropy rosyjskiej z jednej strony, a z drugiej strony jest uzależnienie Europy od dostaw żywności m.in. z Ukrainy, którą chcieli opanować Rosjanie. To jest realizacja polityki Władimira Putina, więc rolnicy to widzą, są rozczarowani polityką KE, również tym, że nie ma żadnej refleksji. Wojna pokazała, jak cenna jest żywność, jak płytkie są  zaopatrzenia w żywność na świecie. „Wypada” jeden kraj i nagle kilkaset milionów ludzi na świecie dodatkowo głoduje. Myślę, że Rosjanie również to wkalkulowali w efekty wojny. Chcieli przejąć zasoby Ukrainy bez zniszczeń po to, aby zbożem ukraińskim – czy żywnością z Ukrainy – realizować swoją mocarstwową politykę na świecie – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Unia Europejska chce, aby poszczególne kraje bazowały na odnawialnych źródłach energii, jednak w sytuacji wojny na Ukrainie okazuje się, że następuje powrót do korzystania z energii węglowej.

– Utopią jest przekonanie, że można się oprzeć wyłącznie na energii odnawialnej: niestabilnej, niepewnej, a jednocześnie cynizmem jest stwierdzenie, że jest to energia „czysta”, gdyż do wyprodukowania wiatraków z włókna szklanego czy też paneli fotowoltaicznych trzeba włożyć bardzo dużo „brudnej” energii. Tyle że bogata Europa jest szczęśliwa, gdyż nie robi tego u siebie (…). Robi się to w Wietnamie, w Chinach, czyli tam, gdzie nikt się specjalnie o zanieczyszczenie środowiska nie martwi. I tak trzeba utrzymywać energię konwencjonalną. Najlepszym przykładem są Niemcy: wszystkich łajali i pouczali, że trzeba odchodzić od węgla. Nagle się okazuje, że niemiecki minister energii zapowiada uruchamianie kopalń, w tym również węgla brunatnego – i to czynią. A nam niedawno kazali zamykać kopalnie i elektrownie w „Turowie”. Kraje są przymuszone do powrotu do realności – zaznaczył przewodniczący ds. Rady i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.

Założenia Zielonego Ładu dotyczące rolnictwa stoi w sprzeczności z proponowanymi przez Polskę rozwiązaniami, mającymi za zadanie zachowanie polskiego rolnictwa. „to rozwiązywanie kwadratury koła” – tłumaczył Jan Krzysztof Ardanowski.

– Jak spełnić unijne wymagania, które są absurdalne i jednocześnie nie zniszczyć swojego rolnictwa? Powinno odbyć się również wysłuchanie rolników europejskich. Organizacje rolników europejskich zarówno na poziomie ogólnym, brukselskim (…) nie zostawiły suchej nitki na Zielonym Ładzie, wręcz domagając się (są odpowiednie pisma), że należy zawiesić jego wdrażanie i napisać go na nowo, tak żeby nie zniszczyć produkcji żywności i nie uzależnić Europy od importu z innych kontynentów. Mówią o tym naukowcy z różnych instytucji rolniczych, a Komisja Europejska z komisarzem Timmermansem – ale również i komisarz rolnictwa [Janusz Wojciechowski – red.] – wiedzą lepiej, co jest Europie potrzebne – mówił gość Radia Maryja.  

Całą rozmowę z Janem Krzysztofem Ardanowskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

 

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl