fot. TT/tobiszowski

[TYLKO U NAS] G. Tobiszowski o propozycji KE dot. zwiększenia celu redukcji CO2: To nieracjonalność polityki gospodarczej UE. Istotą nie jest dzisiaj troska o klimat i czyste powietrze, tylko jak osiągać cele

Kraje Unii Europejskiej mają problem, aby osiągnąć cel założony wcześniej, a już mówi się o zaostrzeniu celu. Pojawia się w tym momencie nieracjonalność polityki gospodarczej Unii Europejskiej. Istotą nie jest dzisiaj troska o klimat i czyste powietrze, tylko jak osiągać cele – zauważył Grzegorz Tobiszowski w czwartkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam. Europoseł odniósł się do propozycji Komisji Europejskiej dot. zwiększenia redukcji celu emisji CO2.

Komisja Europejska chce znacząco zwiększyć cel redukcji emisji dwutlenku węgla do 2030 r. z 40 do co najmniej 55 proc. Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen dąży do tego, aby Europa stała się pierwszym neutralnym klimatycznie kontynentem. [czytaj więcej]

– Mamy zjawisko niesamowicie nielogiczne, ponieważ kraje Unii Europejskiej mają problem, aby osiągnąć cel założony wcześniej – w 2014 roku – a już dzisiaj mówi się o zaostrzeniu celu. Pojawia się w tym momencie nieracjonalność polityki gospodarczej Unii Europejskiej. Jak można mówić o przemyśle, jak można mówić o wzroście gospodarczym, kiedy to m.in. przemysł i nowoczesne gałęzie gospodarki, inwestując w nowe technologie, muszą mieć racjonalność przepisów oraz racjonalność komunikatów najwyższych władz Unii Europejskiej. My dotykamy czegoś takiego, że chociaż nie umiemy zdiagnozować, dlaczego kraje obecnej struktury unijnej nie umieją osiągnąć celu w wysokości 40 proc., to już mówi się o 55 proc. (…) Istotą nie jest dzisiaj troska o klimat i czyste powietrze, tylko jak osiągać cele – wskazywał Grzegorz Tobiszowski.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę, że Polska, ze względu na swoją postkomunistyczną przeszłość, rozwijała się gospodarczo wolniej od innych krajów Unii Europejskiej, ale skutecznie.

– Umiemy dokonywać przedsięwzięć w sferze przemysłu gospodarki energetycznej, unowocześniając gospodarkę i zarazem możemy zabierać bardzo profesjonalny głos jako ci, którzy dokonali tego skoku. Dzisiaj mamy świadomość wielkich wyzwań związanych chociażby z odnawialnymi źródłami energii, ale również musimy mieć świadomość tego, że w gospodarce, w przemyśle ważny jest proces, czytelność i stabilność regulacji, ale również pewna równowaga. Nie może być tak, że nagle zatracimy rozwój gospodarczy, spowodujemy wzrost bezrobocia i pauperyzację społeczeństwa, bo to nie będzie wtedy sukcesem związanym z troską o klimat, ale będzie cofnięciem cywilizacyjnym. Bardzo ważne jest, aby głos Polski i nasze doświadczenie było mocno artykułowane na salonach europejskich – podkreślał europoseł.

Powołany przez działające na Śląsku związki zawodowe Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy i delegacja rządowa podpisały porozumienie w sprawie zasad i tempa transformacji górnictwa. Ostatnia kopalnia węgla kamiennego w Polsce ma zakończyć działalność w 2049 r. [czytaj więcej]

– Porozumienie rządowe dotyczy Polskiej Grupy Górniczej, a my w Polsce mamy jeszcze „Bogdankę” (Lubelskie Zagłębie Węglowe), która bardzo dobrze funkcjonuje, a także spółkę Tauron Wydobycie. Porozumienie ma bardzo ogólne założenia. Do końca roku ma powstać szczegółowy plan i Komisja Europejska musi się do tego odnieść oraz notyfikować wszystkie działania. Nie wiem, dlaczego w Polsce i w Europie wyszedł komunikat, że likwidujemy górnictwo, kiedy porozumienie dotyczy tylko – i aż – Polskiej Grupy Górniczej, największego podmiotu górniczego w Europie, a na rynku mamy jeszcze inne podmioty – zauważył poseł do PE.

Polityk dodał, że węgiel jest tylko środkiem, zatem powinniśmy szerzej rozmawiać o systemie energetycznym.

– Dla nas jest istotne, abyśmy w systemie energetycznym jak najszybciej zmienili mix energetyczny. Chociaż dzisiaj mamy kryzys i spadek zapotrzebowania na energię, to przecież kryzys nie będzie trwał wiecznie. Kiedy się skończy, wejdziemy na ścieżkę wzrostu i będzie rosło zapotrzebowanie na energię. Stąd jest bardzo istotne, abyśmy mogli nasz mix energetyczny na tyle zmieniać, byśmy wdrażali odnawialne źródła energii do systemu, a także źródła oparte o gaz. Natomiast pojawia się pytanie, czy my jesteśmy w stanie w tak szybkim czasie konwencjonalne źródła energii zastąpić innymi źródłami. (…) Nie możemy nigdy dopuścić do tego, abyśmy stracili kontrolę nad bezpieczeństwem energetycznym – akcentował gość TV Trwam.

radiomaryja.pl

drukuj