[TYLKO U NAS] Dr. M. Burdelski o wyborach prezydenckich na Ukrainie: Największe szanse ma komik W. Zełenski, którego poglądy są trudne do zidentyfikowania

Obserwatorzy i eksperci od polityki ukraińskiej twierdzą, że będzie druga tura, a największe szanse ma populista Wołodymyr Zełenski – mówił w rozmowie z TV Trwam politolog dr Marceli Burdelski z Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie.

31 marca 2019 r. na Ukrainie odbędą się wybory prezydenckie, które – jak mówił dr Marceli Burdelski – wpłyną na przyszłość i kierunek, na który zdecyduje się Ukraina.

Rozmówca wskazał, że w tej chwili „obserwatorzy i eksperci od polityki ukraińskiej twierdzą, że będzie druga tura, a największe szanse ma populista Wołodymyr Zełenski, którego poglądy są trudne do zidentyfikowania”.

– Urzędujący prezydent jest na drugim miejscu, prowadzi komik Wołodymyr Zełenski, który ma 23 proc. poparcia, Petro Poroszenko ok. 15 proc., Julia Tymoszenko – 13 proc. W 2014 r. Petro Poroszenko miał 54 proc. i wygrał, Julia Tymoszenko miała 12 proc. – tłumaczył.

– Gdyby w drugiej turze znaleźli się Wołodymyr Zełenski oraz Petro Poroszenko, to Julia Tymoszenko prawdopodobnie przekazałaby głosy (…) na pierwszego z nich i obecny prezydent przegrałby – dodał.

Jednak politolog podkreślił także, iż „kandydat obozu rządzącego zawsze ma pewne atuty związane z prowadzeniem kampanii wyborczej. W tej chwili sprawa jest otwarta, ale wygląda na to, że pierwszą turę może wygrać komik Zełenski”.

Zbliżające wybory mogą zdecydować o tym, czy Ukraina dalej będzie starała się o miejsce w Unii Europejskiej, czy też skupi się na dobrych relacjach z Rosją.

– Prawdziwym obrońcą Ukrainy, której zagraża Rosja i która zaanektowała jej terytorium, (…) jest Petro Poroszenko. Obecny prezydent przeciwstawia się agresji rosyjskiej w sposób jasny, definiując wroga. Natomiast w wypowiedziach innych kandydatów, w tym Wołodymyra Zełenskiego i Juli Tymoszenko, można odczytać, że wojny nie ma i że z Rosją można się porozumieć. Tymoszenko twierdzi, że załatwi kontrakt gazowy z Rosją, więc tego typu argumenty się pojawiają – mówił dr Marceli Burdelski.

Politolog zaznaczył, że „problemami na Ukrainie nadal są oligarchowie, korupcja i złe zarządzanie. Miejmy nadzieję, że Ukraińcy dokonają dobrego wyboru”.

RIRM

drukuj