[TYLKO U NAS] J. J. Kasprzyk: Powstanie Styczniowe ukształtowało przyszłe pokolenia w duchu postawy niepodległościowej, w duchu miłości do Ojczyzny

Znaczenie Powstania Styczniowego w wymiarze narodu było przeogromne, ponieważ Powstanie Styczniowe ukształtowało następne pokolenia w duchu postawy niepodległościowej, w duchu miłości do Ojczyzny. (…) Pokolenie, któremu udało się odzyskać dla Polski suwerenność i niepodległość, stanowiło kontynuację pokolenia 1863 r. – mówił w rozmowie z portalem Radia Maryja Jan Józef Kasprzyk, historyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Historyk wspomniał, że Powstanie Styczniowe było ostatnim wielkim powstaniem XIX wieku. „Było zrywem, który miał przynieść Polsce niepodległość – tak się niestety nie stało” – dodał.

– Powstanie zakończyło się – po blisko dwóch latach walk – klęską militarną. Natomiast znaczenie Powstania Styczniowego w wymiarze narodu było przeogromne, ponieważ Powstanie Styczniowe ukształtowało następne pokolenia w duchu postawy niepodległościowej, w duchu miłości do Ojczyzny. Warto zwrócić uwagę, że następne pokolenia odwoływały się wprost do tradycji Powstania Styczniowego. Uważały się za kontynuatorów tamtej tradycji powstańczej przerwanej klęską w 1864 r., ale jak zauważał Józef Piłsudski i jego legioniści, to pokolenie, pokolenie, któremu udało się odzyskać dla Polski suwerenność i niepodległość, stanowiło kontynuację pokolenia 1863 r. – podkreślał historyk.

Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zwracał uwagę, że Ojciec Święty Jan Paweł II w swoim nauczaniu bardzo często nawiązywał do powstańców.

– W czasie homilii wygłoszonej podczas kanonizacji św. Rafała Kalinowskiego, który był jednym z powstańców styczniowych i później przez lata za wierność Ojczyźnie musiał przybywać na zesłaniu syberyjskim, Ojciec Święty Jan Paweł II nawiązywał wprost do pokolenia powstańców styczniowych, z którymi jako młody człowiek w okresie międzywojennym miał możność spotykania się. I na ich przykładzie tłumaczył, jak ważna dla historii narodu jest ciągłość międzypokoleniowa. Ojciec Święty mówił wtedy, że życie narodu opiera się na żywym przekazie, na tradycji, na przekazie faktów historycznych, na przekazie treści i wartości, które łączą w jedno pokolenia, chociaż te pokolenia poddane są prawu mijania i również prawu śmierci. I, że szczególne znaczenie dla następnych pokoleń – mówił Ojciec Święty Jan Paweł II – opiera się na żywym przekazie, na tradycji, na przekazie faktów historycznych. I takimi świadkami, mówił Ojciec Święty, w moich chłopięcych latach, byli powstańcy 1863 roku – przypomniał historyk.

Jan Józef Kasprzyk akcentował, że św. Jan Paweł II „zwracał uwagę na wielką moc i znaczenie w wychowaniu następnych pokoleń, pokoleń odchodzących, pokoleń przeszłych”.

– Pokolenie powstania styczniowego wychowało tak naprawdę pokolenie II Rzeczpospolitej. Kult, jakim darzeni byli powstańcy w okresie międzywojennym, zaowocował również postawami patriotycznymi w czasie II wojny światowej. Spotykamy się z weteranami, z kombatantami Armii Krajowej, którzy wprost mówią: myśmy nasiąkali patriotyzmem obcując z pokoleniem powstańców 1863 r., myśmy darzyli ich ogromnym szacunkiem, a oni nas z kolei uczyli, że nie ma większej wartości niż niepodległość, że dla niepodległości można poświęcić wszystko – podkreślał.

– Józef Piłsudzki był zesłańcem syberyjskim, w związku z zaangażowaniem w akcję próby zamachu na cara Aleksandra, znalazł się na zesłaniu, przebywał tam pięć lat. I tam spotykał się z powstańcami styczniowymi, tymi, którzy przebywali już blisko ćwierć wieku na zesłaniu. I jego pierwsze myśli o tym, jak podjąć walkę o niepodległość, brały się z rozmów z tymi, którzy znajdowali się na zesłaniu w Irkucku, w Tunce, na Uralu, tam, gdzie rosyjski zaborca ich zesłał za wierność Ojczyźnie, jaką obdarzali ją w 1863 r. – mówił Jan Józef Kasprzyk.

Historyk przypomniał, że Józef Piłsudzki „sam przyznawał, że tamto pokolenie nigdy nie straciło wiary. Mimo iż ćwierć wieku znajdowało się na Syberii, mówiło: „Nie wszystko stracone”. Rozmówca Radia Maryja nawiązał do słów marszałka Piłsudskiego, który po spotkaniach z powstańcami styczniowymi mówił, że „Być zwyciężonym i nie ulec, to zwycięstwo”.

– To jest nauka płynąca z powstania styczniowego. Pokolenie 1863 r. miało świadomość, że przegrało militarnie, ale nie uległo, nie straciło ducha, nie straciło wiary, nie straciło nadziei w to, że Polska jeszcze jest w stanie odzyskać niepodległość. Tą wiarą zarażali następne pokolenie, pokolenie Józefa Piłsudskiego, pokolenie strzelców 1914 r. Nie bez powodu wymarsz Pierwszej Kampanii Kadrowej Strzelców Józefa Piłsudzkiego następował w 50. rocznicę stracenia na stokach Cytadeli Warszawskiej Romualda Traugutta i członków Rządu Narodowego. Ci, którzy szli z krakowskich Oleandrów w 1914 r. budzić Polskę do zmartwychwstania, jak podkreślał Józef Piłsudzki, wiedzieli, że mają być kontynuatorami tamtej walki, przegranej w 1863 i 1864 r., ale pełni wiary w to, że walka nie jest zakończona i że Polska kiedyś odzyska suwerenność. Tę wiarę dawało również pokolenie 1864 r., nawet jeżeli za wierność Ojczyźnie zapłaciło najwyższą cenę albo cenę chociażby zesłania na Syberię – podsumował szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych

Karolina Gierat/radiomaryja.pl   

drukuj