fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] Dr M. Hamankiewicz: Lekarze to nie są „naprawiacze ciał”. Nie wierzę, że przy pomocy telefonu komórkowego bądź „doktora Google” można uleczyć człowieka

Pamiętajmy o tym, że lekarze to nie są „naprawiacze ciał”. Lekarze muszą leczyć człowieka, ale żeby móc leczyć człowieka w całości, w jego istotności, trzeba leczyć i ciało, i ducha zarazem – mówił w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja dr Maciej Hamankiewicz, koordynator szpitala covidowego św. Elżbiety w Katowicach, odnosząc się do teleporad. Wypowiedział się na temat ostatnich decyzji Ministerstwa Zdrowia ws. walki z pandemią COVID-19.

[Narodowy Fundusz Zdrowia] zaleca ograniczenie do niezbędnego minimum lub czasowe zawieszenie planowych świadczeń w szpitalach.

– Działania Ministerstwa Zdrowia są zgodne z otaczającym nas światem. Pandemia jest w swoim apogeum, ale nie wiadomo, czy jest to ostatni szczyt, czy jeszcze będzie kolejna fala – powiedział dr Maciej Hamankiewicz.

NFZ wydał takie zalecenie ze względu na rozwój epidemii koronawirusa.  Trzecia fala jest widoczna w rosnących statystykach zakażeń oraz obłożeniu tzw. łóżek covidowych.

– Nie zgodzę się ze stanowiskiem, że zapewniamy łóżka chorym. To nie o łóżka chodzi. Chodzi o miejsca, w których chorzy mogą się leczyć. Aby mogli się leczyć, nie wystarczy otwarcie przez premiera kolejnego szpitala tymczasowego z pustymi łóżkami. Żeby chorzy mogli być leczeni, potrzebny jest personel medyczny, potrzebne są pielęgniarki, sanitariusze, salowe, a przede wszystkim lekarze – zwrócił uwagę lekarz.

Lekarze zawracają jednak uwagę, że nie chodzi o same łóżka, ale o miejsca, w których mogą leczyć się chorzy.

Dr Maciej Hamankiewicz, koordynator szpitala covidowego św. Elżbiety w Katowicach, podkreślał, że do funkcjonowania szpitala potrzebny jest personel.

– Informacja, że mamy ileś wolnych łóżek covidowych, wprowadza nas w błąd, bo wszyscy myślą, że będą się mogli na tych łóżkach leczyć. Otóż nie. Jesteśmy świadkami tego, że szpitale muszą ograniczyć swoją normalną działalność po to, żeby leczyć – nie kłaść do łóżka – tylko leczyć chorych z powodu COVID-19, a choroba ta jest ciężką chorobą, która zostawia niekiedy bardzo dramatyczne powikłania – zaznaczył.

Lekarz odniósł się także do decyzji ministra zdrowia o ograniczeniu możliwości udzielania przez lekarzy wyłącznie porad telefonicznych. Decyzję tę ocenił pozytywnie.

– Pamiętajmy o tym, że lekarze to nie są „naprawiacze ciał”. Lekarze muszą leczyć człowieka, ale żeby móc leczyć człowieka w całości, w jego istotności, trzeba leczyć i ciało, i ducha zarazem. W związku z tym, nie wierzę w to, że przy pomocy telefonu komórkowego bądź też „doktora Google” można uleczyć człowieka. Można udzielić pomocy ciału, ale też nie zawsze – mówił dr Maciej Hamankiewicz.

https://twitter.com/NFZ_Centrala/status/1367025919702036480

Jak stwierdził, wielu lekarzy nadużywało [teleporad], co mogło zagrażać zdrowiu i życiu pacjentów.

https://twitter.com/NFZ_Centrala/status/1233083073727733761

RIRM/radiomaryja.pl

drukuj