fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] Główny Inspektor Sanitarny: Ochrona przed koronawirusem to wyłącznie kwestia naszego zachowania

Ochrona przed koronawirusem to wyłącznie kwestia naszego zachowania. Mam nadzieję, że nie dojdzie do paniki ani do wykupowania jakiś rzeczy, produktów „cudów”. To nie powinno mieć miejsca – powiedział w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas.

Trwają przygotowania do pojawienia się koronawirusa w Polsce. Jarosław Pinkas zaznaczył, że musimy „zachować spokój i ufność, że poradzimy sobie z wirusem”.

– Jesteśmy do tego przygotowani – mamy profesjonalistów medycznych, obserwujemy, co dzieje się na świecie i wiemy, dlaczego doszło do sytuacji zagrożenia epidemiologicznego w północnych Włoszech. Mam nadzieję, że nie będziemy powtarzać błędów innych. Ale tak naprawdę walka z tym wirusem to rzetelna informacja, słuchanie autorytetów medycznych i epidemiologicznych – tego, co mówi GIS, minister zdrowia, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych – i przestrzeganie zasad, które płyną z ich informacji, jak np. poprawne mycie rąk. (…) Mamy w gotowości oddziały chorób zakaźnych, bo tylko tam powinno się leczyć i diagnozować tę chorobę. Niezwykle ważne jest to, żeby unikać poczekalni lekarskich, szpitalnych oddziałów ratunkowych i przyjęć tam, gdzie nie ma oddziałów zakaźnych. Problem rozszerzenia się epidemii następował właśnie w placówkach ochrony zdrowia – zauważył gość Radia Maryja.

Główny Inspektor Sanitarny zaznaczył, że „to nie jest bardzo groźny wirus. Nie będzie nas dziesiątkował. On przebiega podobnie, jak infekcja grypowa – w ponad 80 proc. przechodzi gładko i przebiega tak, jak w większości przypadków grypa”.

– To jest kwestia poddania się pewnym działaniom terapeutycznym w szpitalu, konsultacji lekarskiej. Potrafimy to robić, choć na tego wirusa nie ma specjalistycznego lekarstwa. Powikłania leczymy, jak wszystkie inne choroby wirusowe. Wiemy, jak ta choroba przebiega, jaką ma śmiertelność – ona nie jest naprawdę wielka. Mamy głębokie przekonanie, że kraje, które miały już tego wirusa, potrafiły sobie z nim poradzić. Niemcy mają 16 potwierdzonych przypadków i u nich epidemia się nie rozszerzyła, dzięki spokojowi i sprawnemu działaniu systemu opieki zdrowotnej i inspekcji sanitarnej. Podobna sytuacja jest we Francji. Poradzimy sobie z tym wirusem za pomocą spokoju, zaleceń, racjonalnych działań w przychodniach lekarskich, do których nie powinno się trafiać z tym wirusem – podkreślił.

Jarosław Pinkas powiedział, że „to jest wirus samokontroli, racjonalnego postępowania wobec własnej osoby, własnej oceny stanu zdrowia”.

– On będzie powodował bardzo podobne objawy, jak przeziębienie, z którego zawsze spokojnie wychodziliśmy i będziemy wychodzić, stosując naturalne środki, które mogą poprawić naszą odporność. (…) Zachowujemy spokój, zostajemy w domu, przebywamy w ciepłych pomieszczeniach, aczkolwiek proszę pamiętać o tym, że każdy wirus nie lubi wietrzenia, a więc należy zmieniać powietrze, jak najmniej kontaktować się z ludźmi, kiedy mamy podejrzenie, że możemy kogoś zarazić. (…) To, czy będziemy bezpieczni, to wyłącznie kwestia naszego zachowania. Mam nadzieję, że nie dojdzie do paniki ani do wykupowania jakiś rzeczy, produktów „cudów”. To nie powinno mieć miejsca – wskazał Główny Inspektor Sanitarny.

Cała rozmowa z Jarosławem Pinkasem dostępna jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj