fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Dr Z. Kuźmiuk: 3,5 mld euro dla Polski w ramach Funduszu na rzecz Sprawiedliwiej Transformacji to kropla w morzu potrzeb

Niezależnie od tego, czy sformułujemy cel dot. osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku, pieniądze przewidziane dla Polski to 3,5 mld euro. Jest to jednak kropla w morzu potrzeb – powiedział europoseł dr Zbigniew Kuźmiuk w programie „Z Parlamentu Europejskiego” w TV Trwam.

Komisja Europejska ogłosiła strategię adaptacyjną do osiągania przez Unię Europejską neutralności klimatycznej do 2050 roku. Łączy się ona z adaptacją i ratyfikacją unijnego budżetu w krajach członkowskich.

– Jeżeli chodzi o wieloletni budżet UE, to on nie wymaga ratyfikacji w krajach członkowskich. Natomiast część programów powiązanych z budżetem ma także finansowanie z Funduszu Odbudowy. Jego zatwierdzenia (…) muszą dokonać parlamenty 27 krajów członkowskich. Do tej pory żaden z nich tego nie zrobił. W kilku państwach rozpoczęły się procedury, natomiast nie ma żadnej decyzji w tej sprawie. KE spodziewa się, że skończy się to do połowy roku, dzięki czemu pierwsze transze z Funduszu Odbudowy mogłyby być uruchomione w drugiej połowie 2021 roku. Te pieniądze powinny pojawić się teraz, więc będzie presja na parlament – wskazał dr Zbigniew Kuźmiuk.

Europoseł powiedział, że „Polska przyjęła cel klimatyczny UE, ale sformułowała własną ścieżkę dojścia do neutralności klimatycznej i ona wykracza poza 2050 rok”.

– Jest pogląd, że w związku z tym pieniądze dla Polski z Funduszu na rzecz Sprawiedliwiej Transformacji zostały ucięte o połowę. Nie, to wynika z obniżenia o połowę całości funduszu. Środki miały pochodzić w pełni z planu odbudowy, a ponieważ zmniejszono tam część dotacyjną, zredukowano również Fundusz. Niezależnie od tego, czy sformułujemy cel, pieniądze przewidziane dla Polski to 3,5 mld euro. Jest to jednak kropla w morzu potrzeb. (…) Według różnych szacunków potrzebujemy setek miliardów euro, oczywiście w długim okresie czasu. Nic nie będzie działo się gwałtownie. Jeżeli chodzi o transformację energetyczną, od tego momentu nie będą powstawały w Polsce nowe bloki węglowe, (…) ale to nie znaczy, że elektrownie węglowe będą likwidowane. One będą funkcjonowały do momentu, kiedy skończy się ich zdolność eksploatacyjna – wyjaśnił polityk.

Dr Zbigniew Kuźmiuk zaznaczył, że „wszyscy górnicy, którzy są zatrudnieni w kopalniach, do czasu swojego przejścia na emeryturę będą pracować w górnictwie”.

– Państwo to zagwarantowało. Kopalnie będą zamykane wtedy, kiedy wyczerpią się złoża, które da się wydobywać. Nie ma u nas czegoś takiego, że będziemy likwidowali kopalnie, dlatego że jest polityka zielonego ładu. Złoża się wyczerpią i w wtedy kopalnia będzie zamykana. Dlatego okres został wydłużony do 2049 roku. (…) W tym sektorze nie będą zatrudniani nowi pracownicy, ale już pracujący nie będą musieli zmieniać zawodu. Każdy górnik dopracuje do swojej emerytury w sektorze górniczym, niekoniecznie w kopalni, w której jest obecnie zatrudniony. Sytuacja zwolnień w górnictwie nie jest w Polsce przewidywana. (…) Skoro będziemy zamykali górnictwo w długim okresie, to będziemy uzupełniali zatrudnienie tylko o osoby niezbędne – poinformował gość TV Trwam.

radiomaryja.pl

drukuj