fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] J. J. Kasprzyk: W ostatnich latach istniało przekonanie, że Polsce już nic złego nie grozi. Uważano, że żyjemy w czasie, w którym nie będzie żadnych wojen. Weterani wojenni nieustannie przypominają nam o tym, że wolność można stracić z dnia na dzień

W ostatnich latach istniało przekonanie, że Polsce już nic złego nie grozi. Uważano, że żyjemy w czasie, w którym nie będzie żadnych wojen. W związku z tym zaczęto tworzyć inne problemy, które z punktu widzenia interesów państwowych i narodowych są nieistotne. Weterani wojenni nieustannie przypominają nam o tym, że wolność można stracić z dnia na dzień, co widzimy na przykładzie Ukrainy (…). Bardzo powszechna wśród kombatantów jest radość wynikająca z tego, że w Polsce zaczynają być wprowadzane rozwiązania mające podnieść stan naszej obronności. Wielu kombatantów mówi, że sojusze są niezwykle ważne, ale najważniejsze jest budowanie własnego potencjału obronnego – podkreślił Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, w programie „Rozmowy niedokończone” w Telewizji Trwam.

Dziś trwa 62. dzień rosyjskiej agresji na Ukrainie. Pomimo działań ze strony państw europejskich i nakładanych sankcji rosyjskie wojsko nieustannie dopuszcza się gwałtów, tortur oraz morderstw na ukraińskiej ludności cywilnej. Wiele państw nie może uwierzyć, że w XXI wieku dochodzi do takich tragedii.

– Świat nie odrobił lekcji z historii dotyczącej przyczyn wybuchu II wojny światowej. Kiedy obserwowaliśmy politykę niektórych państw zachodnich w stosunku do Rosji, to przed oczami stawały obrazy z lat 30. XX wieku, gdy rodziła się imperialna III Rzesza. To był bardzo podobny mechanizm przymykania oczu. Kiedy za przyczyną Niemiec i Rosji doszło do wybuchu II wojny światowej i ataku na Polskę, to widzieliśmy, że reakcja państw z Zachodu nie była współmierna do ówczesnych wydarzeń (…) Gdyby w 1939 roku wolnemu światu nie zabrało odwagi, to wojnę można byłoby zakończyć w ciągu kilku tygodni lub miesięcy – wskazał gość programu „Rozmowy niedokończone”.

Jan Józef Kasprzyk ocenił, że błędem krajów europejskich był fakt, że postrzegali Rosję jako państwo demokratyczne, które zrezygnowało ze swoich imperialistycznych ambicji.

– Rosja od 300 lat jest taka sama. Józef Piłsudski, gdy na początku wojny polsko-bolszewickiej był pytany, po co jest ta wojna, odpowiedział, że bez względu na to, jaki jest rząd, Rosja była, jest i będzie zaciekle imperialistyczna (…) Rosjanie, od lat nie potrafią zrozumieć, że odwieczne prawo narodów do samostanowienia i wolności jest elementem cywilizacji, w której wzrastamy – poinformował szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Gość programu podkreślił, że Rosja od wieków stosuje tę samą narrację podczas szerzenia agresji wobec innych państw, czyli kłamie i manipuluje, twierdząc, że wyzwala i pomaga, choć tak naprawdę jest agresorem.

– Dwa miesiące temu usłyszeliśmy kolejne kłamstwo, że Rosja chce otoczyć opieką Rosjan, którzy zamieszkują Ukrainę, ponieważ rzekomo nie chcą oni mieszkać w strukturach ukraińskiego państwa. Podobnie kilka lat temu uzasadniano aneksję Krymu (…). Niebezpieczną narracją jest twierdzenie, że trwający konflikt zbrojny jest wojną Władimira Putina. To jest wojna narodu rosyjskiego. Mordów, tortur i gwałtów dokonują Rosjanie, a nie Władimir Putin, który przecież nie walczy na froncie. Prezydent Rosji rozpoczął wojnę, ale dalej w sposób bezwzględny realizują ją Rosjanie. Prowadzone badania wskazują, że 80 proc. rosyjskiego społeczeństwa popiera wojnę na Ukrainie. Myślę, że ten wskaźnik jest jeszcze wyższy. Trzeba jasno powiedzieć, że odpowiedzialność za wojnę ponosi zarówno Władimir Putin, jego najbliższe otoczenie, jak i naród rosyjski, który go w tym wspiera – dodał rozmówca.

Dziś Ukraińcy dzielnie bronią swojego państwa, wolności i suwerenności. Na kartach historii Polski również nie brakowało bohaterów, którzy walczyli za ojczyznę, narażając swoje życie.

– W swojej pracy spotykam weteranów II wojny światowej. To ci, którzy walczyli od pierwszych dni konfliktu zbrojnego od 1939 roku. Później byli oni bardzo mocno zaangażowani w Polskie Państwo Podziemne, działając w Armii Krajowej, Batalionach Chłopskich oraz Narodowych Sił Zbrojnych. To także duże, bo liczące ok. 120 tys. środowisko sybirackie, które doświadczyło „pocałunku nieludzkiej ziemi” od 1939 roku po późne lata 50. Spotykam również żołnierzy-górników, którzy pracowali w nieludzkich warunkach w okresie powojennym. Oczywiście nie mogę pominąć Żołnierzy Wyklętych oraz działaczy antykomunistycznej opozycji (…). Są to ludzie, którzy poznali Niemców oraz Rosjan i dlatego nie dadzą sobie wmówić, że historia okresu II wojny światowej, a także dzieje powojenne były inne niż naprawdę – wymienił Jan Józef Kasprzyk.

Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych przypomniał, że „wolność jest darem, który bardzo łatwo można stracić”.

– W ostatnich latach istniało przekonanie, że Polsce już nic złego nie grozi. Uważano, że żyjemy w czasie, w którym nie będzie żadnych wojen. W związku z tym zaczęto tworzyć inne problemy, które z punktu widzenia interesów państwowych i narodowych są nieistotne. Weterani wojenni nieustannie przypominają nam o tym, że wolność można stracić z dnia na dzień, co widzimy na przykładzie Ukrainy – powiedział gość programu „Rozmowy niedokończone”.

Jan Józef Kasprzyk przywołał stanowiska polskich weteranów wojennych, którzy wypowiedzieli się na temat bieżących wydarzeń za naszą wschodnią granicą.

– Pojawiają się oceny, że Ukraina jest w lepszej sytuacji niż Polska w 1939 roku, ponieważ wtedy Polacy walczyli w zupełnym osamotnieniu. Teraz pomoc dla Ukrainy jest o wiele większa (…). Padają również porównania bieżącego konfliktu do wojny z bolszewikami z 1920 roku, kiedy Polacy otrzymali wsparcie od państw zachodnich. Bardzo powszechna wśród kombatantów jest radość wynikająca z tego, że w Polsce zaczynają być wprowadzane rozwiązania mające podnieść stan naszej obronności. Wielu kombatantów mówi, że sojusze są niezwykle ważne, ale najważniejsze jest budowanie własnego potencjału obronnego – poinformował rozmówca.

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi: , ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl