[TYLKO U NAS] Dr hab. M. Guzewicz: Już na początku lat 90. XX wieku udowodniono, że podstawą rozwoju ekonomicznego społeczeństwa jest trwały, heteroseksualny i monogamiczny związek małżeński otwarty na potomstwo
Co z tego, że będziemy wydawać pieniądze na inne dziedziny życia, jeśli nie będzie dla kogo rozwijać gospodarki? Z punktu widzenia przyszłości Polski, fundamentalna rola rodziny jest czymś oczywistym. Już na początku lat 90. XX wieku udowodniono, że podstawą rozwoju ekonomicznego społeczeństwa jest trwały, heteroseksualny i monogamiczny związek małżeński otwarty na potomstwo – powiedział dr hab. Mieczysław Guzewicz, konsultor Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, podczas audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
W grudniu 2021 roku przyjęto projekt dot. Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii. Obecnie dokument oczekuje na dalsze etapy procesu legislacyjnego.
– W tym momencie projekt jest w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Chciałbym zwrócić uwagę na to, że w Polsce mamy ponad 100 różnych instytutów, które są bardzo potrzebne, jednak nie ma instytutu rodziny. Rodzi to znak zapytania, ponieważ obecny rząd tak wiele mówi o ważności tej komórki społecznej i działań na rzecz rodziny – poinformował konsultor Rady ds. Rodziny KEP.
Gość audycji nawiązał do niedawno opublikowanych danych Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że w Polsce doświadczamy mocnego spadku liczby ludności.
– Teraz wszyscy zastanawiamy się, co dalej z tym zrobić? Jednak, by móc podpowiadać politykom, jak skutecznie działać na tej płaszczyźnie, musimy mieć jakiś punkt wyjścia. Należy wielopłaszczyznowo zbadać ten problem. Do tego potrzebna jest placówka badawcza, edukacyjna, promocyjna, wydawnicza i archiwizująca – wskazał dr hab. Mieczysław Guzewicz.
Taką właśnie placówką miałby być procedowany Instytut Rodziny i Demografii. Rozmówca zaznaczył, że są różne ośrodki, które badają ten problem, ale brakuje miejsca, które by to wszystko integrowało.
– Nie ma jednego miejsca, które by to wszystko scalało i być może dlatego mamy takie, a nie inne efekty. Bardzo cieszyliśmy się w 2017 roku, kiedy przekroczyliśmy 400 tys. urodzin, co było efektem programu „Rodzina 500 Plus” zainicjowanego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak obecnie mamy duży spadek urodzeń Polaków – podkreślił konsultor Rady ds. Rodziny KEP.
Przeciwnicy projektu dotyczącego Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii podnoszą głos, że powstanie takiej placówki jest kosztowne, a tak naprawdę jest to niepotrzebny wydatek dla Skarbu Państwa.
– Powołanie i funkcjonowanie takiego instytutu musi kosztować, ale będą to najlepiej wydane pieniądze, jakie budżet państwa może wydać. Co z tego, że będziemy wydawać pieniądze na inne dziedziny życia, jeśli nie będzie dla kogo rozwijać gospodarki? Z punktu widzenia przyszłości Polski, fundamentalna rola rodziny jest czymś oczywistym. Już na początku lat 90. XX wieku udowodniono, że podstawą rozwoju ekonomicznego społeczeństwa jest trwały, heteroseksualny i monogamiczny związek małżeński otwarty na potomstwo – zauważył gość audycji.
Innym argumentem przeciwko utworzeniu placówki na rzecz rodzin i demografii jest zarzut, że będzie ona wchodziła w kompetencje Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka.
– W projekcie ustawy zapisano punkt dotyczący celu powołania instytutu, który jest nazwany celem rzecznikowskim. Chodzi o to, żeby prezes instytutu mógł również reprezentować rodzinę (…). Ataki na instytut potwierdzają wartość i ważność jego powołania – wyjaśnił dr hab. Mieczysław Guzewicz.
Cała audycja dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



